Moja mała twórczość

Serdecznie zapraszam do obejrzenia mojej małej "twórczości". Postaram się pokazać to co robię w wolnych chwilach. Jeśli coś Ci się spodobało - mogę coś podobnego wykonać dla Ciebie. Pisz śmiało na madmad35opole@interia.pl . Na pewno się dogadamy.
Blog poszerzę również o krótkie informacje na temat kosmetyków, które trafiają do mojej kosmetyczki. Pozdrawiam Magda

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą GARNIER. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą GARNIER. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 17 stycznia 2016

BeGlossy - styczeń 2016


STYCZNIOWE PUDEŁECZKA cz.1


Zaczyna się Nowy Rok i nowa kolekcja pudełeczek. Mam zamiar w tym roku zrezygnować z subskrypcji jednego z boksów i najbliższe dwa miesiące będą dla mnie bardzo ważne przy podjęciu decyzji.
Oto styczniowy box od BeGlossy pt. Zimowa pielęgnacja


Zawartość mnie nie powaliła...


a oto szczegóły:

1. NAOBAY Nawilżająco-dotleniający krem do twarzy.

 Chroni i nawilża skórę twarzy. Uniwersalny, idealny dla każdego rodzaju cery. Jego wyjątkowa formuła opiera się na wysokiej jakości ekstraktach roślinnych i organicznych olejkach. dzięki niemu skóra odzyskuje równowagę hydrolipidową. Szybko się wchłania i sprawdza się jako baza pod makijaż.
Otrzymujemy 30ml
Produkt tej firmy już kiedyś miałam. Był to peeling do twarzy i bardzo dobrze go wspominam. Dla mnie to najlepszy produkt w tym pudełku. Faktycznie jest bardzo delikatny, nie podrażnia moich oczu, fajnie nawilża. Zobaczę jak się sprawdzi przy dłuższym stosowaniu.

2. PANTENE - Odżywka w piance pod prysznic


Ta nowość jest idealnym uzupełnieniem codziennej pielęgnacji. Doskonale wnika we włosy i odżywia je nie obciążając. Ułatwia rozczesywanie długich i splątanych włosów.
Otrzymujemy miniaturkę produkt idealną do podróżnej kosmetyczki. Znam inne produkty tej firmy z serii Intensywna Regeneracja i świetnie się sprawdziły. Przetestuję ten produkt i zobaczymy.

3. GARNIER Płyn micelarny 3w1 do skóry wrażliwej.


Produkt jest mi już dobrze znany. Używałam go już parę razy i sprawdza się dobrze. Idealnie usuwa nawet wodoodporny makijaż, nie podrażnia moich oczu. Zostawia na skórze uczucie świeżości, a nie ściągnięcia. Otrzymujemy wersję miniaturową idealną do torebki lub na wyjazd.

4. SHEFOOT - Krem rozgrzewający z wyciągiem z porostów alpejskich.


Krem doskonały na zimowe wieczory. Nawilża, regeneruje i cudownie rozgrzewa zmarznięte stopy.
Produkt pełnowymiarowy.
Miałam już ten krem od tej firmy kiedyś i pamiętam, że dość opornie się wchłaniał. Sprawdzę ten, ale jakoś sobie po nim nie obiecuję zbyt dużo.

5. SEMILAC - Lakier do paznokci Diamond Cosmetics

Lakier o intensywnym kolorze, pozwalający uzyskać efekt hybrydy bez konieczności utwardzania w świetle UV. Jego atutem jest mocna pigmentacja i krótki czas schnięcia.
Produkt pełnowymiarowy.
Lakier zapowiada się fajnie tylko kolor totalnie nie dla mnie - czarny. cały czas mi się wydaje, że producenci pozbywają się odcieni które im zalegają. Zawsze do boksów trafiają kolory intensywna czerwień, czarny czy żółty. Jakoś nigdy nie trafia mi się coś delikatniejszego, co mogę używać na co dzień.

Tak wygląda styczniowy box. Produkty ułożyłam w kolejności od tych które podobają mi się najbardziej do tych które są dla mnie rozczarowaniem.

Zimowa pielęgnacja mnie nie zachwyciła. Spodziewałam się czegoś innego w tej tematyce. a Wy co o nim sądzicie?

niedziela, 7 września 2014

PROJEKT DENKO - SIERPIEŃ 2014

SIERPNIOWE DENKO


Tym razem skromnie, ale większość produktów wykończyłam w lipcu i teraz mam dużo nowości w użyciu.

WŁOSY


1. AVON NATURALS - SZAMPON ODŻYWCZY POKRZYWA I ŁOPIAN
Szampon przeznaczony dla włosów słabych i łamliwych. Wzmacnia i odżywia cebulki włosowe, co zapobiega wypadaniu włosów. Szampon dobrze sprawdził się na moich włosach, ale nie było hitu. Nie powodował przetłuszczania się włosów. Po umyciu były one puszyste, błyszczące i dobrze się rozczesywały. Nie zauważyłam jednak jakiegoś wzmocnienia włosów. Jak wypadały tak wypadały. Moja ocena: 4/6

2. AVON ADVENCE TECHNIQUES - SZAMPON NATYCHMIASTOWA NAPRAWA
Szampon służy do regeneracji włosów bardzo zniszczonych dzięki skoncentrowanej keratynie. Daje siedem efektów: przeciwdziała matowieniu włosów, ich łamliwości i rozdwajaniu końcówek. Zapobiega puszeniu się włosów, szorstkości i niszczeniu przez wysoką temperaturę. Keratyna uzupełnia ubytki we włosach, wzmacnia je nadając im siły. Szampon sam w sobie dobry, ale dobrze sprawdza się z całą serią produktu. Stosowałam go z balsamem do włosów, sprayem, a teraz używam też maseczki z tej serii. Cała seria jest bardzo dobra i pewnie zagości u mnie na dłużej. Moja ocena: 5/6

3. AVON ADVENCE TECHNIQUES - ODŻYWKA NATYCHMIASTOWA NAPRAWA
Uzupełnienie powyższego szamponu. Włosy po jej użyciu są błyszczące, bardzo miękkie w dotyku i fajnie się układają. Zagości u mnie na dłużej. Moja ocena: 5/6


 GARNIER OLIA - FARBA DO WŁOSÓW 5.3 ZŁOCISTY BRĄZ
farba spełniła moje oczekiwania zarówno pod względem koloru jak i wyglądu włosów. Kolor bardzo ładny naturalny. Włosy błyszczące nie matowe, miękkie i miłe w dotyku. Farbę łatwo się stosuje, a dodana do niej odżywka starcza na dwa użycia. Myślę, że znalazłam farbę która spełnia moje oczekiwania. Moja ocena: 5,5/6

CIAŁO


1. AVON SENSES - PEELING DO CIAŁA GARDEN OF EDEN
Peeling do ciała wzbogacony soczystą pomarańczą i słodką wonią peoni i jaśminu. Nie jest to mocny zdzierak, ale dobrze usuwa zanieczyszczenia i martwy naskórek. Pozostawia na skórze delikatny, przyjemny zapach. Będzie pewnie jeszcze gościł pod moim prysznicem. Moja ocena: 5,5/6 Pisałam o nim tutaj>>>

2. AVON SENSES - PEELING DO CIAŁA CITRUS ZING
Peeling podobny do poprzedniego, ale o całkiem odmiennym zapachu. Tym razem soczysty, cytrusowy zapach, dający bardzo fajne uczucie odświeżenia. Idealny na ciepłe dni. Zawiera witaminę E, dzięki niemu skora staje się gładka, miła w dotyku i pachnąca delikatnie cytrusami.
Jeszcze u mnie zagości. Moja ocena: 5,5/6

3. AVON NATURALS - ŻEL POD PRYSZNIC GRANAT I MANGO.
Bardzo lubię żele pod prysznic z tej serii. Mają bardzo ładne zapachy, dobrze myją, a opakowania są poręczne i łatwo zabrać je na wakacyjny wyjazd.
Ten zapach bardzo mi się podobał, słodki i przyjemny. Używałam też mgiełki do ciała o tym zapachu co powodowało, że zapach utrzymywał się na mojej skórze przez długi czas. Teraz uświadomiłam sobie, że nie mam na fotkach w denku mgiełek, ale synowie systematycznie opakowania po nich przerobili na spryskiwacze dla siebie. Ta mgiełka powinna trafić do denka.
Do żelu będę wracać, chętnie wypróbuję też balsam z tej serii. Moja ocena: 5/6

4. AVON NATURALS - ŻEL POD PRYSZNIC FIOŁEK I LICZI
Kolejny fajny zapach, lekko słodkawy, ale przyjemny. Mgiełka z tej serii też dostępna, ale już tak bardzo jej nie lubiłam jak poprzedni zapach. Żel pewnie wróci pod mój prysznic kiedyś, a mgiełka już nie koniecznie. Moja ocena: 5/6

TWARZ


ORIFLAME ESSENTIALS - NAWILŻAJĄCY KREM DO TWARZY Z KOMPLEKSEM MULTIWITAMINOWYM I EKSTRAKTEM Z MORELI.
Pisałam o nim tutaj>>>
Krem dobrze się sprawdzał. Stosowałam go popołudniu, po powrocie z pracy i zmyciu makijażu. cera po jego użyciu była miła w dotyku i delikatnie pachniała brzoskwinią. zapach niestety wpływał na moje wrażliwe oczy i pod koniec opakowania zaczęłam go stosować na dekolt tylko. Krem fajny ale ja do niego nie wrócę ze względu na uczulający zapach. Moja ocena: 4/6

Tak wygląda sierpniowe denko. Coś znacie, stosujecie? Czymś Was zaciekawiłam?

wtorek, 1 października 2013

DENKO - wrzesień 2013

Jak szybko minął ten miesiąc. Czas na kolejne denko. Tym razem produktów sporo, ale nie są to zużycia tylko tego miesiąca. Po prostu wiele produktów skończyło mi się właśnie we wrześniu.
Oto moje denko:
Wsypane do jednej miski wyglądają nie są szczególnie widoczne, ale zaraz zobaczycie co jeszcze tam się kryje.

WŁOSY
1. YVES ROCHER - Szampon chroniący blask włosów farbowanych. Pisałam o nim tutaj>>>
Fajny szampon o delikatnym, miłym zapachu. Kiedyś do niego wrócę, ale wówczas kupię z odżywką do kompletu. Moja ocena: 4,5/6
2. Odżywka z MARION - Ultralekka odżywka z olejkiem arganowym
Dla mnie HIT i odkrycie ostatnich miesięcy. Pisałam o niej tutaj>>> Na pewno będę jej używać nadal. Moja ocena: 6/6
3. MARION - 60 sekundowa Maseczka z olejkiem arganowym 7 efektów. To taka miniaturka, gdyż opakowanie starcza na dwie aplikacje, a przy długich włosach może i na jedną. Efekty dobre. Włosy się fajnie rozczesują, przyjemnie pachną i są błyszczące. Pewnie lepsze efekty będzie widać po dłuższym stosowaniu. Na razie miałam jedno opakowanie na próbę, ale w przyszłości zakupię więcej i sprawdzę to. Moja ocena: 5/6
4. SYOSS - Odżywka do włosów farbowanych. Bardzo lubię odżywki tej firmy, bo sprawdzają się u mnie bardzo dobrze. Ta również jest ok. Włosy po niej są miękkie, błyszczące i fajnie się rozczesują. Odżywka ma fajny zapach i pozwala na dłuższe utrzymanie koloru na farbowanych włosach. ja do niej na pewno wrócę. Moja ocena: 6/6
5. GARNIER - Ultra DOUX - Kwiat lipy. Szampon przeznaczony do wlosów normalnych i przetłuszczających się. Jak dla mnie totalny niewypał. Na otwieraniu połamałam panokcie, a po umyciu włosy przetłuszczały się bardzo szybko. Po umyciu włosy trzeba było nałożyć odżywkę by je wogóle rozczesać i ujarzmić, bo inaczej puszyły się i kudlaciły. Moja ocena: 2/6 na pewno nie wrócę do tego szamponu, a o lipie i jej działaniu na włosy tyle dobrego słyszałam.

CIAŁO

1. BINGOSPA - Masło kakaowe do ciała. Pisałam o nim tutaj>>>
Bardzo fajny produkt o przyjemnym zapachu, długo utrzymującym się na skórze. fajnie się rozprowadza na suchej skórze i dobrze wchłania. Do tego produkt bardzo wydajny - używałam go prawie trzy miesiące. Na pewno do niego wrócę. Moja ocena: 5/6
2,3. MARION - Żele peelingujace po prysznic w dwóch zapachach: Mleczko kokosowe i palona kawa.
Pisałam o jednym z nich  tutaj>>>
Żele fajnie się sprawdzają, ale są mało wydajne. Poręczna butelka do zabrania na wyjazd. Mi osobiście bardziej odpowiadał ten kokosowy do kawowego nie wrócę. Uśredniona ocena: 4,5/6
4. BINGOSPA - Żel pod prysznic Artline o zapachu Tropikalnym. Fajny żel o bardzo przyjemnym słodkim zapachu, trochę zbyt rzadki jak dla mnie, fajnie się pieni. Pisałam o nim tutaj>>>
Była to seria limitowana, więc nie wiem czy jeszcze dostanę ten zapach, ale kiedyś chętnie do niego wrócę. Moja ocena: 5/6
5.BIGOSPA - Krem pod prysznic Czekolada z pomarańczą. Pisałam o nim tutaj>>>
bardzo ładny zapach, słodki, aż chce się zjeść. niestety zbyt duża, ciężka, nieporęczna butelka, a sam żel gęsty i łatwo spływający z dłoni. Nie wiem czy do niego wrócę, choć zapach mnie urzekł. Moja ocena: 4/6
6.  L`OCCITANE - Balsam do ciała o zapachu Werbeny. Zapach przyjemny, ale mało nawilża. Skóra szybko dopomina się kolejnej dawki nawilżenia.  Mało wydajny ten balsam, bo ma dość rzadką konsystencję. Na pewno nie kupię ponownie, zresztą cena też odstrasza. Moja ocena: 3/6
7.  L`OCCITANE - Mydło o zapachu Werbeny. Fajne, wydajne o przyjemny orzeźwiającym zapachu, idealne na lato. Raczej nie kupię ze względu na cenę. Moja ocena: 4/6
8, 9 MARION - Olejki do kąpieli: RELAKS i ENERGIA.  Pisałam o nich tutaj>>> i tutaj>>>.
Produkt o przyjemnym zapachu, fajnie nawilżający, ale dający zbyt mało piany, a ja ją uwielbiam w kąpieli. Moja ocena: 4/6


TWARZ

1. OCEANIC - AA 30+ Kuracja przeciwzmarszczkowa. Tonik
Produkt bardzo fajny, nie podrażniał moich oczu, ani nie uczulał. Nie zauważyłam, żeby działał jakoś specjalnie przeciwzmarszczkowo. Dobrze usuwa zabrudzenia i ogranicza wydzielanie sebum. Kiedyś do niego wrócę. Moja ocena: 4/6
2. GARNIER - Essentials Dwufazowy płyn do demakijażu.
Produkt dla mnie akurat nie trafiony. Nie mogłam znieść tłustej powłoki jaką po sobie zostawiał. Oczy mnie piekły. Makijaż usuwa dość dobrze, radził sobie nawet z wodoodpornym tuszem. Twarz po jego użyciu była bardzo tłusta i wymagała zmycia jakimś żelem. Ja do niego nie wrócę. Moja ocena: 3/6
3. ORIFLAME - Optimals Tonik do cery mieszanej. Bardzo dobrze się sprawdza przy codziennym użyciu. Nie jest to pierwsze opakowanie tego toniku i ja na pewno do niego wrócę. Nie matuje może na cały dzień, ale przy zastosowaniu innych produktów z tej serii, sprawdza się całkiem przyzwoicie.
Moja ocena 5/6
4. NIVEA - Żel do mycia twarzy - cery mieszanej. Pisałam o nim tutaj>>>
Fajny żel, ale trochę za bardzo wysusza skórę. Po jego użyciu trzeba nałożyć krem. Używałam go razem z kremem z tej samej serii. Sprawdził się tak sobie, są lepsze produkty. Zastanowię się nad kupnem, zwłaszcza, że krem mnie podrażnia lekko. Ocena: 4/6
5. ALVERDE - Żel peelingujący do mycia twarzy.
Bardzo go polubiłam. Ma świetny odświeżający zapach i nie tylko czyści twarz, ale też ją delikatnie chłodzi. Mój ulubieniec. Pisałam o nim tutaj>>>  Ocena: 6/6
6. OCEANIC - AA 40+ Krem pod oczy - Rozjaśniający cienie pod oczami.
Kolejny fajny produkt z tej firmy. Nie podrażnia, nie uczula, może efekty mogłyby być lepsze, ale jak na razie dla mnie wystarcza. Pewnie kupię ponownie. Pisałam o nim tutaj>>> Moja ocena: 5/6
7. VICHY - PURETE THERMALE 3w1
Płyn do mycia twarzy, zastępuję żel, tonik i mleczko. Fajnie usuwa makijaż i wszelkie zabrudzenia, bardzo dobrze się pieni. Niestety trochę mnie uczula bo po jego użyciu pieką mnie oczy. Wprawdzie delikatnie, ale było to dla mnie uciążliwe. Produkt dostałam jako gratis kupując Krem nawilżający z tej firmy. Dość długo go zużywałam, zastępując go czasami innymi produktami. Jest bardzo wydajny. Nie kupię więcej niestety
Moja ocena: 4/6
8. VICHY - NORMADERM MAT - mydło do twarzy
Też jakaś próbka otrzymana przy zakupie innego produktu z tej serii, dawno temu. Leżała i czekała na swoją kolej, ale jak zobaczyłam, że wkrótce minie okres jej przydatności do użycia, szybko wykorzystała. Bardzo fajnie oczyszcza buźkę i długo po umyciu utrzymuje się zmatowienie. Trochę za mocno ściąga skórę na policzkach, dlatego muszę używać kremu, po jego zastosowaniu, ale to akurat mi nie przeszkadza. Polecam teraz już jest w innych opakowaniach i chyba o lekko zmienionym składzie. Ja na pewno do produktu wrócę. Moja ocena: 5/6
9. BIOLIQ - Intensywne serum rewitalizujące.
Pisałam o nim tutaj>>> Produkt bardzo wydajny. Stosowałam go od maja z małą przerwą. Początkowo nie zauważała żadnych większych zmian. Pod koniec opakowania zauważyłam jednak, że moje przebarwienia robią się jaśniejsze, a na tym bardzo mi zależało. Może więc choć trochę to serum działa. Skóra po nim jest fajnie napięta i gładka. Serum dobrze się wchłania, idealnie nadaje się pod podkład, nie powoduje jego rolowania się. Myślę, że jeszcze do niego wrócę w przyszłości.
Moja końcowa ocena: 5/6
10. OCEANIC - AA KOLAGEN ŹRÓDŁO MŁODOŚCI - Krem na dzień  ujędrniająco-witalizujący do cery tłustej i mieszanej.
Krem używany przez bardzo długi okres na zmianę z innymi produktami. Dla odmiany wracałam do niego, ale nie był to dla mnie żaden hit. Słabo matował, a zapach podrażniał moje oczy. Jak na krem z serii AA zawiódł mnie. Nie wrócę do niego. Moja ocena: 3/6
11. MARION - Maseczka rewitalizująca typu PEEL OFF. Pisałam o niej tutaj>>>
Może być, prawdopodobnie do niej kiedyś jeszcze wrócę. Na razie mam otwartych dużo różnych maseczek, więc będę chciała je wykończyć. Moja ocena: 5/6
12. , 13. DAX COSMETIC - PERFECTA - Peelingi do twarzy: drobno i gruboziarnisty. Bardzo fajne peelingi. Jeden mocniej, drugi mniej, ścierają martwy naskórek i usuwają zanieczyszczenia z twarzy. Na pewno do nich wrócę nie jeden raz. Teraz szukam opakowań pełnowymiarowych tych peelingów.
Moja ocena: 5/6
14. URIAGE - Creme Lavante - Krem do mycia twarzy i ciała z wodą termalną. Świetny produkt, wspaniale myje i pielęgnuje twarz. Super ją nawilża, cera po jego użyciu jest miękka, nie czuć napięcia, ani nie przetłuszcza się tak bardzo. U mnie sprawdził się super ten produkt. Niestety jest trochę drogi, ale możliwe, że zainwestuję w niego na przyszłe wakacje. Moja ocena: 6/6
15. ROSACURE - Emulsja o działaniu ochronnym.
Bardzo fajna próbka kremu ochronnego do twarzy z filtrem SPF 30 do cery z problemami. Nie uczula, nie podrażnia oczu. Wyraźnie chroni przed promieniowaniem słonecznym. produkt przetestowałam, ale na razie nie mam potrzeby by kupić go ponownie. Polecam jednak osobą ze zmianami na twarzy np. z trądzikiem różowatym, jako produkt ochronny przed działaniem słońca. Moja ocena:5/6
16. MARION - Ekskluzywne TRIO do twarzy BURSZTYN
BURSZTYN "WITALNOŚĆ I ENERGIA" to komplementarny zestaw składający się z trzech produktów, które współdziałając ze sobą, zapewniają intensywne działanie naprawczo-regenerujące. W skład zestawu wchodzi: 
- Peeling enzymatyczny, który usuwa zrogowaciałe komórki naskórka, zmiękcza naskórek, ściąga pory, działa odświeżająco i regenerująco.
- Serum błyskawiczne - przygotowuje skórę do przyjęcia substancji aktywnych zawartych w masce kremowej oraz nawilża skórę
- Kremowa maska - nawilża i odżywia skórę, pobudza odnowę naskórka, poprawia elastyczność i jędrność, przywraca naturalny blask.
Bardzo fajny i tani produkt do domowego SPA. Świetnie dobrane produkty wzajemnie się uzupełniające. Skóra po ich użyciu na prawdę wyglądała lepiej. Ja na pewno powrócę do tego typu produktów, chcę wypróbować też inne zestawy TRIO z tej serii. Moja ocena: 5/6

HIGIENA I PAZNOKCIE

1. VENUS - Delikatny żel do higieny intymnej z wyciągiem z kory dębu.
Średniej jakości żel. Bardzo słabo się pieni, niezbyt nawilża, ale ma działanie bakteriobójcze, gdyż faktycznie usunął u mnie delikatny stan zapalny. Raczej do niego nie wrócę, miałam lepsze żele do higieny intymnej. Moja ocena: 3/6
2. ORIFLAME - Optifresh - Ziołowa pasta do zębów o działaniu wybielającym. Fajna pasta o przyjemnym ziołowo-cytrusowym smaku. Jednak właściwości wybielających od niej nie oczekujcie. Działa podobnie jak wiele past do zębów na naszym rynku z napisem "wybielająca". Mnie osobiście urzekł smak i długotrwały zapach pozostający w jamie ustnej. Czułam się wyraźnie odświeżona i to duży plus. Dlatego na razie pozostałam przy tej paście. Moja ocena:5/6
3. Blend-a-med - Pasta wybielająca. Fajna pasta, dla mnie trochę za dużo się pieni, a efekty wybielające jak zwykle. Pewnie kiedyś do niej wrócę. Moja ocena: 4/6
4. ISANA - Zmywacz do paznokci o zapachu migdałów. Bardzo go lubię, jest to kolejny zmywacz z tej firmy i na pewno przy nim zostanę, bo kolejny też taki kupiłam. Moja ocena 6/6

Tak wygląda denko produktów, które skończyły mi się we wrześniu. Parę z nich to moi ulubieńcy, do niektórych już nie wrócę, nad zakupem innych się zastanowię.

Znacie któreś z tych produktów?  Co polecacie jako zamienniki?

Legenda:
Kupię ponownie
Może kupię
Nie kupię

wtorek, 25 czerwca 2013

Moje kremy typu BB

Niedawno pisałam o nowo zakupionym kremie z Lirene typu BB. Nie jest to mój pierwszy krem tego typu. W mojej kosmetyczce są jeszcze dwa podobne. Oto moja opinie na ich temat.

Pierwszy krem tego typu znalazł się u mnie bardzo dawno temu. Nie ma nazwy BB, ale łaczy w sobie matujący krem nawilżający i lekki podkład.

Nivea Visage, Pure Effect, Matt Beauty (Matujący krem nawilżający + lekki podkład)

Opis: Krem z lekkim podkładem pomaga uzyskać jednolity odcień skóry i promienny wygląd bez makijażu.
Działa na dwa sposoby:
- nawilża i matuje skórę, a lekka, beztłuszczowa formuła szybko się wchłania,
- dostosowuje się do naturalnego koloru skóry, dzięki czemu widocznie wygładza cerę i poprawia jej wygląd.
Wzbogacony o system filtrów UVA/UVB, chroni skórę przed szkodliwym promieniowaniem słonecznym.
 


Efekt: Przyjemnie nawilżona skóra, gładka i naturalna piękna cera.
Sposób użycia: Nakładaj krem równomiernie, na dokładnie oczyszczoną skórę twarzy omijając okolice oczu.
Skład: Aqua, Glycerin, Distarch Phosphate, Alcohol Denat., Cyclomethicone, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Polyglyceryl-3 Methylglucose Distearate, Caprylic/Capric Triglyceride, Myristyl Myristate, Octyldodecanol, Tocopheryl Acetate, Maris Sal, Aluminum Chlorohydrate, Cetearyl Alcohol, Dimethicone, Ammonium Acryloyldimethyltaurate/VP Copolymer, Sodium Carbomer, BHT, Phenoxyethanol, Diazolidinyl Urea, Alpha-Isomethyl Ionone, Citronellol, Hexyl Cinnamal, Benzyl Alcohol, Limonene, Benzyl Salicylate, Butylphenyl Methylpropional, Linalool, Parfum, CI 77891, CI 77492, CI 77491, CI 77499, CI 77007.

 Moja opinia:

Krem ma bardz fajną konsystencję, bardzo dobrze się nakłada, nie pozostawia smug, idealnie dopasowuje się do kolorytu skóry. Nie jest to produkt idealnie kryjący, ale tego od niego nie oczekiwałam. Zresztą sama nazwa już mówi o tym, że zawiera lekki podkład. Bardzo fajnie wyrównuje koloryt skóry, idealnie nadaje się gdy nie chcemy robić jakiegoś wielkiego makijażu, a tylko delikatnie zatuszować niedoskonałości. Nie stosowałam na niego już żadnych pudrów.

 Jest to krem idealany dla osób z cerą trądzikową gdyż nie zatyka porów i nie powoduje powstawania nowych wyprysków. Niestety jego efekt matujący nie utrzymuje się zbyt długo na skórze - co dla mnie jest jego wadą. Nie tworzy jednak tzw. maski. Nie zauważyłam jakiegoś większego nawilżenia cery.

Produkt jest bardzo wydajny, już niewielka ilość wystarczy by pokryć nim twarz. Rozprowadzając go na buzi nie zauważyłam tworzenia się jakiś ruloników na skórze, nie podkreśla zaskórników.

Zapach przyjemny, krem nie podrażnia moich oczu i mnie nie uczula. Cena przystępna, wygodne opakowanie.

Moja ocena: 5/6 

 

Garnier Skin Naturals, BB Cream Miracle Skin Perfector

Opis: Garnier BB Miracle Skin Perfector Oil Free jest przeznaczony dla cery tłustej lub mieszanej. Raz nałożony daje efekt perfekcyjne stonowanej skóry bez świecenia. Idealna konsystencja z optymalnym kryciem świetnie wtapia się w skórę oraz chroni skórę przed szkodliwymi promieniami UV. 



Skład: Aqua/Water, Cyclopentasiloxane, Alcohol Denat., Butylene Glycol, Ethylehyl Methoxycinnamate, PEG-10 Dimethicone, Phenyl Trimethicone, Squalane, Bis-PEG /PPG-14/14 Dimethicone, Magnesium Sulfate, Talc, Nylon-12, Maltitol, Disodium Stearoyl Glutamate, Aluminium Xydroxide, Sorbitol, Perlite, Vaccinium Myrtillus Fruit Extract, [+/- May Contain CI 77891/Titanium Dioxide,CI 77491, CI 77492, CI 77499 / Iron Oxides

Moja opinia:
Zachęcona pozytywnymi opiniami o tym kremie postanowiłam go sobie kupić. Pierwszy problem jaki mnie spotkał to wybór odcienia. Wybrałam jasny bo kolejna tonacja była już za ciemna. Kosystencja dość rzadka, zresztą widać to na zdjęciu. Kosmetyk rozprowadza się bardzo dobrze, ale trzeba uważać by nie spłynął nam z palców nim dotrzemy do twarzy.
Kolor dla mnie za jasny, ale tak wyglada po nałożeniu, potem ciemnieje dostosowaując się do karnacji, jednak nie jest to idealne dopasowanie. Niestety podkreśla pory, czego nie spodziewałam się w przypadku kremu do cery tłustej.
Nie utrzymuje też długo efektu zmatowienia. Nie daje efektu maski.
Pokrycie twarzy delikatne, takie jak w przypadku większości kremów tego typu.
Tubka miękka, o bardzo fajnym wydłużonym kształcie, cienki aplikator ułatwia nabranie idealniej ilości kosmetyku. Opakowanie bardzo mi się podoba.
Podsumowując.
Jeśli chodzi o wady to po pierwsze konsystencja. Bardzo łatwo się rozlewa, trzeba uważać by nie pobrudzić się podczas aplikacji, już pochylenie tubki powoduje wypływanie kosmetyku. Po drugie podkreślenie suchych skórek i porów. Kolejna wada to słabe matowienie - ja muszę pokryć go pudrem by nie zmywać po godzinie od aplikacji. No i jeszcze trudność w doborze koloru.
Zalety:
Cena nie jest zbyt wysoka, łatwe rozprowadzenie na twarzy.
Dałam mu jeszcze szansę mieszając go z podkładem, zobaczymy jaki to da efekt.

Moja ocena: 3/6

To moje kremy typu BB, a Wy jakich kremów używacie? Co polecilibyście dla cery tłustej?