Moja mała twórczość

Serdecznie zapraszam do obejrzenia mojej małej "twórczości". Postaram się pokazać to co robię w wolnych chwilach. Jeśli coś Ci się spodobało - mogę coś podobnego wykonać dla Ciebie. Pisz śmiało na madmad35opole@interia.pl . Na pewno się dogadamy.
Blog poszerzę również o krótkie informacje na temat kosmetyków, które trafiają do mojej kosmetyczki. Pozdrawiam Magda

sobota, 28 marca 2015

ORIFLAME - TROCHĘ NOWOŚCI Z OSTATNICH KATALOGÓW

TROCHĘ NOWOŚCI Z OSTATNICH KATALOGÓW ORIFLAME, KTÓRE TRAFIŁY DO MOJEGO DOMU cz.1


Nowa seria kosmetyków DIAMNODS & PEARLS


W skład nowej serii kosmetyków wchodzi: Krem pod prysznic, Krem do rąk i mydełko


Krem po prysznic DIAMNODS & PEARLS
Luksusowy, nawilżający krem pod prysznic o perłowej, kremowej konsystencji. Mocno się pieni i posiada wspaniały, kwiatowy zapach. 
Barwa kremowa z mieniącymi się drobinkami, które nie pozostają na skórze. Bardzo wydajny.
Cena katalogowa: 16,90zł/200ml tutaj >>>

Krem do rąk DIAMNODS & PEARLS 
Lekki krem do rąk, który szybko się wchłania i nadaje Twojej skórze subtelny blask. O delikatnym, kwiatowym zapachu. Zapach mniej intensywny niż kremu pod prysznic, ale długo wyczuwalny i nie podrażniający oczu.
Cena katalogowa: 11,90zł/75ml   tutaj >>>

 Mydełko DIAMNODS & PEARLS
Subtelnie połyskujące mydełko o kremowej konsystencji i delikatnym, kwiatowym zapachu.
Bardzo fajnie się pieni i dobrze myje. Pozostawia delikatny zapach na skórze.
Cena: 5,90zł/75g tutaj >>>

Ja zestaw kupiłam jak jeszcze był w promocji.

 Zestaw jest dodatkiem do znanego już wcześniej Przeciwstarzeniowego kremu do twarzy DIAMNOD CELLULAR



Ten wyjątkowy krem zwalcza widoczne oznaki starzenia i wzmacnia skórę, która skuteczniej opiera się upływowi czasu. Rozświetla cerę dzięki prawdziwemu pyłkowi diamentowemu. Zmniejsza widoczność drobnych zmarszczek dzięki ekstraktowi z białej trufli. Kompleks proteinowy pomaga odmłodzić kontur twarzy.
Cena: 69,90zł/50ml  tutaj>>>

 Opakowanie kremu jest bardzo ładne, zakrętka wygląda jak wielki diament. Krem bardzo dobrze się wchłania, jest lekki i świetnie nadaje się pod makijaż. Nie uczula mnie i nie podrażnia oczu.
Ten wyjątkowy krem zwalcza widoczne oznaki starzenia i wzmacnia skórę, która skuteczniej opiera się upływowi czasu. Krem zawdzięcza swoje działanie składnikom:
  • - prawdziwy pyłek diamentowy rozświetla cerę
  • - kompleks proteinowy pomaga odmłodzić kontur twarzy
  • - ekstrakt z białej trufli pomaga zmniejszyć widoczność drobnych zmarszczek

BALSAM DO UST VERY ME COLOUR MANIA

  •                                                        
 Balsam do ust w dwóch odcieniach. Nie tylko pielęgnuje nasze usta, ale również nadaje im delikatny koloryt. Jeśli nie chcesz więc mocnego koloru na ustach, ten balsam jest idealny dla ciebie.
Cena: 12,90zł/szt tutaj >>>
 Orange Zest
 pink/mentol

TUSZ DO RZĘS THE ONE DOUBLE EFFECT


Jedna maskara – dwa super efekty! Dwuelementowa nakrętka pozwala Ci regulować ilość tuszu na szczoteczce – możesz je wydłużyć lub zwiększyć ich objętość. Intensywna czerń i formuła odporna na rozmazywanie się – tusz utrzymuje się cały dzień.
Cena: 39,90zł/szt tutaj>>>



Tusz sprawdza się bardzo dobrze. Delikatnie pogrubia rzęsy, mniejszą szczoteczką fajnie maluje się dolne rzęsy i te w kącikach oka. Nie rozmazuje się, nie podrażnia moich oczu. Super połączenie. Nie pogrubia bardzo mocno, więc jeśli ktoś oczekuje giga pogrubienia rzęs to raczej tym produktem nie będzie zachwycony :)

WODA TOALETOWA MY NAKED TRUTH


Delikatny, kobiecy zapach, który obsypie Twoją skórę deszczem zwiewnych pocałunków.

My Naked Truth – kompozycja zapachu
Trzy główne nuty zapachowe tworzące My Naked Truth to kwiat jabłoni, japoński osmanthus oraz delikatny kwiat bawełny.

Nuta głowy to połączenie niezwykłej świeżości kwiatu jabłoni z musującą soczystością kalabryjskiej bergamotki oraz  słodkim owocem liczi.

Nuta serca błyszczy dzięki aromatycznej woni dojrzałej moreli, której towarzyszy subtelnie wyczuwalny japoński osmanthus oraz nowoczesny, lekko ostry akord dzikiej róży.

Nutę bazy otwiera ciepła woń drzewa cedrowego, która płynnie przechodzi w korzenną nutę drzewa sandałowego by finalnie ukoić nasze zmysły delikatnym zapachem kwiatu bawełny.

Prawdziwy wyraz harmonii: flakon
My Naked Truth zostało zamknięte w eleganckim, szklanym flakonie, którego sylwetka  opowiada historię zapachu. Proste linie buteleczki niespodziewanie zaokrąglają się przywodząc na myśl kobiece kształty. Środkowa część flakonu jest transparentna, aby pokazać jak ważne jest nasze wewnętrzne piękno, które w swojej najczystszej postaci stanowi naszą wewnętrzną prawdę. Jednocześnie ta sama część flakonu przypomina kształtem kokon, co symbolizuje siłę i perspektywy.
Cena: 119,90zł/50ml tutaj>>>
Woda pachnie na prawdę bardzo ładnie, choć co do trwałości zapachu nie ma wielkiego zachwytu, wymaga poprawek w ciągu dnia :)
To pierwsza część moich ostatnich zakupów w Oriflame. Wszystkie produkty kupowałam w promocyjnych cenach, to co jest na blogu, to ceny w obecnym katalogu. Czy coś Was szczególnie zainteresowało? Znacie już te produkty, jaką macie o nich opinię?

Jeśli chcesz zrobić zakupy z bieżącego katalogu, zapraszam do złożeni wspólnego zamówienia. Koszt wysyłki produktów jest po mojej stronie.

piątek, 27 marca 2015

Projekt denko - luty, marzec

PROJEKT DENKO - luty, marzec 2015

Ostatnie miesiące są bardzo pracowite, więc i rzadziej znajduję czas na bloga. Teraz będzie jednak trochę więcej czasu i postaram się nadrobić spore zaległości. Zacznę od denka z ostatnich dwóch miesięcy. Nie zbieram teraz opakowań, bo za bardzo nie mam gdzie tego trzymać. Po prostu nim puste opakowanie trafia do kosza, robię mu fotkę.

Oto co zakończyło swój żywot w lutym i marcu.

WŁOSY

1. AVON - MASKA DO WŁOSÓW Z MAROKAŃSKIM OLEJKIEM ARGANOWYM ADVANCE TECHNIQUES

Jeden z moich ulubionych produktów do pielęgnacji włosów. Pewnie będzie jeszcze się pojawiał od czasu do czasu w jakimś denku. Maska znajduje się w miękkiej tubce z której bez problemu możemy ją wydostać. Ma bardzo ładny zapach, który utrzymuje się długo na włosach.
W swoim składzie zawiera olejek arganowy, Prowitaminę B5 i witaminę E. Idealnie nadaje się do pielęgnacji włosów zniszczonych, pozbawionych blasku i przesuszonych. Nakładamy ją na umyte włosy na 5 min i spłukujemy. Po jej użyciu włosy są miękkie, świetnie się rozczesują i wyglądają na odżywione i nawilżone.
Może trochę obciążać włosy, przetłuszczające się. Mi osobiście bardzo odpowiada i na pewno do niej kiedyś wrócę. Moja ocena: 5,5/6

2. AVON - SZAMPON DLA DZIECI HOT WHEELS

Jeden z ulubionych szamponów mojego młodszego syna. Bardzo fajnie myje włosy, dobrze się pieni i co najważniejsze - nie szczypie w oczy. Włosy po jego użyciu ładnie pachną i są super miękkie. Na pewno jeszcze u nas zagości. Moja ocena: 5,5/6

Co do pozostałych szamponów do denka nie trafiło nic. Na półce stoi parę otwartych szamponów, ale żaden jeszcze nie dotarł do dna :)

CIAŁO

1. AVON - BODY SCRUB - DAZZLING MOMENTS (PEELING DO CIAŁA)


Kolejny produkt o cudownym zapachu, który zagościł w mojej łazience. Peeling do ciała Dazzling Moments pachnie soczystą gruszką, magnolią i bursztynem. Konsystencja jego jest dość gęsta, pod koniec używania stwierdziłam, że nawet zbyt gęsta, bo z tuby bez jej rozcięcia wyjąć się go nie dało. Jednak to zwiększa jego wydajność, bo nie trzeba go dużo by się dobrze umyć. Drobinki peelingujące nie były zbyt duże, delikatnie masowały skórę. Jak ktoś szuka mocnego zdzieraka, to ten produkt na pewno go nie zadowoli. Po nałożeniu na skórę bardzo fajnie się pieni. Pozostawia delikatny zapach na ciele. Skóra jest miękka, miła w dotyku i bez podrażnień. Nie pozostawia tłustej powłoki na ciele, ale delikatne mieniące się drobinki, które sprawiają, że nasza skóra wygląda na odświeżoną i pełną blasku. Mi odpowiada jako produkt do codziennej pielęgnacji. Raz w tygodniu sięgam po bardziej "drapiący' produkt i jest dobrze :) Produkt wart wypróbowania choćby dla tego słodkiego zapachu. Moja ocena: 5/6

2. AVON - PŁYN DO KĄPIELI MANDARYNKA I BIAŁY JAŚMIN


W moim nowym domu jest wspaniała duża wanna, dlatego teraz częściej korzystamy z kąpieli, niż prysznica. Dlatego częściej goszczą też u mnie płyny do kąpieli. Wypróbowuję kolejne produkty z tej serii z firmy AVON i jak na razie kocham wszystkie. Cudowny zapach, długo utrzymująca się duża piana to zalety tych płynów. Nie mają może jakiś wielkich działań na skórę, ale uprzyjemniają mi kąpiel po ciężkim dniu, pozwalając się zrelaksować w swoich objęciach. Na pewno będę sięgać po nie dalej i któryś na pewno zawita ponownie w mojej łazience. Moja ocena: 5/6

2. AVON - PŁYN DO KĄPIELI KONWALIA MAJOWA

Nic ująć nic dodać. Tak jak pisałam wcześniej na razie wszystkie używane płyny do kąpieli bardzo mi się podobają pod względem zapachu. Ten również mnie urzekł. Moja ocena: 5/6

3. ORIFLAME - SWEDISH SPA - ODŚWIEŻAJĄCY ŻEL POD PRYSZNIC


Żel o fajnej gęstej konsystencji z zanurzonymi wewnątrz drobinkami barwy czerwonej i niebieskiej. To są kropelki olejków jojoba i z pestek winogron. Sam żel dzięki takiemu połączeniu barw jest delikatnie fioletowy. Ma faktycznie bardzo orzeźwiający zapach - trochę przypominający wodę kolońską. Wszystko to dzięki zawartości mięty. Kąpiel pod prysznicem staje się więc dobrą pobudką. Dlatego chętnie sięgałam po niego po podczas porannego prysznica i w momentach, gdy potrzebowałam wrócić do formy po męczącym dniu. Nie jest to tani produkt jak na żel pod prysznic. W cenie katalogowej to ok 25zł, ale warto sięgnąć po niego gdy jest w jakiejś promocji. Ja jak kiedyś jeszcze na taką promocję trafię, na pewno go kupię. Moja ocena: 5/6

HIGIENA

1. ORIFLAME - SILK BEAUTY LUXURY VELVET - DEZODORANT ANTYPERSPIRACYJNY 24H


Po niefortunnym spotkaniu z dezodorantem pewnej firmy, który bardzo mnie uczulił, musiałam na jakiś czas zrezygnować ze sprayu. Sięgnęłam więc po dezodoranty w kulce. Na pierwszy ogień poszedł deo z serii Luxury Velvet, który zachwycił mnie już żelem pod prysznic. Produkt ten wzbogacony jest proteinami z jedwabiu, ekstraktem z orchidei, alantoiną i wyciągiem z egzotycznego kwiatu szarłatu. Produkt bardzo fajnie się sprawdził, nie podrażnił mnie, nie uczulił. Zmniejszył intensywność pocenia się i zapobiegał powstawaniu plam na ubraniach. Sprawił, że na jakiś czas pozostaję przy dezodorantach w kulce. Do tego pewnie jeszcze wrócę, ale mam mały zapas do wykorzystania, więc na razie nowego nie kupię. Moja ocena: 5/6

2. ORIFLAME - ANTYPERSPIRANT DIVINE

 Kiedyś kupiłam go w zestawie razem z wodą toaletową. Woda kupiona była na prezent, więc w sumie nawet nie sprawdziłam jak pachnie, ale dezodorant w kulce został. Zapach delikatny przypominający trochę fiołki, nawet dość długo utrzymuje się na skórze. Sam deo, nie podrażnia, dobrze chroni przed poceniem, nie jest za rzadki, ani za gęsty. Dobrze rozprowadza się pod pachami, nie plami ubrań. Pewnie do niego kiedyś wrócę. Moja ocena: 5/6

TWARZ

1. LOREAL PARIS - REVITALIFT MAGIC BLUR - Krem przeciw oznakom starzenia.


Krem mogłam poznać dzięki Kampanii w której brałam udział. Jednak nie dlatego tak bardzo ten krem mnie zachwycił. Po pierwsze faktycznie zauważyłam redukcję zmarszczek. Te płytsze zniknęły całkowicie, a te głębsze spłyciły się. Twarz po zastosowaniu tego kremy była promienna, idealnie nawilżona i cudownie gładka. Gdy się jej dotykało, to tak jakby była pokryta woskiem. Jednak nie mylcie tego uczucia z jakąś tłustą powłoką, bo tak nie było. Krem delikatnie zmniejsza też widoczność porów. Nie powodował nadmiernego wydzielania się sebum. Był on bardzo wydajny, gdyż posiadał bardzo gęstą konsystencję. Do tego przyjemny zapach, nie uczulał, nie podrażniał moich oczu, a w tej kwestii ciężko mi jest dobrać odpowiedni kosmetyk dla siebie. Bardzo eleganckie opakowanie, które ładnie prezentowało się na półce.
Mogę z czystym sumieniem polecić go innym osobą. Ja na pewno kupię go w najbliższej przyszłości. Moja ocena: 6/6

2. AVON - ANEW CLINICAL - DWUFAZOWY KREM POD OCZY


Jak już o kuracjach przeciwzmarszczkowych mowa, to do denka trafił też mój krem pod oczy z serii ANEW CLINICAL. Produkt, który używałam może nie zrobił na mnie tak wielkiego wrażenia jak krem opisywany poprzednio, ale nie uważam go również za bubel. Jest to bardzo ciekawy produkt, gdyż w jednym opakowaniu mamy jakby dwa kremy. Pierwsza część to krem barwy ekri, którą używa się pod oko, druga w formie gęstego pomarańczowego żelu to produkt przeznaczony do pielęgnacji powieki. Krem sprawdził się u mnie dobrze. Zniknęły mi worki pod oczami, zjaśniały cienie pod oczami. Widać wyraźnie, że po zastosowaniu kremu są mniej widoczne zmarszczki. Tutaj chyba oczekiwałam mocniejszego efektu, ale nie ma co ukrywać - latka lecą i zmarszczek przybywa :)
Produkt nie podrażniał mi oczu, nie uczulił, więc nie mogę na niego aż tak bardzo narzekać. Czasami chyba oczekuję się cudu po kosmetyku i można się zawieść.
Kremy są bardzo wydajne, to opakowanie używałam dwa razy dziennie przez pół roku. To na prawdę długi okres czasu. Cena może nie jest zbyt niska, bo w katalogu cena to ok 58zł, ale bardzo często jest w promocji. ja kupiłam go za 9,90. Teraz też jest w promocyjnej cenie. Więcej o tym kremie możecie poczytać tutaj: http://www.avon.sklep.pl/towar/494/program-liftingujcy-okolice-oczu.html
Obecnie używam kremu do twarzy i serum z tej serii i też jestem jak na razie z nich zadowolona. Do tego kremu kiedyś powrócę, mam teraz jeszcze dwa inne w zapasie.
Moja ocena: 5/6

3. AVON SOLUTIONS - NAWILŻAJĄCO - MATUJĄCY KREM NA DZIEŃ I NAWILŻAJĄCY ŻEL-KREM PRZYWRACAJĄCY RÓWNOWAGĘ CERZE PRZETŁUSZCZAJĄCEJ SIĘ NA NOC.


Do tej pory były same zachwyty. Jednak nie zawsze tak jest. Oto duet, który nie spełnił moich oczekiwań. Krem na dzień miał matować i nawilżać skórę. Z nawilżaniem radził sobie dobrze, jednak z matowaniem już nie radził sobie u mnie kompletnie. Już po godzinie moja twarz spływała tłuszczem. Do tego podrażniał moje oczy. Jeszcze bardziej na moje oczy działał żel-krem na noc. Ciekawa konsystencja żelowa konsystencja, dość dobrze się wchłaniająca, jednak dłużej nie mogłam drażnić oczu. Piekący ból nie sprzyja normalnemu funkcjonowaniu, dlatego po zużyciu ok 10% tych kremów czekają one na nowego właściciela. Do serii mam też piankę do mycia twarzy, ale chyba jej już nie będę otwierać, skoro te produkty mi nie odpowiadały.
Moja ocena: 2/6

4. AVON ANEW ULTIMATE 7S - KONCENTRAT LIFTINGUJĄCY ULTI-MINUTE


Kolejny produkt który mnie nie zachwycił. Jest to serum liftingujące redukujące siedem oznak starzenia się. Przeznaczone jest one dla kobiet 45+. Działanie tego produktu może nie jest takie złe, ale szału też nie ma. To co mnie najbardziej drażniło to zapach. Nie mogłam go po prostu znieść. Jako, że na serum nakładałam jeszcze zawsze jakiś krem to trochę to się gubiło, ale i tak go momentami wyczuwałam. Zużyłam połowę butelki i postanowiłam zmienić produkt na coś innego. Druga wada była już bardziej techniczna, nie działała pipeta do pobierania serum. Pewnie jakaś mała dziurka w pompce i pozostało mi nabieranie produktu ze szklanej rurki - jej zewnętrznej strony. Wprawdzie wadliwy produkt mogłam wymienić w AVON, ale nie chciało mi się bawić w odsyłanie produktu.
Produkt trafił do kartonu z produktami które czekają na nowego właściciela.

Produktów do makijażu nie zużyłam ostatnio, ale wkrótce zrobię mały przegląd moich cudeniek i wtedy pewnie coś się znajdzie w denku.

Tak wygląda moje denko. Znacie te produkty? Jakie macie o nich zdanie? Coś Was zainteresowało? Czekam na komentarze, które zawsze czytam z przyjemnością :)

środa, 4 lutego 2015

Kwartalne denko

PROJEKT DENKO LISTOPAD, GRUDZIEŃ 2014 I STYCZEŃ 2015

Z powodu przeprowadzki i remontu, nie miałam czasu na blogowanie. Nie było też możliwości składania pustych opakowań, więc systematycznie robiłam fotki zużytych produktów. Trochę się tego nazbierało przez te trzy miesiące. Postaram się Wam trochę przybliżyć zużycia z ostatniego kwartału.

WŁOSY

1. bioIQ Odżywka do włosów i szampon. Produkty naturalne, bez żadnych związków chemicznych, szkodliwych dla naszych włosów. Przeznaczone dla wszystkich rodzajów włosów. U mnie nie sprawdziły się kompletnie. Okropny zapach, brak jakiegoś pienienia się szamponu, odżywka pozostawiała tłusty filtr na włosach, które na drugi dzień wymagały ponownego mycia.
Nie wrócę ponownie do tych kosmetyków.
Moja ocena: 2/6

2. Rosyjskie kosmetyki Babuszki Agafii. Szampon i odżywka do włosów farbowanych. Produkty z tej serii bardzo mi odpowiadają. Szampon i odżywka bardzo przyjemnie pachnie, idealnie sprawdzają się na mojej głowie. Włosy po użyciu tego zestawu są miłe w dotyku, ładnie się mienią i nie trzeba ich myć na drugi dzień. Na pewno kiedyś wrócę do tego zestawu. Jedyna wada - szybko się kończą :)

Moja ocena: 5/6

3. Avon Naturals - Odżywczo-nawilżający szampon Miód i żurawina oraz Nawilżająca odżywka Miód i żurawina.
Kolejni moi ulubieńcy. To był taki świąteczny produkt idealny na zimę, gdy pod czapką nasze włosy ulegają zniszczeniu. Fajnie nawilżają włosy, które są miękkie i miłe w dotyku. Świetnie się rozczesują, odżywka nie obciąża włosów. Bardzo przyjemny zapach i malinowy kolor. Fajne produkty do których na pewno powrócę.
Moja ocena: 5/6

4. SYOSS REVIVE - Odżywka do włosów farbowanych.
Bardzo lubię produkty z Sayoss. Tym razem kupując farbę do włosów z tej firmy otrzymałam gratis odżywkę. Bardzo fajny produkt, sprawił, że farba z włosów nie zmywała mi się tak szybko i kolor był dłużej soczysty, a włosy miękkie i miłe w dotyku. Chętnie przetestuję odżywkę razem z szamponem. Wrócę ponownie do tego produktu.
Moja ocena: 5,5/6


5. AVON Naturals - Szampon 2w1 Czerwona koniczyna i czarna porzeczka
Rewitalizujący szampon z odżywką dodający włosom blasku. Fajnie się sprawdzał jak na szampon 2w1. U mnie bywa często tak, że nie mogę po tego typu szamponach rozczesać włosów, a tutaj spokojnie. dobrze myje, wzmacnia włosy nadaje im połysku. Nie obciążał włosów i nie przetłuszczał. Ładny zapach i dobra konsystencja. Pewnie kiedyś do niego wrócę.

Moja ocena: 5/6

6. AVON ADVENCE TECHNIQUES - odżywka do włosów INSTANT REPAIR 7. Odżywka do włosów zniszczonych z keratyną.
Jeden z moich ulubionych produktów do których chętnie wracam. Moje włosy bardzo go lubią. Po zastosowaniu tej odżywki włosy są miękkie, puszyste, fajnie się układają i dobrze wyglądają. Na początku stosowałam ją razem z szamponem z tej samej serii, ale teraz stwierdziłam, że i samodzielnie sprawdza się bardzo dobrze. Na pewno do niej powrócę.

Moja ocena: 5,5/6


7. AVON NATURALS - SZAMPON WYGŁADZAJĄCY - miód i jojoba. Wygładzający szampon z ekstraktem z miodu i z olejkiem jojoba przeznaczony jest do włosów suchych i zniszczonych. Idealnie nawilża włosy i sprawia, że dobrze się rozczesują. U mnie sprawdzał się średnio, trochę obciążał moje włosy, przez co szybciej się one przetłuszczały. Ale za to zapach słodki i cudowny. Może jeszcze kiedyś do niego wrócę.
Moja ocena: 4,5/6



8. BABUSZKA AGAFII - Maseczka przyśpieszająca wzrost włosów.
Bardzo fajny produkt. Dobrze tolerowały go moje włosy i chyba faktycznie rosną szybciej :)
Wrócę do niego.
Moja ocena: 5/6


CIAŁO

1. ORGANIQUE - SHEA BUTTER SALT PEELING - Peeling solny z guaraną
Po raz pierwszy zawiodłam się na produkcie z firmy Organique. Peeling był fatalny, zaczynając od zapachu, a kończąc na strasznie tłustej powłoce, którą pozostawiał na skórze i wannie. Lubię peelingi, nie przeszkadza mi tłusta powłoka, która pozostaje po ich użyciu, ale co za dużo to też nie zdrowo. Nie powiem jest skuteczny, fajnie złuszcza naskórek, zatrzymuje wodę w skórze i nie trzeba się po jego użyciu kremować, ale jednak zapach dla mnie był nie do przyjęcia. Ja do niego nie wrócę.

Moja ocena: 2/6



2. ORIFLAME - PUDER DO CIAŁA VOLARE

Produkt, który gdzieś tam się u mnie uchował z dawnych zapasów. Delikatny zapach i fajne wchłanianie wilgoci (potu) zwłaszcza po depilacji pach, gdy nie mogę stosować żadnych dezodorantów. Bardzo wydajny, starczył na bardzo długo. Jak jeszcze kiedyś się pojawi, pewnie go kupię.
Moja ocena: 5/6



3. BINGOSPA - CHŁODZĄCY ŻEL PO OPALANIU
Produkt ten stosuję już od ponad roku. Ma on intensywny mentolowy zapach i daje uczucie schłodzenia. Często stosuję go również na opuchnięte, zmęczone nogi. Daje im to fajną ulgę. Pewnie jeszcze nie raz do niego powrócę, nie koniecznie latem, na opaleniznę.

Moja ocena: 4,5/6


4. AVON SENSES FEVER - szampon i żel pod prysznic w jednym. Produkt przeznaczony dla mężczyzn. Jako żel sprawdzał się świetnie, ładnie pachnie, pozostaje ten zapach na skórze, dobrze myje. jako szampon kiepski, włosy po nim są matowe, bez połysku, szybko się przetłuszczają. Chyba już nie zagości w naszym domu.
Moja ocena: 3,5/6



5. AVON ANTURALS - MGIEŁKA DO CIAŁA SŁODKA ŚLIWKA I WANILIA

Słodki, nawet wręcz za słodki zapach, ale czasami lubię takie słodkości. Przez jakiś czas utrzymuje się na skórze. Mgiełki lubię stosować również rozpylając je na firankach, utrzymuje się wówczas przyjemny zapach w pokoju. Nie wiem czy wrócę do tego konkretnie zapachu, ale mgiełki goszczą w moim domu nadal.

Moja ocena: 4/6


6. ORIFLAME - DISCOVER MIAMI SPIRIT - ŻEL PEELINGUJĄCY POD PRYSZNIC
Cała seria tych peeligów to moi ulubieńcy. Każdy zapach coś w sobie ma. Pozostawiają gładką i pachnącą skórę, dobrze się spłukują. Ja na pewno będę do nich wracać. 
Moja ocena: 6/6

7. AVON PLANET SPA BALI BOTANICA - PEELING DO CIAŁA
Seria Bali skradła moje serce. Uwielbiam jej zapach, który długo utrzymuje się na skórze. Peeling fajnie myje, dobrze się pieni i świetnie spłukuję. Ja na pewno będę do niego wracać wielokrotnie, aż nie znajdę innego ulubieńca :)

Moja ocena: 6/6


8. NIVEA - Mydełko fennel & oil
Mydełko nawilżające, zawiera olejki z nasion kopru. Przyjemnie pachnie, nie uczula, fajnie myje i nawilża. Pewnie do niego wrócę.

Moja ocena: 5/6



9. AVON - SIMPLY DELICATE - Delikatny żel do higieny intymnej
Produkt, który bardzo lubię, fajnie się u mnie sprawdza. Nie uczula, nie powoduje swędzenia i fajnie odświeża intymne miejsca. Ja go lubię, często do niego wracam.

Moja ocena: 5,5/6

10. AVON PLANET SPA - WYGŁADZAJĄCY PEELING CUKROWY.

Kolejny mój ulubieniec. Ma dość spore drobinki peelingujące, więc dokładnie oczyszcza skórę, pozostawiając na niej słodki zapach. Dobrze się spłukuje. Na pewno jeszcze u mnie zagości.

Moja ocena: 6/6

11. bioIQ - ŻEL POD PRYSZNIC ORAZ ŻEL DO MYCIA WŁOSÓW I CIAŁA
Kompletna pomyłka. Zapach beznadziejny, wodnista konsystencja. jestem totalnie zawiedziona tymi produktami. Nie kupię już nic tej firmy przez jakiś czas na pewno.

Moja ocena: 1/6

12. ORIFLAME - Szampon i żel pod prysznic  z serii AUTA

Mój syn uwielbia ten szampon i żel w jednym. Fajnie pachnie, dobrze myje. Będzie do nas wracał.
Moja ocena: 5/6

13. AVON - Płyn do kąpieli Gorąca wanilia i figa.

Uwielbiam płyny do kąpieli z AVON, fajnie się pienią i przyjemnie pachną. Cudownie umilają kąpiel. Ja będę do nich wracać, choć nie koniecznie do tego zapachu.

Moja ocena: 5/6

14. AVON PLANET SPA ZŁOTA KOLEKCJA - LUKSUSOWY PŁYN DO KĄPIELI 
Pachnie cudownie, w pianie widać mieniące się złote drobinki. Fajny gęsty i bardzo wydajny. Chętnie sięgałabym po niego częściej, ale cena jest dość wygórowana, niestety. Może jeszcze kiedyś go kupię jak trafię na dobrą promocję.

Moja ocena: 5/6 (tylko za cenę odjęte)


15. AVON - MRS FROSTY - PŁYN DO KĄPIELI
Świąteczna wersja płynu do kąpieli o fajny zapachu pomarańczy. Kojarzy się z zimą, świętami i wygrzewającą kąpielą. Fajny na zimowy czas. Butelka bardzo sztywna, ciężko się wydobywało z niej płyn. Nie wiem czy kupię ponownie w przyszłym sezonie.

Moja ocena: 4,5/6


16. ORIFLAME DISCOVER - BRAZILIAN PASSION - ŻEL POD PRYSZNIC
Ładny orzeźwiający zapach, dobrze myje, odpowiednia gęstość i produkt bardzo wydajny. Lubię tą serię, więc żel pewnie znowu kiedyś do mnie trafi. ma jeszcze sporo innych do wypróbowania :)
Moja ocena: 5/6


TWARZ

1. AVON CARE - LEEKI KREM DO CERY PRZETŁUSZCZAJĄCEJ SIĘ. 
Krem z wyciągiem z ogórka, faktycznie lekki, nie obciąża twarzy, fajnie ją chłodzi. Niestety podrażniał moje wrażliwe oczy i potem stosowałam go do smarowania zmęczonych nóg. Też je chłodził :) Nie kupię ponownie. Pewni u kogoś innego się sprawdzi.

Moja ocena: 3/6



2. SANASE - CZEKOLADOWY PEELING DO TWARZY
Strasznie gęsta konsystencja, trudny do rozprowadzenia, ciężko się zmywa. Zapach super - czekoladowy, skuteczność dobra. Pozostawia twarz miękką i miłą w dotyku, trochę ją wysusza. Ja nie kupię ponownie, miałam lepsze produkty.

Moja ocena: 3,5/6


3. LOREAL MEN EXPERT - KREM PRZECIWZMARSZCZKOWY I NAWILŻAJĄCY DLA MĘŻCZYZN 40+
Mój mąż bardzo go chwalił. Idealnie wygładza i nawilża. Skuteczny i przyjemny w stosowaniu. Dwukomorowe podawanie kremu pozwala na dołożenie sobie np tylko kremu nawilżającego na naszą twarz. Wróci do nas na pewno.

Moja ocena: 5/6



KOLORÓWKA

1. ASTOR AGE VITALITY - Korektor pod oczy

Fajny  korektor w pędzelku, akurat kolorystycznie mi odpowiadał, jednak bardzo szybko zgęstniał i pozostawiał smugi pod oczami. Chyba do niego nie wrócę.
Moja ocena: 3,5/6

2. ORIFLAME - KREM NABŁYSZCZAJĄCY NA USTA, POWIEKI I POLICZKI

Krem stosowałam jako cień do oczu, błyszczyk i róż na policzki. Wszechstronne użycie, trwałość trochę gorsza. Jako cień szybko się zbrylał w kącikach oczu, ale świetnie sprawdzał się jako baza pod inne cienie. Jako błyszczyk szybko go zjadałam, jako róż było ok. Niestety mimo, że jeszcze jego okres gwarancji nie minął podszedł on wodą i trafił do denka. Chyba jednak nie kupię ponownie, zresztą już dawno nie widzę tego produktu w katalogu.

Moja ocena: 3,5/6

INNE


1. REXONA - Dezodorant Aloe Vera
Bardzo fajny dezodorant, będę do niego wracać
Moja ocena: 6/6


2. ORIFLAME WTA - roll-on
Fajny nie pociłam się po nim, przyjemnie pachnie. Kiedyś wrócę do niego.
Moja ocena: 5/6

Tak wygląda moje denko. Coś znacie, stosujecie? Czymś Was zainteresowałam?