Moja mała twórczość

Serdecznie zapraszam do obejrzenia mojej małej "twórczości". Postaram się pokazać to co robię w wolnych chwilach. Jeśli coś Ci się spodobało - mogę coś podobnego wykonać dla Ciebie. Pisz śmiało na madmad35opole@interia.pl . Na pewno się dogadamy.
Blog poszerzę również o krótkie informacje na temat kosmetyków, które trafiają do mojej kosmetyczki. Pozdrawiam Magda

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą peeling do twarzy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą peeling do twarzy. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 12 października 2014

ORIFLAME - ESENTIALS - LEKKI PEELING OCZYSZCZAJĄCY

ORIFLAME - ESENTIALS - LEKKI PEELING OCZYSZCZAJĄCY
DAILY SCRUB CLEANSER


OPIS PRODUKTU:
Lekki peeling o przyjemnym zapachu do stosowania codziennego. Delikatnie złuszcza i wygładza skórę, pozostawiając ją świeżą na długi czas. Zawiera witaminę E, złożony z malutkich drobinek.

Cena: 9,90zł/100ml tutaj>>>

Moja opinia:
Produkt znajduje się w plastikowej tubie z nakrętką. Konsystencja peelingu przypomina raczej mleczko do demakijażu niż peeling. Jednak drobinki oczyszczające są dobrze wyczuwalne podczas mycia twarzy.


Zapach delikatny, bardzo neutralny. Myje dobrze i nadaje się do codziennego użytku. U mnie jednak powoduje nadmierne wysuszenie skóry twarzy, która natychmiast domaga się nałożenia na nią kremu. Nie wywołuje jednak wydzielania z tego powodu większej ilości sebum.
Wydajność dobra. Jednak peeling nie wzbudził mojego zachwytu i ja do niego nie wrócę.

Moja ocena: 3/6

Znacie ten produkt? Stosowałyście? Jak się sprawdza u Was?

wtorek, 18 lutego 2014

PEELING DO TWARZY Z PESTEK MORELI

"Czysta linia" Oczyszczający peeling do twarzy z pestek moreli i wyciągiem z rumianku.
 
Kolejny produkt, który znalazła się w pudełeczku PinkJoy to Peeling do twarzy z pestek moreli i z wyciągiem z rumianka.

Moja opinia:
Peeling znajduje się w miękkiej tubie o ładnej kolorystyce. Tuba zakończona jest nakrętką.
Sam peeling barwy jasno brązowej z dość dużymi drobinami ścierającymi.
Peeling jest mocnym zdzierakiem. Po nałożeniu go na twarz wyraźnie czuć jak usuwa martwe komórki naskórka. Idealnie oczyszcza twarz i płytsze zaskórniki. Pozostawia cerę nawilżoną, nie domaga się ona natychmiastowego nałożenia kremu.
Rumianek pełni tutaj funkcję odkażającą i kojącą podrażnienia oraz przeciwzapalne. Jednak nie wszystkie osoby mogą używać preparatów z rumiankiem. Jest on dla niektórych osób alergenem.
Mnie osobiście preparat nie uczulił, nie spowodował podrażnień. Peeling polecam osobą które lubią i mogą używać peelingów mocno zdzierających. Na delikatnej skórze może zrobić drobne ranki i wywołać uczulenie lub stany zapalne.
Zapach peelingu bardzo przyjemny, ale z morelą ma mało wspólnego. Wydajność  średnia. Pojemność opakowania to 50ml.
Peeling ma być dostępny w sprzedaży na stronie PinkJoy. Byłe też w drugiej edycji tego boxa z kosmetykami rosyjskimi, która ukazała się niedawno, po dużej popularności PinkJoy.

Używałyście tego peelingu? Jak się sprawdził u Was?

niedziela, 16 lutego 2014

LIRENE - PEELING GRUBOZIARNISTY

LIRENE DERMOPROGRAM - PEELING GRUBOZIARNISTY Z WYCIĄGIEM Z CZARNEJ BORÓWKI. GŁĘBOKO OCZYSZCZAJĄCY

 Peelingi stosuję bardzo często. Są stałym elementem pielęgnacji mojej cery. Sięgam po różne produkty. Ostatnio kupiłam sobie peeling z LIRENE.

Opis produktu:
Peeling przeznaczony dla cery normalnej, tłustej lub mieszanej z widocznie rozszerzonymi porami, która wymaga odświeżenia, dogłębnego oczyszczenia porów oraz złuszczenia martwego naskórka. Wygładza skórę, zmniejszając widoczność porów i przywraca jej świeży, matowy wygląd.
Drobinki peelingujące dogłębnie i niezwykle skutecznie usuwają wszelkie zanieczyszczenia skóry.
Wyciąg z czarnej borówki i owoców z tamaryndy zmniejsza widoczność rozszerzonych porów oraz normalizuje wydzielanie sebum.
Peeling zapewnia skórze wspaniałe uczucie komfortu i aksamitnego dotyku matowej cery. Odpowiedni dla skóry w każdym wieku.

Skład: Aqua, Glyceryl Stearate SE, Polyethylene, Cetyl Alcohol, Glyceryl Stearate, Glycerin, Petrolatum, Paraffinum Liquidum, Isopropyl Palmitate, Mannitol, Cellulose, Xanthan Gum, Allantoin, Butylene Glycol, Vaccinium Myrtillus Fruit/Leaf Extract, Tamarindus Indica (Tamarind) Extract, Saccharum Officinarum (Sugar Cane) Extract, Acer Saccharum (Sugar Maple) Extract, Citrus Medica Limonum (Lemon) Extract, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Extract, Tocopheryl Acetate, Ethylhexylglycerin, Hydroxypropyl Methylcellulose, Phenoxyethanol, Methylparaben, Benzoic Acid, Dehydroacetic Acid, Polyaminopropyl Biguine, Parfum, CI 77007, CI 60730, CI 16035. 


Cena: ok 14,99zł/75ml dostępny w sklepach Rossmann


Moja opinia:
Peeling zamknięty w miękkiej tubie, przeźroczystej, widać wyraźnie ile produktu pozostało. Barwa delikatnie fioletowa. Wewnątrz widać drobinki barwy niebieskiej. Bardzo przyjemny zapach, ale do borówki mu daleko.

Peeling ma dość duże ziarenka. Jest dobry zdzierakiem. Fajnie czyści skórę twarzy, nadając jej gładkości i usuwając martwy naskórek. Po jego użyciu skóra nie domaga się kremu, więc też ją delikatnie nawilża.
Produkt słabo wydajny. Jakoś wyjątkowo szybko mi się skończył. Jednak właściwości ma bardzo fajne, więc pewnie kiedyś jeszcze do niego wrócę.

Moja ocena: 5/6

Znacie ten peeling? Jak się u Was sprawdził? Jakie peelingi polecacie?

sobota, 11 stycznia 2014

Nowości kosmetyczne w moim domu.

STYCZEŃ 2014 cz.1

Postanowiłam pokazać Wam jakie NOWOŚCI kosmetyczne pojawiły się w moim domu w tym miesiącu.
Oto przesyłka z firmy FARMONA gdzie mogłam zrobić sobie zakupy z dość sporą zniżką oraz mały zakup w Rossmanie.

FARMONA
Korzystając z zakładki NOWOŚCI (i nie tylko:) ) na stronie producenta wybrałam sobie parę interesujących mnie produktów. Oto co wpadło mi do koszyka:

1. TUTTI FRUTTI - Jeżyna & Malina Peeling cukrowy do ciała

Cukrowy peeling do ciała o wyjątkowych właściwościach pielęgnacyjnych oraz rześkim zapachu jeżyny i słodyczy aksamitnej maliny.

Uwielbiam produkty z tej serii dlatego z wielką przyjemnością przetestuję ten produkt zwłaszcza, że zapach zapowiada się super. Pojemność spora 300g.

2. TUTTI FRUTTI - Figi & Daktyle Peeling do ciała

 Peeling do ciała o kuszącym zapachu fig i egzotycznych daktyli.

Zapach super. Nie mogłam się powstrzymać i już go otworzyłam. Bardzo fajny ścierak. Za jakiś czas o nim napiszę więcej. Pojemność: 120ml.

3. TUTTI FRUTTI - Granat & Pitaja kremowy peeling myjący do ciała

Kremowy żel z peelingiem pod prysznic o uwodzicielskim zapachu granatu i meksykańskiej pitai.

Pojemność 250ml 

4. SWEET SECRET - Piernikowy peeling cukrowy do mycia ciała

Na wielu blogach widziałam opisy różnych produktów z tej serii postanowiłam też je wypróbować. Wybrałam zapach piernika, bo uwielbiam te ciasteczka i zawsze kojarzą mi się ze świętami.

Pojemność: 225ml

5. SWEET SECRET - Kokosowy olejek do kąpieli

Wyjątkowy kosmetyk do mycia i pielęgnacji ciała o przyjemnej konsystencji i egzotycznym zapachu dojrzałych kokosów i bananów.

Pojemność:500ml

6. SENSITIVE eco style - Peeling – Żel pod prysznic


Wyjątkowo delikatny żel pod prysznic z peelingiem przeznaczony jest do mycia i codziennej pielęgnacji każdego rodzaju skóry, również wrażliwej.
Algi atlantyckie – przywracają skórze jędrność i sprężystość.
BioSlim Complex – wyszczupla i wygładza, poprawiając kondycję i wygląd skóry.
Inutec – naturalny prebiotyk, łagodzi i koi podrażnienia oraz chroni przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych.


Pojemność: 250ml

7. HERBAL CARE - Krem normalizująco-matujący na dzień i na noc

Krem zawiera skuteczne dla skóry, naturalne składniki aktywne, które zapewniają doskonałą pielęgnację oraz poprawiają jej kondycję i wygląd. Specjalnie opracowana, bogata receptura redukuje niedoskonałości, matuje tłuste partie skóry, a także poprawia koloryt skóry i odświeża, pozostawiając delikatną i aksamitnie gładką. Dodatkowo delikatna konsystencja i przyjemny zapach zwiększają komfort stosowania.

Pojemność: 50ml

8. Próbki produktów z FARMONA kremy do twarzy, balsamy do ciała i masełka oraz szampon.

LIRENE

1. LIRENE DERMOPROGRAM - Głęboko oczyszczający peeling gruboziarnisty

Peeling przeznaczony dla cery normalnej, tłustej lub mieszanej z widocznie rozszerzonymi porami, która wymaga odświeżenia, dogłębnego oczyszczenia porów oraz złuszczenia martwego naskórka. Wygładza skórę, zmniejszając widoczność porów i przywraca jej świeży, matowy wygląd. 

Pachnie super, a jak się sprawdzi napiszę wkrótce.
  

Cena: 11,99zł/75ml w Rossmanie

Jak się Wam podobają nowości stycznia w moim domu. Coś już mieliście? Jak się sprawdziły u Was te produkty? 

wtorek, 7 stycznia 2014

ORGANIC THERAPY - DIAMENTOWY PEELING DO TWARZY

ORGANIC THERAPY - Peeling z organicznym ekstraktem grejpfruta i diamentowym proszkiem

Peelingi są u mnie stałymi produktami, bez których nie wyobrażam sobie pielęgnacji mojej twarzy i ciała. Najbardziej lubię peelingi mechaniczne, gdyż wtedy czuję, że faktycznie coś się na mojej skórze dzieje. Robiąc zakupy na Triny.pl trafiłam na Diamentowy peeling z ekstraktem z grejpfruta. Postanowiłam go wypróbować i nie żałuję.


Opis produktu:
Drogocenną pielęgnację skóry twarzy zapewni diamentowy peeling do twarzy powstały na bazie organicznego ekstraktu z grejpfrutów i proszku diamentowego.
Organiczny ekstrakt z grejpfruta odżywia skórę w witaminy, minerały i aminokwasy, głęboko ją nawilża i wygładza zmarszczki.
Proszek diamentowy delikatnie złuszcza wierzchnią warstwę naskórka, odżywia i wygładza skórę, przyczyniając się do wzbogacenia komórek tlenem.



Bez parabenów. Bez glikoli. Bez Ftalanów. Bez silikonów. Brak sztucznych barwników.

Sposób użycia: Peeling nałożyć na wilgotną skórę twarzy, delikatnie wmasować, a następnie zmyć ciepłą wodą. Stosować 1-2 razy w tygodniu.

Skład: Aqua with infusions of Organic Citrus Paradisi Fruit Extract (organic grapefruit extract), Organic Helianthus Annuus (Sunflower) Seed oil (organic sunflower oil), Isopropyl Palmitate, Glyceryl Stearate, Polyethylene, Glyceryn, Cetearyl Alcohol, Cetearyl Glucoside, Xanthan Gum, Parfum, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Mica, Titanium Dioxide, Silica, Citric Acid.

Cena: 17,99zł/150ml   tutaj>>> 

*opis produktu pochodzi ze strony www.triny.pl

Moja opinia:
Peeling znajduje się w miękkiej plastikowej tubce, zamykanej na klik. Bez problemu można postawić go na "głowie" by wydobyć cały produkt. Bardzo podoba mi się szata graficzna tego kosmetyku. 
Sam peeling jest dość gęstej konsystencji i brązowo-białej barwy.
 Wewnątrz wyraźnie wyczuwa się drobinki peelingujące. Jest to dość mocny zdzierak, ale nie robi nam ran na twarzy. Produkt pachnie dość przyjemnie. Mnie osobiście nie uczula i nie podrażnia moich oczu.
Diamentowy peeling pozostawia skórę czystą, wygładzoną i miłą w dotyku. Nie odczuwamy uczucia ściągnięcia skóry, ani jej nadmiernie nie wysusza. Nie jest to tylko sam zdzierak, ponieważ ze względu na zawartość ekstraktów roślinnych (ekstrakt z grejpfruta i olej z nasion słonecznika) posiada on też właściwości odżywcze.
Ekstrakt z grejpfruta jest wspaniałym produktem dzięki któremu wyrówna się koloryt skóry, usunie nadmiar sebum i zwęzi rozszerzone pory. Jest on również niezbędny również do tego by wzmocnić naczynia krwionośne. Lekarze polecają picie soku z grejpfruta osobą które mają problemy z żylakami i pękającymi naczyniami krwionośnymi.
Drugi składnik czyli olej z nasion słonecznika to substancja zawierająca dużą ilość witaminy E. Wzmacnia ona naskórek i regeneruje go. Olej słonecznikowy zmniejsza też wydzielanie sebum.
Jak więc widzicie produkt ten idealnie sprawdzi się przy cerze tłustej i mieszanej. A ja właścicielka takiej skóry potwierdzam to w 100%.
Peeling stał się moim ulubieńcem, idealnie się u mnie sprawdził. Nie spowodował nadmiaru wydzielania sebum, nie zapychał moich porów i zmniejszył je minimalnie.
Ja do tego peelingu na pewno wrócę i chętnie poznam inne produkty z serii Organic Theraphy.

Moja ocena: 6/6

niedziela, 22 grudnia 2013

PINKJOY - Box z kosmetykami rosyjskimi

PINKJOY

PinkJoy to nowe boxy, które ukazały się na naszym polskim rynku. Różnią się one od znanych nam Glossybox czy Shinybox tym, że w każdym boxie znajdują się kosmetyki z jednego kraju.
Postanowiłam zrobić sobie prezent pod choinkę i zamówiłam PinkJoy. Zdecydowałam się na to dlatego, że pierwszy box miał zawierać kosmetyki z Rosji.
Tak jak piszą pomysłodawcy boxa na dołączonej kartce - Rosja słynie z wykorzystywania w kosmetykach starych domowych receptur, wyciągów z ziół, owoców, a nawet warzyw, niejednokrotnie znanych w medycynie ludowej od tysięcy lat. Te pradawne receptury ze szczyptą nowoczesnych technik wyrobu kosmetyków tworzą niesamowite produkty o prostych składach i rewelacyjnym działaniu. Ostatnio stosuję parę kosmetyków z tego kraju i jestem z nich bardzo zadowolona.
Zawartość PinkJoy bardzo mi odpowiada.

Oto co kryje PinkJoy:

Pięknie wykonane ręcznie pudełko, nie tak sztywne jak w innych boxach, ale za to ładnie ozdobione.

A wewnątrz:

1. "Czysta linia" Oczyszczający peeling do twarzy z pestek moreli i wyciągiem z rumianku.

To co ja lubię najbardziej, fajny peeling o miłym zapachu i dość grubych drobinkach ścierających.


2. Odżywczy krem "Shilajit" do skóry normalnej i tłustej.

Shilajt (Mumio) to substancja pozyskiwana od tysięcy lat na Syberii. Jest niezwykle bogata w minerały, mikro i makroelementy oraz kompleks witamin. Ma cudowny wpływ na skórę - działa odżywczo, wygładzająco i oczyszczająco. Krem może być stosowany zarówno na noc jak i na dzień. Kosmetyk ten można też stosować punktowo na wypryski, a także jako maseczkę - raz w tygodniu.
Bardzo mnie ciekawi ten produkt.

3. Żel z kompleksem aminokwasów i mikroelementów "Karina".
Przeźroczysty żel do codziennej pielęgnacji skóry twarzy i szyi, zarówno dla cery tłustej jak i normalnej. Dzięki specjalnie opracowanej formule jest bogaty w aminokwasy i pierwiastki śladowe, wspomaga naturalną równowagę nawilżenia skóry, zmiękcza ją i uelastycznia. Żel ma beztłuszczową formułę i jest łatwo wchłaniany przez skórę, dlatego można go stosować również pod inne kremy.


4. Odżywka do włosów "Piwo i pszenica"

O zaletach piwa jako produktu do pielęgnacji włosów słyszałam już dawno, zresztą pamiętam jak mi mama piwem płukała włosy by ładnie się błyszczały, gdy byłam dzieckiem.
Piwo intensywnie wzmacnia włosy, zmniejsza ich łamliwość, nadaje połysk i przyspiesza ich wzrost. Bogata w składniki odżywcze i witaminy pszenica pomaga odbudować strukturę włosa na całej długości i zapobiega rozdwajaniu końcówek. Włosy stają się mocne, elastyczne, lśniące i lepiej się układają.

5. Ochronny krem do rąk "Silikon"


Krem stworzony by chronić skórę dłoni nawet, w najbardziej ekstremalnych warunkach. Specjalna silikonowa formuła tworzy na skórze niewidzialną barierę ochronną zarówno przed bardzo niskimi temperaturami, chłodnym wiatrem jak i przed działaniem kwasów, soli i zasad czyli substancji zawartych w prawie każdych środkach czystości w naszym domu. Krem zmiękcza, nawilża, skutecznie eliminuje suchość czy nawet łuszczenie się skóry.

Twórcy PinkJoy doceniają również polskie produkty. W boxie znalazły się dwie próbki z Laboratorium NOVA z serii GO Cranberry, zawierającej ekstrakt z żurawiny.

Intensywnie nawilżający krem do twarzy na dzień.

Odżywczo-wygładzający krem pod oczy

Miło będzie mi poznać nowe produkty, bo akurat ich nie znam, a opis działania i wydajności jest bardzo interesujący. Możliwe, że zdecyduję się na zakup, jeśli się sprawdzą. Bardzo zainteresowały mnie też dwa produkty z tej serii, o których przeczytałam na dołączonej ulotce Serum przeciwzmarszczkowe i peeling solny do ciała z masłem Shea i solą z Bohni. Może ktoś je zna i powie mi czy warto je kupić?

Jak widzicie PinkJoy jak dla mnie jest udanym zakupem. Wprawdzie otrzymane produkty nie znajdują się w pięknych opakowaniach (słoiczkach), tylko w aluminiowych tubkach, ale mi osobiście to nie przeszkadza. Liczy się działanie, a o tym napiszę Wam jak tylko je przetestuję.
Fajną informacją jest również fakt, że wszystkie dostępne w boxach produkty będzie można od lutego kupić pojedynczo w sklepie na stronie PinkJoy.


Jak się Wam podoba zawartość tego boxa? Skusilibyście się na jakiś produkt?

wtorek, 10 grudnia 2013

TOŁPA - maska, peeling, żel 4w1

TOŁPA - maska, peeling, żel 4w1 korygująca niedoskonałości

Do tej pory rzadko sięgałam po produkty firmy TOŁPA, po za kremem pod oczy i tonikiem nie stosowałam nic więcej. Dzięki akcji u MALINY udało mi się otrzymać do testów maseczki tej firmy. Bardzo mnie to ucieszyło, gdyż lubię maseczki, a wiele z nich idealnie pasuje do mojej do mojej cery. Dziękuję za tak wspaniałą możliwość.
Rozpoczęłam od produktu który bardzo mnie zaciekawił. Maska, peeling, żel 4w1 korygująca niedoskonałości z serii Dermo face sebio.

Opis produktu:
Dermokosmetyk zapewnia kompleksowe oczyszczenie skóry i łączy cztery funkcje: peelingu mechanicznego i enzymatycznego, maski ściągającej i żelu do mycia twarzy. Peeling odblokowuje pory i zapobiega powstawaniu zaskórników. Maska reguluje wydzielanie sebum, łagodzi podrażnienia i zwęża rozszerzone pory. Żel do mycia twarzy głęboko oczyszcza i działa antybakteryjnie. Jednym zdaniem: skóra odzyskuje zdrowy koloryt, jest odświeżona, wygładzona i dokładnie oczyszczona.

Cena: 7,98/2x6ml tutaj>>> 

Moja opinia:
Sceptycznie podchodzę do produktów typu 4w1. Jakoś nie bardzo chce mi się wierzyć, że taki produkt może spełniać wszystkie zapowiedziane działania. 
Produkt składa się z dwóch połączonych ze sobą saszetek, jest to praktyczne, gdyż możemy użyć tylko jednej części. Po otwarciu otrzymujemy produkt podobny do wielu maseczek barwy kremowej.
Wewnątrz znajdują się małe drobinki peelingujące.
Produkt ten można stosować na 4 różne sposoby:
1. jako zwykłego peelingu mechanicznego - nakładamy na twarz, pocieramy przez ok 2 minuty i spłukujemy wodą. Należy unikać kontaktu z oczami i używać produktu dwa razy w tygodniu.
2. peeling mechaniczno-enzymatyczny - nakładamy peeling na twarz i wykonujemy wszystko co w pierwszym punkcie, potem nie spłukujemy twarzy, tylko pozostawiamy produkt przez 10 minut i dopiero wtedy usuwamy go z twarzy.
3. maska ściągająca - pozostawiamy produkt na 15 minut na twarzy i potem spłukujemy. Stosujemy dwa razy w tygodniu.
4. żel - używamy dermokosmetyku jak zwykłego produktu do mycia twarzy.
Ja zastosowałam produkt jako peeling mechaniczno-enzymatyczny i jako maseczkę.
Peeling
Po nałożeniu produktu na twarz czuć delikatne drobinki peelingujące, nie jest to silny zdzierak, ale czuć, że coś na skórze zadziałał. Po pozostawieniu go na twarzy czuć delikatne pieczenie. Można się do niego przyzwyczaić. Bałam się, że po zmyciu produktu, będę miała jakieś czerwone plamy, ale nie wszystko było ok. Twarz pozostała gładka, miła w dotyku.
Maseczka
Za drugim razem postanowiłam wykorzystać produkt jako maseczki. Po nałożeniu znowu było czuć delikatne pieczenie, maseczka przez te 15 minut trochę zaschła, było czuć jak napina skórę.
Efekty po jej użyciu były bardzo pozytywne. Cera była napięta, o jednolitym kolorycie. Nie zwiększyła ona nadmiernego wydzielania sebum, twarz nie przetłuszczała się.
Produkt nie uczulał mnie i nie podrażniał oczu. Trochę trudno się usuwa z twarzy. Przyjemnie pachnie i ja na pewno jeszcze do niego wrócę.
Spodobała mi się możliwość wykorzystania go na wiele sposobów.

Moja ocena: 5/6
 
 

niedziela, 20 października 2013

LOVE ME GREEN - ORGANIC ENERGISING FACE PEELING

LOVE ME GREEN - ORGANIC ENERGISING FACE PEELING

W pażdziernikowym Glossyboxie znalazł się produkt firmy LOVE ME GREEN. Jest to organiczny peeling do twarzy. Akurat skończył mi się dotąd używany produkt z MARIZY i postanowiłam go wypróbować.

Opis Produktu:
Naturalny, wygładzający bio-peeling organiczny do twarzy. Delikatnie usuwa martwe komórki z powierzchni skóry,  stymuluje procesy regeneracyjne, polepsza koloryt skóry. Łagodnie eliminuje nadmiar sebum, usuwa nieczystości i zrogowaciałe komórki naskórka. Zabezpiecza skórę przed oznakami starzenia, pozostawiając skórę bardziej miękką , gładszą, promienną oraz poprawiając jej nawilżenie

Cena: 49,90/75ml tutaj>>>


Skład:




Moja opinia:
Używałam różnych peelingów, jednak nigdy produktu takiego typu. Spodziewałam się gęstej substancji z fajnymi drobinkami peelingującymi, a to co otrzymałam bardzo mnie zaskoczyło.
Peeling umieszczono w plastikowej, miękkiej tubce, fajnie zamykanej i z łatwością otwieranej. Spokojnie na nakrętce można postawić produkt na półce.
Sam peeling ma dość rzadką konsystencję. W brązowawym płynie rzadszym od żelu znajdują się brązowe drobinki peelingujące.

Gdy nakładamy go na twarz i masujemy, całość zamienia się w białą maź, która delikatnie peelinguje twarz. Po jego użyciu cera jest gładka, nie jest wysuszona i miękka w dotyku. Moja twarz po jego zastosowaniu nie prosi się o nałożenie kremu, a sebum nie wydziela się intensywnie, jak się czasami to u mnie dzieje.
Osobiście spodziewałam się mocniejszego drapaka, a nie jakiegoś delikatnego głaskania po twarzy. Konsystencja rzadsza od żeli peelingujących jakie do tej pory używałam. Zapach za to mnie urzekł, cudowny, cytrusowy, delikatny, nie drażniący. Wydaje mi się, że nie jest to produkt wydajny, ze względu na konsystencję, ale zobaczymy na ile mi starczy.
To moja opinia po pierwszym zastosowaniu, zobaczymy jak się sprawdzi na dłuższą metę.

Moja ocena: 4,5/6

wtorek, 15 października 2013

MARIZA - PEELING DROBNOZIARNISTY z olejkiem migdałowym

MARIZA - PEELING DROBNOZIARNISTY


Opis produktu: 
Łagodny peeling zawiera drobinki pestek moreli oraz mikrogranulki, które dokładnie oczyszczają cerę, usuwając martwe komórki naskórka i inne zanieczyszczenia. Wygładza skórę, poprawia jej ukrwienie oraz stymuluje do regeneracji. Doskonale przygotowuje cerę do dalszych zabiegów pielęgnacyjnych, ułatwiając wchłanianie składników aktywnych. Wzbogacony został w olejek ze słodkich migdałów, który odżywia i zmiękcza naskórek oraz łagodzącą podrażnienia alantoinę. W efekcie skóra jest oczyszczona, miękka i wyjątkowo gładka.

Cena: ok. 13,60/60ml


Skład: Aqua, Polyethylene, Prunus Armeniaca (Apricot) Seed Powder, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Cetearyl Alcohol (and) Ceteareth-20, Cetearyl Alcohol, Glycerin, Butyrospermum Parkii (Shea Butter) Fruit, Beeswax, Dimethicone Copolyol (and) Cyclomethicone, Xantan Gum, Imidazolidinyl Urea, Methylparaben, Ethylparaben, Propylparaben, Chlorhexidine Digluconate, Parfum.


Moja opinia:
Peeling z marizy jest jednym z moich ulubionych produktów tej firmy. Idealnie nadaje się do codziennej pielęgnacji twarzy, gdyż nie zawiera, ostrych , bardzo grubych drobinek ścierających.
Produkt zapakowany jest w miękką tubkę, z której bardzo łatwo wydostaje się peeling. Ma on świetną gęstą konsystencję, co nie jest tutaj przeszkodą, gdyż idealnie rozprowadza się na twarzy.


Po jego zastosowaniu cera jest gładka, idealnie oczyszczona z martwego naskórka, a pory z zawartości. Nie wysusza skóry, nawilża ją i hamuje nadmierne wydzielanie się sebum. Idealnie przygotowuje skórę do dalszych zabiegów. Po nim moja twarz jest gładka i promienna.
Produkt ma bardzo przyjemny zapach, nie uczula i nie podrażnia.
Bardzo przypomina mi peeling drobnoziarnisty z Perfecty.

Dla mnie to świetny produkt, idealny do cery przetłuszczającej się.

Moja ocena: 6/6

Jeśli jesteś zainteresowana/y zakupem tego produktu, proszę o kontakt. Na koniec miesiaca będę robić zamówienie w MARIZA i mogę zamówić peeling.
Co do kosztu wysyłki się dogadamy na pewno.

poniedziałek, 26 sierpnia 2013

BIO PLASIS - PEELING DO TWARZY

BIO PLASIS - PEELING DO TWARZY



Bardzo często sięgam po różnego rodzaju peelingi. Lubię wersje w saszetkach, gdyż pozwalają mi wypróbować produkt i zdecydować się lub nie na kupno pełnowymiarowego produktu. W sierpniowym Shinyboxie znalazł się peeling firmy BIO PlASIS postanowiłam więc go szybko przetestować.

Opis produktu:
Jest to organiczny peeling do każdego rodzaju cery z certyfikatem ECO_BIO. Delikatnie oczyszcza skórę i przygotowuje ją do dalszych zabiegów pielęgnacyjnych. Skóra staje się miękka, przyjemna w dotyku i pełna naturalnej witalności. Składnikami aktywnymi są tutaj:
Olejek mastyksowy z Chios - balsamu drzewa Pistacia lentiscus - działa przeciwbakteryjnie i przeciwstarzeniowo.
Oliwa z oliwek - silny przeciwutleniacz, intensywnie pobudza komórki, działa przeciwzapalnie, przeciwbakteryjnie, ściągająco i nawilżająco.
Olej słonecznikowy - zwalcza wolne rodniki, zapobiega oznakom starzenia i utracie jędrności skóry.
Aloes - stymuluje aktywność komórek produkujących kolagen i elastynę.
Nagietek - łagodzi wszelkie podrażnienia i zmiękcza.
Rumianek - działa przeciwbakteryjnie, przeciwzapalnie i łagodząco.
Wyciąg z lipy - łagodzi skórę i relaksuje oraz działa przeciwzapalnie, poprawia ukrwienie tkanek i zwiększa ich nawodnienie.
Drobinki z pestek oliwek - zapewniają delikatne, naturalne złuszczanie naskórka.

Cena za pełnowymiarowy produkt: 38,10zł/60ml  tutaj>>>

Moja opinia:
Peeling umieszczony w saszetce, więc bez problemu można go wydobyć. Konsystencja dość gęsta o delikatnie kremowej barwie z widocznymi drobinkami pestek oliwek.
Ma bardzo przyjemny zapach. Trudno mi go było do czegokolwiek porównać, najbardziej kojarzył mi się z białymi landrynkami z czasów dzieciństwa, taki trochę migdałowy, ale migdałów przecież tam nie ma.
Peeling bardzo delikatny, nie jest to jakiś intensywny skrobak, ale mimo tej delikatności fajnie oczyszcza twarz.
Po jego użyciu skóra jest gładka, odpowiednio napięta i fajna w dotyku. Nie wiem jak sprawdzi się jego inne zastosowanie np. czy ma działanie przeciwbakteryjne i przeciwstarzeniowe, bo to wymaga regularnego stosowania.
Bardzo mnie zaciekawił ten produkt, dlatego zastanowię się nad kupnem pełnego opakowania, zwłaszcza, że teraz cena jest na prawdę promocyjna.

A Wam jak podoba się ten produkt? Ktoś używał kosmetyki z tej firmy i może coś na ich temat powiedzieć?


poniedziałek, 24 czerwca 2013

Nowe kosmetyki w mojej łazience i to co się skończyło czyli denka

Na mojej łazienkowej półeczce pojawiły się nowe produkty. Niektóre zastąpiły te, które właśnie się skończyły, inne kupiłam by wypróbować.
Oto biedronkowy zakup:
1. Normalizujący żel-peeling oczyszczający do mycia twarzy - Bebeauty.
Produkt przeznaczony do cery mieszanej i tłustej. Używam go od paru dni i jak na razie jestem z niego zadowolona. Wkrótce napiszę o nim więcej.
2. Peeling do stóp - złuszczający - Bebeauty
Jeszcze go nie wypróbowałam, ale pachnie fajnie.

Ostatnio skończył mi się żel pod prysznic z ISANY i kupiłam nowy.
Do tej pory używałam żelu z Isany "Melon i gruszka" - dokładnie to w nazwie jest olejek, ale z olejkiem niewiele ma on wspólnego.
Konsystencja żelu bardzo fajna, nie jest za rzadki ani też zbyt gęsty, łatwo się dozuje. Kolor delikatnie pomarańczowy (widać na kartce, a wewnątrz małe drobinki przypuszczam, że pochodzą od gruszki. Jest ich niewiele, więc żel nie ma właściwości peelingujących, ani nie ma jakiegoś działania masującego. Mi one nie przeszkadzały, ale mój mąż narzekał, że wchodzą w gąbkę.
Zapach bardzo przyjemny, zauroczył mnie. Jednak jest krótkotrwały. Jest już słabo wyczuwalny pod prysznicem, a po kąpieli na skórze nie czuć go już wogóle.
Jeśli chodzi o działanie to jestem z niego zadowolona. Żel bardzo fajnie się pienił, był wydajny, jego konsystencja sprawiała, że nie spływał po skórze. Po jego zastosowaniu skóra nie była napięta. Nie wyczułam jednak jakiegoś specjalnego nawilżenia skóry, ani nie zauważyłam żadnych spraw uczuleniowych.
Skład:
Nie zawiera parabenów.

Cena kosmetyku niewielka więc można wypróbować bez większej straty finansowej.
Moja ocena: 5/6

Jego następcą jest też Rossmanowy produkt:
Żel pod prysznic lotos i mięta wodna z perełkami olejku.
Żel pod prysznic lotos i mięta wodna z perełkami olejku ma działanie pielęgnacyjne, a zawarty w nim kompleks składników z lipidami i ekstraktami z mięty wodnej i lotosu nawilżają naskórek i chronią go przed wysuszeniem. Drobne perełki z olejku jojoba sprawiają, że skóra staje się miękka i gładka.

Jak na razie żel urzekł mnie zapachem i konsystencją, też zawiera w środku drobinki i nie spływa tak szybko. Więcej napiszę gdy będę go dłużej stosować.

To chwilowo wszystko...