Moja mała twórczość

Serdecznie zapraszam do obejrzenia mojej małej "twórczości". Postaram się pokazać to co robię w wolnych chwilach. Jeśli coś Ci się spodobało - mogę coś podobnego wykonać dla Ciebie. Pisz śmiało na madmad35opole@interia.pl . Na pewno się dogadamy.
Blog poszerzę również o krótkie informacje na temat kosmetyków, które trafiają do mojej kosmetyczki. Pozdrawiam Magda

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą VERONA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą VERONA. Pokaż wszystkie posty

sobota, 4 stycznia 2014

PROJEKT DENKO - GRUDZIEŃ 2013

GRUDZIEŃ 2013 - DENKO

Grudzień minął bardzo szybko i już mamy Nowy Rok. Zużycia grudnia nie są okazałe, wiele produktów mam otwartych i stąd mniejsze zużycia.

Oto szczegóły:

TWARZ

1. ORIFLAME - Żel peelingujący do mycia twarzy PURE SKIN
Pisałam o nim tutaj>>>
To już drugie opakowanie tego produktu. Bardzo go lubię, jest wydajny, pachnie orzeźwiającą miętą. Idealnie budzi mnie rano do życia. Nie jest mocnym ździerakiem, więc mogę go spokojnie używać do codziennej pielęgnacji. Teraz zastąpił go żel do mycia twarzy z tej samej serii, ale o nim napiszę wkrótce.
Do tego żelu peelingującego na pewno jeszcze powrócę.
Moja ocena: 5,5/6
2. VERONA - SPA & WELLNESS - SERUM DO TWARZY 4D
Produkt który początkowo mi się podobał, niestety po pewnym czasie stosowania zaczął mnie drażnić. Po pierwsze denerwował mnie zapach tego serum, po drugie dziwna powłoka jaka zostawała na mojej twarzy. Cera w dotyku nie była gładka, miękka, ale taka jakaś jakby lepka. Stosowane same na skórę nie było problemem, ale gdy na to serum nakładałam podkład, pojawiały się grudki na twarzy jakby podkład się ważył. Musiałam na serum nakładać najpierw bazę pod makijaż, by tego efektu nie było. No ale rano gdy się spieszę, nie zawsze mam czas na nakładanie kilku produktów.
Serum nie spełniło moich oczekiwań. Na pewno do niego nie powrócę.
Wcześniej pisałam o nim tutaj>>>
Moja ocena: 2/6
3. Maseczki z Tołpy
W grudniu miałam okazję testować różne maseczki m.in sięgałam po produkty z TOŁPY. Bardzo się z nimi polubiłam, więc będę często do nich wracać. Używałam też innych maseczek, ale nie wszystkie saszetki się uchowały podczas świątecznych porządków.
Opisy używanych maseczek znajdziecie po etykiecie TOŁPA
Ocena: 5/6

CIAŁO

1. ORIFLAME - DEZODORANT ANTYPERSPIRACYJNY ACTIVELLE
Produkt o bardzo przyjemnym zapachu, jednak mimo obietnic producenta nie zapewnia 24h ochrony przed poceniem. Już po 3 godzinach było czuć, że jestem spocona. Dla samego zapachu wolę inne produkty z tej firmy, do tego deo już nie wrócę.
Moja ocena: 3/6
2. ORIFLAME - ŻEL POD PRYSZNIC NATURE SECRETS Z RELAKSUJĄCĄ LAWENDĄ I FIGĄ
Mój ulubieniec i odkrycie grudnia. Cudowny zapach, który przypomina mi zapach czarnych miśków z Haribo. Bardzo fajnie myje i faktycznie relaksuje. Idealnie się sprawdzał podczas wieczornych kąpieli. Pozostawia lekki zapach na skórze. Wkrótce napiszę o nim więcej. Opis tutaj>>>
Aktualnie w promocyjnej cenie duże opakowanie tego żelu tutaj>>>
Ja do niego wrócę na pewno.
Moja ocena: 5,5/6
3. ORIFLAME - KREM DO CIAŁA MY RED
Kolejny ulubieniec grudnia. Super zapach, choć słabiej wyczuwalny na ciele, jednak można go wzmocnić perfumami z tej samej kolekcji. Idealnie się rozprowadza na ciele, fajnie wchłania, pozostawiając skórę miękką i gładką w dotyku.
Aktualnie nie jest w promocji, ale można go dostać w niskiej cenie i wtedy warto skorzystać z oferty, ja na taką promocję poczekam. MY RED
O kremie pisałam już na moim blogu tutaj>>>
Moja ocena: 5,5/6
4. ORIFLAME - KREM DO CIAŁA SILK BEAUTY
Pięknie pachnący krem do ciała z dodatkiem ekstraktów z orchidei. Zapach owszem fajny, ale w kontakcie z moją skórą się zmienia i po pewnym czasie używania zaczął mnie drażnić. Po drugie ma chyba dużo parafiny, gdyż wolno się wchłania i pozostawia lekko tłustą powłokę.
Mi osobiście nie odpowiada, więc nie wrócę do niego. SILK BEAUTY
Moja ocena: 3/6
5. ORIFLAME - KOJĄCY ŻEL DO HIGIENY INTYMNEJ FEMINELLE
Ze względu na skłonność do stanów zapalnych sięgam po różne płyny i żele do higieny intymnej. Ten spełnił moje oczekiwania. Fajnie się pieni, dobrze wypłukuje, nie podrażnia wrażliwych miejsc i ładnie pachnie. na pewno wrócę do niego, gdy znowu będzie w promocji. FEMINALLE
Moja ocena: 5/6
6. RECEPTURA AGAFII - ŻEL-SCRUB DO CIAŁA MALINA I LEN
Kolejne moje odkrycie i ulubieniec grudnia. Piękny zapach, delikatny peeling i dobra wydajność produktu, to jego duże zalety. Na pewno wrócę do tego produktu. Pisałam o nim tutaj>>>

WŁOSY

  1. BINGOSPA - KURACJA DO WŁOSÓW SŁABYCH I WYPADAJĄCYCH Z 40 AKTYWNYMI SKŁADNIKAMI
Produkt który pokochałam już latem, dla mnie jest ulubieńcem roku. Pisałam o nim tutaj>>>
Bardzo przyjemnie pachnie i jest skuteczny. Teraz wzmacniał moje włosy w zimowej kuracji.
Na pewno będę do niego wracać jeszcze nie raz.
Moja ocena: 6/6
2., 3. ORIFLAME - NATURE SECRETS SZAMPON I ODŻYWKA DO WŁOSÓW PRZETŁUSZCZAJĄCYCH SIĘ Z POKRZYWKĄ I CYTRYNĄ.
Oba produkty to moi ulubieńcy. Moje włosy po stosowaniu tych produktów nie przetłuszczają się tak bardzo, są błyszczące, fajnie się układają i po prostu wyglądają dobrze. Na pewno będę do nich wracać. Pisałam o nich tutaj>>>
Moja ocena: 5,5/6

Tak wygląda moje grudniowe denko. Kolorówki nie zużyłam, mam sporo produktów tego typu stąd wolno się kończą, chyba, że muszę je zdenkować ze względu na czas od ich otwarcia lub terminu przydatności. Ale przeglądem zajmę się wkrótce, więc może coś w styczniowym denku się znajdzie.

A tak oznaczam sobie termin do kiedy mam zużyć produkt - naklejam na nie małe etykietki z datą końcową. Wszystko wtedy jest jasne. oto przykład widoczny na jednym z lakierów. Zdjęcie przygotowane do planowanych postów o mojej kolekcji lakierów.
Czy czymś zainteresowałam Was w moim denku? Może coś używałyście, ale Wasze wrażenia są całkiem inne? Piszcie.

sobota, 9 listopada 2013

VERONA - SPA & WELLNESS - SERUM DO TWARZY 4D

VERONA - SPA & WELLNESS - SERUM DO TWARZY 4D

 Ostatnio używane przeze mnie serum troszkę kosztowały, jednak uważam, że były warte swojej ceny. Teraz postanowiłam sięgnąć po jakiś tańszy środek. Znalazłam na internecie Serum do twarzy z Verony. Oto jak sprawdza się on w codziennym używaniu.

Opis produktu:
Kuracja odmładzająca i relaks w jednym? Teraz to możliwe dzięki serum do twarzy 4D z kwasem hialuronowym i kolagenem marki Verona. Nawilżanie, uelastycznianie, odmładzanie, odżywianie. Innowacyjna formuła opracowana w laboratorium Verona zapewnia cerze odpowiedni poziom nawilżenia przez długi czas. Specjalnie wyselekcjonowane składniki aktywne, w tym kwas hialuronowy i kolagen doskonale uelastyczniają i odmładzają skórę. Olej arganowy regeneruje naskórek, wzmacnia barierę lipidową oraz opóźnia proces starzenia. Wyciąg z magnolii posiada właściwości relaksacyjne, rozluźniające i przeciwstresowe. Dzięki zawartości protein kaszmiru skóra na długi czas pozostaje dogłębnie nawilżona, niezwykle jędrna i idealnie gładka.

Cena: 6,99zł/50ml   tutaj>>>

Moja opinia:
Szczerze przyznam, nie spodziewałam się wiele po tym serum, ale zaskoczyło mnie ono. Serum zapakowane jest w miękką tubkę, z której łatwo wydostać odpowiednią ilość produktu. Ma ono dość gęstą konsystencję, rozprowadzając go na twarzy czuje się mały opór.
Dość szybko się wchłania się w skórę i od razu czuć, że ją napina. To napięcie pozostaje niestety na twarzy, aż do momentu nałożenia na nią kremu nawilżającego. Jednak jak dotykamy policzków to czuć, że jest ona bardzo gładka i napięta. Czyli coś działa.
Serum ma bardzo fajny zapach, delikatny, nie drażniący moich oczu. Sam produkt też nie uczula.
Stosuję je od jakiegoś tygodnia i widzę, że jest dość wydajne. Producent zaleca stosowanie go z innymi produktami z tej serii, więc może je dokupię wkrótce.
Jak widzicie firma VERONA podarowała nam fajny produkt za niską cenę, zawsze to coś jeśli nie możemy sobie pozwolić na wydatek bliski 100zł.
Opinia moja wydana jest po krótkim czasie stosowania, zobaczymy czy się ona zmieni, gdy puste opakowanie trafi do denka.

Moja ocena: 4,5/6