Moja mała twórczość

Serdecznie zapraszam do obejrzenia mojej małej "twórczości". Postaram się pokazać to co robię w wolnych chwilach. Jeśli coś Ci się spodobało - mogę coś podobnego wykonać dla Ciebie. Pisz śmiało na madmad35opole@interia.pl . Na pewno się dogadamy.
Blog poszerzę również o krótkie informacje na temat kosmetyków, które trafiają do mojej kosmetyczki. Pozdrawiam Magda

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą RIVAL DE LOOP. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą RIVAL DE LOOP. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 2 marca 2014

DENKO - LUTY 2014

MOJE ZUŻYCIA W LUTYM 2014

 Luty minął bardzo szybko. Zużycie dość spore jak na krótszy miesiąc, ale jak to u mnie bywa mam otwarte parę produktów. Po drugie produkty używa cała rodzina.

WŁOSY

 1. YVES ROCHER - Delikatny szampon z wyciągiem z  hamamelisu.
Szampon używany przez moje dzieci. Bardzo fajnie myje, pieni się, nie podrażnia oczu. Włosy po nim są miękkie i puszyste. Moje dzieci bardzo go lubiły. Ja skorzystałam z niego parę razy. U mnie też fajnie się sprawdził. Tylko włosy były po nim bardzo puszyste, wymagały ujarzmienia. Bardzo fajny delikatny zapach. Będę do niego wracać.
Moja ocena: 5/6

2. AVON - ADVANCE TECHNIQUES 360 Nourishment- MAROKAŃSKI OLEJEK ARGANOWY DO WŁOSÓW
Olejek arganowy jest ostatnio moim ulubionym produktem. Chętnie sięgam po sam czysty składnik lub produkty zawierające ten olejek. Ostatnio miałam możliwość przetestowania Olejek arganowy do włosów z AVON. Produkt o bardzo miłym zapachu. Stosowany w małej ilości ok. 2 pompek idealnie wystarczał na moje włosy. Gdy stosowałam go z szamponami nie zawierającymi olejku arganowego nie obciążał włosów. Pod koniec zaczęłam używać szamponu i balsamu z tej samej kolekcji co olejek i wtedy było już za dużo dobrego. Włosy były bardzo obciążone i wieczorem nie wyglądały korzystnie. Moje włosy same w sobie szybko się przetłuszczają, stąd penie taka reakcja.
Sam olejek jest świetnym i wydajnym produktem. Korzystnie wpływał na jakoś moich włosów, zwłaszcza na ich końcówki. Na pewno wrócę do tego produktu w przyszłości. Teraz używam olejku z innej firmy. Moja ocena: 5/6   więcej tutaj>>>

3.  AUSSIE - MIRACLE MOIST - Szampon z olejkiem z orzechów makadamia.
Po raz pierwszy z produktem spotkałam się w sierpniowym Glossyboxie. Miałam wtedy małą buteleczkę szamponu do przetestowania. Moje włosy go pokochały a zapach zniewolił mój umysł. Wiedziałam, że gdy tylko będzie promocja na ten szampon kupię go. I tak się stało. Trafił do mnie wraz z odżywką z tej samej serii. Dla mnie super produkt. Idealnie się pieni, tworząc fajną gęstą pianę. Wystarczy raz umyć nim włosy. Włosy są po nim odżywione, ładnie się błyszczą i cudownie pachną. Na pewno wrócę do niego, przy kolejnej promocji, bo cena trochę wysoka jak dla mnie. Moja ocena: 6/6

4.  AUSSIE - MIRACLE MOIST - Trzyminutowa odżywka z olejkiem z orzechów makadamia.
Idealne uzupełnienie szamponu z tej samej serii. Po jego użyciu włosy pięknie pachną, są delikatne, miękkie, fajnie się rozczesują i układają. Po dłuższym stosowaniu widziałam różnicę w ich wyglądzie, oczywiście na korzyść. Żaden z produktów nie wywołał uczulenia, ani łupieżu czy świądu. Na pewno do niej wrócę. Moja ocena: 6/6

5. NOWINKA - Odżywka do włosów "Piwo i pszenica"
Produkt znalazł w pierwszej wersji PinkJoy. Mam z tą odżywką mieszane uczucia. Jest skuteczna, po jej używaniu widziałam, że włosy są mocniejsze, mają połysk i mniej wypadają. Odżywka jednak bardzo obciążała moje włosy i już wieczorem wyglądały tak sobie. Jednak efekty które zauważyłam przemawiają na jej korzyść. Nie potrafię jednak powiedzieć czy to był wpływ odżywki czy branych wtedy tabletek z Oriflame. Pewnie kiedyś wrócę do tej odżywki i przetestuję ją jeszcze raz. Moja ocena: 4,5/6    więcej tutaj>>>

CIAŁO

 1. ORIFLAME - KREM POD PRYSZNIC LOVE IS IN THE AIR
Bardzo przyjemnie pachnący żel pod prysznic o dość gęstej kremowej konsystencji. Była to edycja limitowana - Walentynkowa. Żel wydajny, fajnie myjący i pozostawiający na skórze na krótko zapach. Pewnie byłby częstszym gościem pod moim prysznicem, ale to wersja limitowana, nie wiem jak długo będzie dostępna. Po drugie mam coraz to nowe żele z Oriflame, które chcę przetestować.
Kupię jak będzie w jakiejś promocji. Moja ocena: 4,5/6

2. YVES ROCHER - ŻEL POD PRYSZNIC I DO KĄPIELI ZŁOTA WANILIA
Miniaturka tego żelu była dostępna w grudniowym Glossyboxie. Ja już wtedy miałam ten żel pod prysznicem. Edycja specjalnie na święta o cudownym waniliowym zapachu i drobinkami złota w butelce. Żel bardzo gęsty i wydajny. Drobinki nie pozostają na skórze, ale zapach tak.
Chętnie zakupię sobie na zapas jedną butelkę, jeśli jeszcze jest w sprzedaży. więcej tutaj>>> . Moja ocena: 6/6

3. FARMONA - TUTTI FRUTTI - PEELING DO CIAŁA FIGI&DAKTYLE
Bardzo fajny zdzierak o cudownym zapachu. Chętnie po niego sięgałam, dość wydajny.  Więcej o nim tutaj>>>>
Szkoda że buteleczka taka mała, ale ja na pewno do niego wrócę. Moja ocena: 5/6

4. FARMONA - TUTTI FRUTTI - KREMOWY PEELING DO CIAŁA GRANAT & PITAJA
Bardzo ładny zapach, dobry zdzierak, choć nie tak mocny jak poprzednik. Troszkę bardziej delikatny, konsystencja bardziej kremowa. Zapach pozostaje na skórze.  Na pewno do niego wrócę w tej lub innej wersji zapachowej. Wkrótce o nim napiszę więcej. Moja ocena: 6/6

5. FARMONA - SWEET SECRET - PIERNIKOWY PEELING  CUKROWY DO CIAŁA
Fajny peeling cukrowy o typowo świątecznym zapachu - pierników. Pozostawia tłustą powłokę na skórze, co nie wszyscy lubią. Mi to nie przeszkadza. Chętnie wrócę do niego, ale w zimie, wtedy mi takie zapachy odpowiadają. Więcej o nim pisałam tutaj>>>  Moja ocena: 5/6

Na fotce brakło jeszcze jednego produktu. Przypomniałam sobie, że odłożyłam puste opakowanie w inne miejsce, dlatego brakło go na zdjęciach.
6. ORGANIQUE -  ODŚWIEŻAJĄCY KREM DO STÓP
Mój ulubieniec. Bogaty w naturalne wyciągi krem do stóp wykazuje działanie antyseptyczne, przeciwpotne i odświeżające. Długotrwale nawilża, wygładza i odżywia skórę, bez uczucia lepkości. Zapobiega pękaniu pięt. U mnie sprawdził się idealnie. Do tego ma bardzo przyjemny zapach. Pod koniec używałam go na zmianę z innym kremem, by starczył na dłużej. Wtedy też zauważyłam, że staje się on coraz bardziej wodnisty, ale to już była jego końcówka. Ja na pewno do niego wrócę. Moja ocena: 6/6

TWARZ
 
 1. BIODERMA - Sensibio H2O - czyli płyn micelarny
Płyn micelarny o którym nie trzeba wiele mówić, bo wszędzie o nim głośno, jest hitem blogerek. U mnie też sprawdził się bardzo dobrze, fajnie zmywa nawet wodoodporny tusz i liner. Trzeba uważać by nie trafił do oka, bo wtedy piecze. Pewnie kiedyś po niego jeszcze sięgnę, jak uda mi się go kupić w jakiejś korzystnej cenie. Ten miałam z październikowego Glossyboxa. Moja ocena: 5,5/6

2.  LIRENE DERMOPROGRAM - PEELING GRUBOZIARNISTY Z WYCIĄGIEM Z CZARNEJ BORÓWKI. GŁĘBOKO OCZYSZCZAJĄCY
  Peeling jest dobrym zdzierakiem. Fajnie czyści skórę twarzy, nadając jej gładkości i usuwając martwy naskórek. Po jego użyciu skóra nie domaga się kremu, więc też ją delikatnie nawilża.
Produkt słabo wydajny. Jakoś wyjątkowo szybko mi się skończył. Kiedyś do niego wrócę, na razie mam zapas peelingów do wykorzystania. Moja ocena: 5/6   więcej tutaj>>>

3. RIVAL de LOOP - PEELINGUJĄCY ŻEL DO MYCIA TWARZY. CERA WRAŻLIWA I SUCHA.
Peeling do którego nie wrócę. Nie sprawdził się przy mojej cerze, ale dla bardzo delikatnej buzi będzie w sam raz. Więcej o nim tutaj>>>  Moja ocena: 3/6

4. ORIFLAME - ECOLLAGEN - SERUM DO TWARZY NA NOC
Produkt z mojej ulubionej serii. Fajnie się sprawdza, na pewno jest skuteczny. Mnie trochę podrażniał, wpływał na moje wrażliwe oczy, dlatego mogłam nakładać go tuż przed snem. Bardzo wydajny. Więcej o nim tutaj>>> Moja ocena: 5/6

POZOSTAŁE

1. ORIFLAME - Woda toaletowa Fairy City Lights
Woda toaletowa o bardzo przyjemnym, słodkim zapachu. Długo utrzymuje się na skórze. Bardzo adekwatnie oddaje moje wrażenia opis ze strony Oriflame: Zamknij oczy i daj się uwieść zachwycającym nutom zapachowym Fairy City Lights! Akordy świeżej zieleni i soczystych dzikich truskawek dopełnione miękkim, kobiecym jaśminem i aromatem karmelizowanego jabłuszka oczarują Twoje zmysły. Na pewno wrócę do niej. Mam jeszcze żel pod prysznic i roll-on z tej serii więc chwilę zapach będzie jeszcze u mnie gościł. Moja ocena: 6/6

2. ORIFLAME - Błyszczyk do ust Oriflame Beauty Powershine
Starsza wersja tego błyszczyka, nie pamiętam już jaki to był kolor (jego nazwa) był to odcień różu. Uwielbiałam ten błyszczyk, stale nosząc go w kieszeni dlatego zdarły się napisy z niego. Fajny pędzelek aplikujący produkt i trwały na ustach, nadający im delikatny połysk, błyszczące drobinki. Mam już nowy z tej serii. Moja ocena: 5/6

Tak wygląda moje denko. Zauważyłam, że wiele produktów nie opisałam jeszcze więc pewnie jakieś recenzje jeszcze z tego denka znajdziecie na moim blogu.

Czy coś Was zainteresowało? Coś znacie? Stosujecie?

wtorek, 11 lutego 2014

PEELINGUJĄCY ŻEL DO MYCIA TWARZY

RIVAL de LOOP - PEELINGUJĄCY ŻEL DO MYCIA TWARZY.
 CERA WRAŻLIWA I SUCHA.

W mojej łazience stale goszczą żele peelingujące do mycia twarzy. Mam swoich ulubieńców, lecz zdarza mi się testować coś nowego. Tym razem jest to produkt z Rival de Loop dostępny w Rossmanie.

Opis produktu:
Łagodny żel peelingujący Rival de Loop delikatnie oczyszcza skórę dzięki łagodnym substancjom peelingującym. Wyjątkowo miękkie drobinki peelingujące usuwają delikatnie, a przy tym dokładnie, zrogowaciałe i obumarłe komórki skóry. 
Działanie: Pantenol i wyciąg z moreli dostarczają skórze intensywnego nawilżenia i poprawiają jej wygląd.
Produkt przeznaczony dla cery wrażliwej i suchej. 

Cena: 5,99zł/75ml   tutaj>>>

Skład:
Moja opinia:
Jakoś nie miałam jeszcze produktu z firmy Rival de Loop, który w 100% spełnił by moje oczekiwania. No może korektor pod oczy. Teraz też nie było inaczej.
Żel peelingujący zamknięty jest w miękkiej tubie, przeźroczystej, więc fajnie widać ile jest produktu w pojemniku. Zamknięcie na klik służy jednocześnie jak podstawka, żel spływa na dół i nie ma problemu z wydobyciem go ze środka. Problem jest z otwarciem tubki. Chyba trafiłam na super zamknięcie, bo otwierając je złamałam już dwa razy paznokcie.
Konsystencja żelu dość gęsta, widać maleńkie drobinki peelingujące, barwa delikatnie niebieska.

Sam żel rozprowadza się bardzo fajnie, jednak drobinki peelingujące są słabo wyczuwalne. Spełniają jednak swoją rolę, bo usuwają brud z twarzy, nawet pozostałości po podkładzie. Jeśli ktoś nie lubi mocnych ścieraków lub ma bardzo wrażliwą twarz to jest to produkt idealny dla niego. Dla mnie on był za delikatny. Produkt ma bardzo przyjemny zapach.

Twarz po zastosowaniu żelu jest wyraźnie napięta jednak nie nawilżona. Moja skóra domagała się natychmiastowego nałożenia kremu.
Wydajność średnia. Jakoś szybko się skończył ten żel. Osobiście do niego nie wrócę, ale na pewno znajdzie on swoich miłośników.
Szkoda, że produkt nie spełnił moich oczekiwań. Cena jego nie jest wygórowana (ostatnio w promocji kosztował coś ok. 4zł)  i jest on łatwo dostępny.

Moja ocena: 3/6

Znacie ten produkt? Jakie żele peelingujące do twarzy stosujecie?




środa, 7 sierpnia 2013

Dzisiejsze zakupy w Rossmannie i paczuszka

Witajcie
Dzisiaj pokarzę Wam co kupiłam sobie w Rossmannie, oprócz oczywiście higienicznych produktów. Jak zwykle do koszyka trafia coś, co wcześniej było nie planowane.
I tak:
1. RIVAL DE LOOP 4w1 ROLL-ON POD OCZY, z kofeiną i wyciągiem z kasztanowca, 15 ml
Redukuje cienie pod oczami, nawilża, schładza. Do skóry od tonacji jasnej do średniej.
Zapowiadane efekty: Okolice oczu sprawiają wrażenie wypoczętych, świeżych i pełnych blasku.
Tak wygląda w środku.
Jestem bardzo ciekawa tego produktu, mam nadzieję, że zastąpi on korektor pod oczy.

2. FARMONA Kremowy peeling myjący Tutti Frutti Karmel&Cynamon
Kremowy żel z peelingiem pod prysznic o przytulnym zapachu rozgrzanego karmelu i świeżo zmielonego cynamonu. Zawarte w olejku białe trufle to najcenniejszy i najdroższy afrodyzjak znany już w starożytności – znak Wenus, rzymskiej bogini miłości. Pobudza zmysły, podnosi atrakcyjność fizyczną i budzi pożądanie.Peelingujące drobinki jojoba i zmielone łupinki orzeszków macadamia, zanurzone w delikatnym kremowym żelu, usuwają martwy naskórek, idealnie wygadzają ciało. Żel doskonale oczyszcza skórę, a dzięki zawartym składnikom nawilżającym i odżywczym pozostawia ja świeżą, jedwabiście gładką i miękką.
3. ISANA - dwie odżywki do włosów. 
Isana Hair odżywka intensywna pielęgnacja dla włosów o natychmiastowym działaniu. Preparat zawiera olejek z pestek moreli i pantenol. Przeznaczony do włosów suchych i zniszczonych.
Isana odżywka natychmiastowa jedwab. Preparat zawiera olejek z pestek winogron. Produkt przeznaczony do matowych i łamliwych włosów.
Miniaturki te trafią do wyjazdowej kosmetyczki.
4. Lakiery do paznokci. Planowałam zakup jednego, ale skuszona dzisiaj przez jedną z blogerek do koszyka trafił jeszcze jeden lakier do paznokci i od niego zacznę.
RIMMEL Salon PRO z Lycra. Kolor 705 Regge Splash. Bardzo fajny delikatny kolor, prawdopodobnie bardzo trwały. Zobaczymy.
WIBO Extreme Nails obiecałam sobie, że kupię jeszcze inny odcień. Wczoraj pokazywałam Wam róż, a dzisiejszy nabytek to delikatny pomarańcz. Jest to nr 5. Już nie mogę się doczekać jak wygląda na paznokciach. Podobają mi się jeszcze błękity, na pewno przy jakiejś okazji trafią do koszyka, dzisiaj nie było wyboru w Rossmannie kolorystycznej, bo akurat jest promocja na te lakiery, ale będę polować dalej.

To moje szaleństwa zakupowe w Rossmannie. Poszalałam też ostatnio w Lawendowej szafie, akurat była promocja na szampony i balsamy do włosów z serii Planeta Organica. Już dawno mnie kusił zakup produktów z tej firmy. Dzisiaj przyszła paczuszka.

I tak mamy tutaj:
Szampon do włosów Tybetański ziołowy - objętość i siła - orzech mydlany, olej z drzewa sandałowego, 9 wysokogórskich ziół.
Balsam do włosów Tybetański ziołowy - objętość i siła - biały imbir, 9 wysokogórskich ziół.
Maska do włosów Tajska - blask i siła, olej jojoba, ylan-ylang, królewski lotos.

Tak prezentują się dzisiejsze nowości kosmetyczne.


Życzę miłego dnia !!!