Moja mała twórczość

Serdecznie zapraszam do obejrzenia mojej małej "twórczości". Postaram się pokazać to co robię w wolnych chwilach. Jeśli coś Ci się spodobało - mogę coś podobnego wykonać dla Ciebie. Pisz śmiało na madmad35opole@interia.pl . Na pewno się dogadamy.
Blog poszerzę również o krótkie informacje na temat kosmetyków, które trafiają do mojej kosmetyczki. Pozdrawiam Magda

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą LOVE ME GREEN. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą LOVE ME GREEN. Pokaż wszystkie posty

piątek, 14 lutego 2014

GLOSSYBOX - LUTY 2014

GLOSSY IN LOVE
LUTY 2014

 Lutowe pudełeczko trafiło do nas tuż przed Walentynkami. Wygląda uroczo, a co w sobie kryje?

 Jak zwykle po otwarciu mamy widoczną ulotkę reklamową i vouchery

 A zawartość ukryta jest w ścinkach.

Całość wygląda dość ciekawie, ale jak zwykle znajdą się osoby których Glossybox nie zadowolił.

A oto przegląd szczegółowy:

1. TAFT - SPRAY DO WŁOSÓW KERATIN COMPLETE BLOW DRY ENERGIZER

Spray do włosów zapewniający utrwalenie do 48h. Energetyczna formuła z płynnymi elementami keratyny, takimi jak w strukturze włosów, zapewnia im objętość, siłę oraz zdrowy połysk.

Cena: ok. 17,99zł/150ml  PEŁNY PRODUKT

2. TOŁPA - BOTANIC, BIAŁE KWIATY, ORZEŹWIAJĄCY TONIK - MGIEŁKA 2W1

Tonik - mgiełka ma subtelny zapach i działa na dwa sposoby: tonizuje skórę i przyjemnie orzeźwia. Nawilża, przywraca świeży wygląd i fizjologiczne pH.

Cena produktu: ok. 24zł/200ml PEŁNY PRODUKT

3. LOVE ME GREEN - ORGANICZNY REGENERUJĄCY KREM DO TWARZY NA NOC

Krem dostarcza skórze składników odżywczych i regenerujących. Elementy przeciwutleniające niwelują szkodliwy wpływ środowiska i regenerują skórę przez noc. Po przebudzeniu, skóra jest odżywiona i odprężona.

Cena produktu: 74,90zł/50ml    otrzymujemy 15ml

4. L`OREAL PARIS - ODŻYWCZY ELIKSIR DO PAZNOKCI LA MANICURE 7W1

 Kuracja zwalczająca 7 oznak zniszczonych paznokci. Formuła z olejkiem i witaminą E, sprawia, że paznokcie są: chronione, mocniejsze, bardziej gładkie, błyszczące, mniej łamliwe, odżywione i mniej rozdwajające się.

Cena produktu: ok. 24,99zł/5ml  PEŁNY PRODUKT, PREMIERA

5. AVON - TUSZ DO RZĘS AERO VOLUME

Zawiera superlekką formułę z cząsteczkami wypełnionymi powietrzem, która daje efekt pogrubionych i zarazem lekkich, uniesionych rzęs. Mascara dostępne jest w trzech wersjach kolorystycznych.

Cena: 36zł/7ml  PEŁNY PRODUKT , NOWOŚĆ W KATALOGU 4

Przyznam, że jak zobaczyłam tusz z AVON uśmiechnęłam się do siebie. Wcześniej był u mnie kurier z paczką od AVON. Jako konsultantka mogłam zamówić sobie ten tusz zanim będzie dostępny w Katalogu nr. 4. W przesyłce od Glossybox był nawet ten sam odcień BLACKEST BLACK.

Podsumowując lutowy Glossybox nie jest taki zły. Nie są to może produkty z wyższej półki, ale przydatne na co dzień.

A Wy jak oceniacie Glossy in Love?

poniedziałek, 2 grudnia 2013

DENKO - LISTOPAD 2013

WITAJCIE
Listopad minął jakoś tak szybko. Cóż już czas przygotowywać się do Świąt Bożego Narodzenia. Przedtem jednak pokażę Wam co skończyłam używać w listopadzie.

Oto LISTOPADOWE DENKO

Przyjrzyjmy się mu dokładniej.

WŁOSY I ICH PIELĘGNACJA

Produktów nie ma tutaj aż tak dużo, bo nie wszystkie butelki po używanych szamponach udało mi się zachować, ale były to już produkty które pojawiły się w moim denku kiedyś wcześniej, więc tylko o nich wspomnę.
To co widoczne na fotkach:
1. ORIFLAME - Regenerujący szampon do włosów HAIR X z olejkiem arganowym.
Pisałam o nim na swoim blogu tutaj>>>
Szampon o bardzo przyjemnym zapachu, fajnie się pieni i dobrze myje. Moje włosy po nim fajnie się błyszczały i układały. Nie jest to jakiś hit dla włosów przetłuszczających się,  trochę je obciąża i szybko się przetłuszczają. Jednak u mojej mamy sprawdził się super.
Ocena: 4,5/6
Czy do niego wrócę: kiedyś tak - mam teraz mały zapas szamponów do przetestowania.
2. ORIFLAME - Regenerująca odżywka do włosów HAIR X
Pisałam o niej tutaj>>>
Fajne uzupełnienie szamponu, włosy po jej zastosowaniu dobrze się rozczesywały i świetnie układały. Lekko obciąża włosy.
Ocena: 5/6
Czy do niej powrócę: kiedyś tak
3. ORIFLAME - Maska regenerująca do włosów HAIR X
Pisałam o nie tutaj>>>
Kolejny produkt z serii. Maseczka ma tą zaletę, że nie trzeba jej trzymać bardzo długo na głowie. Pięknie pachnie i ten zapach zostaje przez jakiś czas na włosach. Nie zauważyłam jakiś spektakularnych zmian w wyglądzie i wzmocnieniu moich włosów. Wypadają może troszeczkę mniej i mają połysk, nie są matowe i dobrze się układają.
Moja ocena: 5/6
Czy do niej wrócę: kiedyś tak
4. MARION - 14 dniowa terapia wzmacniająca
Ten produkt MARION znajduje się w 5 ampułkach, każda po 7ml, stosuje się je po umyciu włosów i spłukuje jeśli mamy włosy przetłuszczające. Produkt używamy co 2-3dni. Więcej przeczytacie na stronie producenta tutaj>>>
U mnie produkt się nie sprawdził wcale. Musiałam spłukiwać głowę po jego nałożeniu, gdyż włosy wyglądały jak tłuste strąki, kleiły się i nie chciały dobrze rozczesać. Wzmocnienia zero, a tylko kłopotów więcej.
Moja ocena: 2/6
Czy do nich wrócę: NIE
5. AUSSIE - Miracle Moist Shampoo  i 3 Minute Miracle Reconstructor czyli szampon i odżywka z olejkiem z orzechów makadamia.
Dwie buteleczki do przetestowania otrzymałam w sierpniowym Glosyboxie. Ponieważ to miniaturki produktów czekały w kosmetyczce wyjazdowej by je wypróbować. Okazały się świetnym produktem, moje włosy je pokochały. Szampon i odżywka świetnie się uzupełniają, zapach cudowny, utrzymujący się na włosach. Po użyciu odżywki włosy świetnie się rozczesują, są niesamowicie miękkie w dotyku, nie obciąża włosów. Szampon świetnie się pieni i dobrze myje. Spodobał się mojej przyjaciółce i dlatego nie ma pustej buteleczki, bo wzięła sobie ją by kupić ten szampon. Ja też zdecyduję się w przyszłości na zakup tego zestawu, poczekam tylko na jakąś fajną promocję, bo jak na razie cena trochę wysoka.
Moja ocena: 6/6
Czy kupię ponownie: TAK
6. ORIFLAME - Szampon do włosów przetłuszczających się z pokrzywą i cytryną
Więcej przeczytacie na stronie ORIFLAME a ja pisałam o nim w lipcowym denku.
Jest to szampon do którego wracam, wydaje mi się, że pisałam o nim osobny artykuł, więc muszę poszukać. Szampon świetnie się sprawdza na moich przetłuszczających się włosach, nie obciąża ich, fajnie się po nim rozczesują. No i nie przetłuszczają się szybko. bardzo ładnie, świeżo pachnie i super się pieni. Dlatego polecam go serdecznie. Ja teraz używam go również z odżywką z tej samej serii i oba produkty się sprawdzają. Napiszę więc wkrótce o nich coś więcej.
Moja ocena: 5,5/6
Czy do niego wrócę: TAK - mam w zapasie jeszcze jedną butelkę. Ulubieniec mój i męża.

PIELĘGNACJA CIAŁA


1. ORIFLAME - Złuszczający żel pod prysznic Nature Secrets z energetyzującą miętą i maliną
Kolejny mój ulubieniec, pisałam o nim tutaj>>>
Przede wszystkim pięknie pachnie, nie jest to zdzierak, więc można go stosować w codziennej pielęgnacji. Pokochałam go i pewnie często będę do niego wracać.
Moja ocena: 5,5/6
Czy kupię ponownie: TAK - teraz jest w promocyjnej cenie na ORIFLAME osobno lub w zestawie.
2. ORIFLAME - Czekoladowy płyn do kąpieli Chocolate Dream
Pisałam o nim tutaj>>>
Tym razem ulubieniec moich dzieciaków. Pachnie cudownie, świetnie się pieni. Nie widziałam jakiś spektakularnych efektów nawilżających, ale relaks w czasie kąpieli super. Aż się chce sięgnąć po czekoladę.
Moja ocena: 5/6
Czy do niego wrócę: TAK
3. BALEA - Kremowy żel pod prysznic Kokos i nektarynka
Pisałam o nim tutaj>>>
Kolejny ulubieniec. Przecudnie pachnie, pozostawia fajną gładką skórę, dobrze myje. Gdyby nie spory zapas żeli po prysznic, pewnie bym kupiła natychmiast jeszcze jeden.
Moja ocena: 5,5/6
Czy kupię ponownie: TAK w przyszłości
4. BALEA - SÓL DO KĄPIELI DLA CHŁOPCÓW PIRATEN BAD
Takie urozmaicenie dla chłopaków. Bardzo ciemne - fioletowe kuleczki, po wsypaniu do wody zabarwiają ją na niebiesko, nie do końca się rozpuszczają i słabo pieni się woda. Jak na piracką kąpiel to trochę słabo.
Moja ocena: 3/6
Czy do niej wrócę - raczej NIE
5. DAX COSMETICS - PERFECTA Cukrowy Peeling do ciała Złuszczająco - antycellulitowy. Waniliowo - pomarańczowy.
Lubię peelingi z tej firmy, ale ten mnie nie zachwycił. Poza zapachem który bardzo polubiłam niczym innym za serce mnie nie chwycił. W wannie pozostawały duże pomarańczowe fragmenty tego peelingu, a na ciele bardzo tłusta powłoka. wprawdzie ona mi nie przeszkadza, ale wiem, że wiele osób ona denerwuje.
Moja ocena: 4/6
Czy kupię ponownie: NIE WIEM mam długą listę peelingów, które chcę wypróbować
6.  PAT&RUB - Scrub cukrowy - Rewitalizujący
Po tym kosmetyku dużo sobie obiecywałam, czytała o niem tyle pozytywnych opinii. U mnie się nie sprawdził, trudno się wydobywał z opakowania, mało wydajny. Zapach to jedyny plus tego produktu, no może jeszcze, że jest w z produktów naturalnych. Próbka mnie nie zachwyciła, ale może zbyt krótko go używałam. Pisałam o nim tutaj>>>
Moja ocena: 4/6
Czy kupię ponownie: Możliwe
7. BingoSpa - próbki kremów
Serum kolagenowe - uda, pośladki, brzuch - pisałam o nim tutaj>>> kupię większe opakowanie wtedy mogę napisać coś wiecej
Krem na cellulit i rozstępy - pisałam o nim tutaj>>> podobnie przymierzam się do zakupu większego opakowania po nowym roku.
Koncentrat cynamonowo-paprykowy - pisałam o nim tutaj>>> jestem na produkt uczulona, nie wrócę do niego.
8. BEBEAUTY - peeling do stóp
Fajny produkt o przyjemnym zapachu, jeśli chodzi o złuszczanie to średnie. Ale wart przetestowania.
Moja ocena: 4/6
Czy do niego wrócę: możliwe

PIELĘGNACJA TWARZY

1. ORIFLAME - Żel peelingujący do mycia twarzy PURE SKIN
Pisałam o nim tutaj>>>
Jeden z moich ulubieńców. bardzo fajnie myje twarz, chłodząc ją jednocześnie. Ma fajny mentolowy zapach. Po jego użyciu trzeba jednak nałożyć krem na twarz, bo bardzo ściąga skórę.
Moja ocena: 5/6
Czy do niego wrócę: TAK
2. LOVE ME GREEN - Organiczny peeling do twarzy
Kolejny produkt po którym spodziewałam się cudu, zwłaszcza, że sporo kosztuje. Niestety poza pięknym zapachem niczym mnie nie zachwycił. Konsystencja bardzo rzadka, rzadsza od żelu do mycia twarzy, drobinek peelingujących jak na lekarstwo. Cóż nie sprawdził się ten peeling u mnie, a pisałam o nim tutaj>>>
Moja ocena: 3,5/6
Czy do niego wrócę: NIE
3. BIELENDA - Esencja Młodości - Nawilżający płyn micelarny do mycia twarzy i demakijażu.
Produkt który fajnie się sprawdził w mojej łazience. Przede wszystkim jest łagodny dla oczu, nie podrażnia ich, nie pieką mnie. Idealny dla mojej cery, nie pozostawia tłustej powłoki, ani nie powoduje nadmiernego wydzielenia sebum. Przyjemny zapach. Makijaż usuwa średnio. Ma problem z tuszami wodoodpornymi i linerami, ale tak jest ok.
Moja ocena: 4,5/6
Czy do niego wrócę: pewnie tak
4. Maseczki do twarzy firmy ZIAJA I MARION
Na fotkach są tylko dwie, bo reszta opakowań została wyrzucona. Widoczne są maseczki tzw glinki, akurat tutaj zielona i brązowa. O zużytych maseczkach pisałam tutaj>>>
Maseczki typu PEEL OFF to testowane maseczki z MARION pisałam o nich tutaj>>>  , tutaj>>>
5. Na zdjęciu są jeszcze płatki do mycia twarzy do których nie wrócę na pewno, bo strasznie się rozwarstwiały.

POZOSTAŁE PRODUKTY

1. COLGATE - Płyn do płukania jamy ustnej PLAX COMPLETE CARE
Bardzo fajny produkt świetnie odświeża oddech, na pewno do niego wrócę.
2. DOVE - dezodorant o zapachu granatu.
Taki sobie, zapach przyjemny, ale nie chroni przed poceniem, chyba już nie kupię.

PRODUKTY ZDENKOWANE BO SKOŃCZYŁ SIĘ TERMIN WAŻNOŚCI LUB MI NIE ODPOWIADAJĄ I WIEM, ŻE NIE BĘDĘ ICH UŻYWAĆ

1. AVON - PLANETA SPA - ROZŚWIETLAJĄCY BALSAM Z RYŻU
Nie odpowiadał mi zapach, tak produkt fajnie nadawał blasku skórze. Minął termin ważności.
2. DAX COSMETICS - PERFECTA - MUS DO CIAŁA MINERAŁY MORSKIE
Fajny produkt, pisałam o nim tutaj>>>  jednak zapach mnie drażnił, jakoś mi nie odpowiadał, trafił do mojej psiapsiółki na testy.
3. FITOMED - krem półtłusty tradycyjny
Fajny krem na wodzie lawendowej, ładnie pachnie, używałam go zeszłej zimy na silne mrozy. Potem już za bardzo natłuszczał i tak tłustą cerę, dlatego go nie używałam. Skończyła się data przydatności.
4. ORIFLAME - żel chłodzący do nóg
Świetnie się sprawdzał na moich zmęczonych nogach, teraz używam kremów aptecznych, więc ten mogę oddać innym do przetestowania.
5. NIVEA - MATT KREM
Bardzo fajny krem typu BB, sprawdzał się dobrze, niestety skończył się termin ważności

Tak wygląda moje denko. Coś macie, coś Was zaciekawiło?

niedziela, 20 października 2013

LOVE ME GREEN - ORGANIC ENERGISING FACE PEELING

LOVE ME GREEN - ORGANIC ENERGISING FACE PEELING

W pażdziernikowym Glossyboxie znalazł się produkt firmy LOVE ME GREEN. Jest to organiczny peeling do twarzy. Akurat skończył mi się dotąd używany produkt z MARIZY i postanowiłam go wypróbować.

Opis Produktu:
Naturalny, wygładzający bio-peeling organiczny do twarzy. Delikatnie usuwa martwe komórki z powierzchni skóry,  stymuluje procesy regeneracyjne, polepsza koloryt skóry. Łagodnie eliminuje nadmiar sebum, usuwa nieczystości i zrogowaciałe komórki naskórka. Zabezpiecza skórę przed oznakami starzenia, pozostawiając skórę bardziej miękką , gładszą, promienną oraz poprawiając jej nawilżenie

Cena: 49,90/75ml tutaj>>>


Skład:




Moja opinia:
Używałam różnych peelingów, jednak nigdy produktu takiego typu. Spodziewałam się gęstej substancji z fajnymi drobinkami peelingującymi, a to co otrzymałam bardzo mnie zaskoczyło.
Peeling umieszczono w plastikowej, miękkiej tubce, fajnie zamykanej i z łatwością otwieranej. Spokojnie na nakrętce można postawić produkt na półce.
Sam peeling ma dość rzadką konsystencję. W brązowawym płynie rzadszym od żelu znajdują się brązowe drobinki peelingujące.

Gdy nakładamy go na twarz i masujemy, całość zamienia się w białą maź, która delikatnie peelinguje twarz. Po jego użyciu cera jest gładka, nie jest wysuszona i miękka w dotyku. Moja twarz po jego zastosowaniu nie prosi się o nałożenie kremu, a sebum nie wydziela się intensywnie, jak się czasami to u mnie dzieje.
Osobiście spodziewałam się mocniejszego drapaka, a nie jakiegoś delikatnego głaskania po twarzy. Konsystencja rzadsza od żeli peelingujących jakie do tej pory używałam. Zapach za to mnie urzekł, cudowny, cytrusowy, delikatny, nie drażniący. Wydaje mi się, że nie jest to produkt wydajny, ze względu na konsystencję, ale zobaczymy na ile mi starczy.
To moja opinia po pierwszym zastosowaniu, zobaczymy jak się sprawdzi na dłuższą metę.

Moja ocena: 4,5/6

środa, 16 października 2013

PAŹDZIRNIKOWY GLOSSYBOX - radość czy rozczarowanie?

WITAJCIE
Dzisiaj chciałam Wam przedstawić Październikowy Glossybox, który zawdzięczam mojej przyjaciółce Joasi. Wspólnie korzystamy z "dobrodziejstw" tego boxa, bo różnimy się gustami, stylem i mamy swoje ulubione kosmetyki. To co nas łączy to taka sama problematyczna cera.

Każdy kto śledzi wpisy w blogosferze na pewne już wie, że produkty do październikowego Glossyboxa wybrała Córka premiera - Katarzyna Tusk. Oj, opinie o jej wyborze są różne - w tym wiele bardzo krytycznych. Ja jednak znalazłam tam coś dla siebie.


Oto zawartość Glossyboxa - PAŹDZIERNIK 2013

1. GOLDEN ROSE - RICH COLOR Nail Lacquer nr 45 (produkt pełnowymiarowy)

Lakiery tej firmy są na pewno znane wielu osobą. Ja też często je kupuję i używam. Na pewno nie jest to jakiś wielki luksusowy produkt. Kolor trafiony akurat w moje gusta kolorystyczne - połączenie bordo z delikatnymi, migocącymi drobinkami w odcieniach różu i fioletu. Fajny szeroki pędzelek. To tyle pochwał. Co do trwałości to się okaże po jego użyciu. Na razie wypróbowany kolor na jednym paznokciu.

Cena: 6,90/10,5ml

2. LOVE ME GREEN - Organic Energising Face Peeling  (produkt pełnowymiarowy)

Naturalny, wygładzający bio peeling organiczny do twarzy, delikatnie usuwa martwe komórki z powierzchni skóry,  stymuluje procesy regeneracyjne, polepsza koloryt skóry. Łagodnie eliminuje nadmiar łoju skórnego, usuwa nieczystości i zrogowaciałe komórki. Zabezpiecza skórę przed oznakami starzenia pozostawiając skórę miększą, gładszą promienną, poprawiając jej nawilżenie.
To akurat produkt który mnie bardzo zaciekawił, lubię kosmetyki z tej firmy, a wszelakie peelingi uwielbiam. Zobaczymy jak się sprawdzi, pachnie super.

Cena: 49,90/75ml  tutaj>>>

3. BIODERMA - Sensibio H2O - czyli płyn micelarny

O tym kosmetyku naczytałam się już tyle, że przyszła pora by go przetestować. Jakoś ciągle odwlekałam jego zakup, gdyż miałam tych płynów pod dostatkiem. Jak mi się kończył, to ktoś mi akurat podarował, albo dostałam w jakimś boxie. Ten pewnie też poczeka na przetestowanie, bo muszę zużyć to co otwarte.

Cena: od 38,90/250ml
Otrzymujemy 100ml można kupić taką ilość już za 11,50 tutaj>>>

4. PAT&RUB - Scrub cukrowy - Rewitalizujący

Seria Rewitalizująca jest pogotowiem ratunkowym dla przesuszonej i wymagającej nawilżenia skóry. Kosmetyki z tej linii zawierają ekstrakt z żurawiny, która ma działanie antyoksydacyjne. Pachną przyjemnie i orzeźwiająco cytryną.

Kosmetyk o bardzo ciekawym składzie, cudownym zapachu i znikomej ilości. Firmę znam już z innych produktów, wiem, że produkowane przez nią kosmetyki u mnie sprawdzały się świetnie. Akurat peelingu nie miałam.

Cena: 79,00/500ml  tutaj>>>
Otrzymujemy: 40ml  trudno będzie się nim długo zachwycić.

5. PALMER`S - Brązujący balsam do ciała

Lato sprzyja odkrywaniu różnych części naszego ciała, ale gdy zimno ja kocham sweterki i spodnie, nie muszę pod nimi mieć pięknej brązowej skóry. Dla mnie to mały niewypał, nie trafiony w porę roku.

Kremowy, nawilżający balsam z kombinacją masła kakaowego i witaminą E. Zostawia skórę pachnącą, nawilżoną i cudownie muśniętą słońcem.

Cena: od 32,99zł/250ml
Otrzymujemy: 50ml balsamu - pewnie poczeka na ciepłe dni.

6. WELLA Professionals - Lakier do włosów

Lakier silnie utrwalający. Ostatnio nie używam tego typu produktów, bo moje dobrze ścięte włosy układam palcami, suszarką i prostownicą. Nie wymagają usztywnienia. Produkt trafi więc do kosmetyczki podróżnej - pewnie przyda się przy okazji jakiejś imprezy.

Cena: 55,60/500ml  w sklepie fryzjerskim tutaj>>>
Otrzymujemy: 50ml

Bardzo trudno mi ocenić tego Glossyboxa. Wiedzą, że kosmetyki wybiera tak znana osoba, spodziewałam się wyjątkowego Boxa. Fakt otrzymujemy 6 produktów, a nie tak jak zwykle 5, ale mogłyby to być bardziej wyrafinowane produkty. Mi osobiście przyda się peeling, lakier pewnie też wykorzystam przy jakiejś okazji, wypróbuję zachwalany micel, jednak wiem, że wiele osób była zawiedziona zawartością tego różowego pudełeczka. Dla mnie taki lakier do włosów z górnej półki czy balsam brązujący - to totalnie nie trafione produkty. Można było zamiast tych dwóch rzeczy, dać jeszcze jeden produkt pełnowymiarowy.

A Wy co sądzicie o zawartości tego Glossyboxa?