Moja mała twórczość

Serdecznie zapraszam do obejrzenia mojej małej "twórczości". Postaram się pokazać to co robię w wolnych chwilach. Jeśli coś Ci się spodobało - mogę coś podobnego wykonać dla Ciebie. Pisz śmiało na madmad35opole@interia.pl . Na pewno się dogadamy.
Blog poszerzę również o krótkie informacje na temat kosmetyków, które trafiają do mojej kosmetyczki. Pozdrawiam Magda

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą denka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą denka. Pokaż wszystkie posty

środa, 6 sierpnia 2014

DENKO - LIPIEC 2014

PROJEKT DENKO czyli co skończyło mi się w LIPCU 2014


Lipiec szybko minął i czas pokazać co skończyło się w tym miesiącu. Postanowiłam nie otwierać nowych produktów i wykończyć to co stało otwarte i zajmowało miejsce, stąd denko spore.

WŁOSY


W moim domu każdy z nas ma różne potrzeby jeśli chodzi o włosy, dlatego różne produkty się znajdują pod prysznicem.

1. GREEN PHARMACY - BALSAM DO WŁOSÓW SUCHYCH Z OLEJKIEM ARGANOWYM I GRANATEM
Produkt o bardzo miłym zapachu, fajnej gęstej konsystencji i dobrym działaniu. W prawdzie w przypadku włosów przetłuszczają nie sprawdza się bo je nadmiernie obciąża, tak w przypadku włosów suchych jest super. Idealnie się rozprowadza, świetnie spłukuje i sprawia, że włosy wyglądają zdrowo, nawilżone i są z ładnym połyskiem. Moja ocena: 4/6

2. GREEN PHARMACY - SZAMPON DO WŁOSÓW SUCHYCH Z OLEJKIEM ARGANOWYM I GRANATEM
Idealne uzupełnienie poprzedniego produktu. Włosy są po jego użyciu bardzo miękkie w dotyku, trochę się plączą, dlatego wymagają użycia odżywki. Nie wzmaga przetłuszczania się, ale lepiej stosować go do włosów suchych niż przetłuszczających się. Moja ocena: 4,5/6

3. AVON NATURALS - SZAMPON ODŻYWCZY DO WSZYSTKICH RODZAJÓW WŁOSÓW ŻÓŁTKO I DROŻDŻE
Szampon dość dobrze się sprawował na moich włosach, nie obciążał ich, ani nie powodował nadmiernego obciążenia. Wcześniej stosowałam maseczkę z tej serii i też byłam z niej zadowolona. na pewno wrócę do obu tych produktów w przyszłości.
Moja ocena: 5/5



4. AVON NATURALS - SZAMPON 2W1 Z MANGO I IMBIREM
Szampon o bardzo fajnym zapachu i dobrym działaniu. Nie powodował nadmiernego przetłuszczania się włosów. Po umyciu wyglądały one dobrze, ale trochę źle się rozczesywały. Wydaję mi się, że zbyt mało w nim tej odżywki. jakoś też szybko uległ zużyciu. Jakiegoś wielkiego efektu nie uzyskałam stosując ten szampon. Może kiedyś do niego wrócę.
Moja ocena: 4/6

5. AVON - ADVANCE TECHNIQUES - ODŻYWKA DO WŁOSÓW Z PROTEINAMI Z JEDWABIU. "GŁADKOŚĆ JEDWABIU"
Używałam całą serię tych kosmetyków odżywkę, szampon i serum. Cała seria sprawdziła się bardzo dobrze. Kondycja moich włosów poprawiła się. odżywka przede wszystkim zmiękczała włosy, dzięki czemu mogłam je łatwo rozczesać. Były one puszyste i ładnie błyszczące. Idealnie współgrała z pozostałymi produktami.
Na pewno wrócę do tej serii. Moja ocena: 5,5/6

6. AVON - ADVANCE TECHNIQUES - SZAMPON DO WŁOSÓW Z PROTEINAMI Z JEDWABIU "GŁADKOŚĆ JEDWABIU"
Jestem z tego produktu bardzo zadowolona, fajnie myje włosy, nie obciąża ich nadmiernie, a na drugi dzień włosy wyglądają fajnie. na pewno do niego wrócę. Moja ocena: 5,5/6


7. AVON NATURALS - WZMACNIAJĄCA MASKA DO WŁOSÓW Z RZEPĄ I CEDREM
Kolejny produkt, który fajnie się sprawdzał na moich włosach. Przede wszystkim moje włosy tak nie wypadały. Przyjemny zapach jak na produkt z czarną rzepą. Trochę kiepsko z wydajnością. Szybko znika z pudełeczka. Kiedyś do niej wrócę. Moja ocena: 4,5/6

8. AVON - ADVANCE TECHNIQUES - MASECZKA DO WŁOSÓW Z MAROKAŃSKIM OLEJKIEM ARGANOWYM.
Maska fajnie się sprawdzała na moich włosach. Nie była jednak idealna. Trochę obciążała włosy i na drugi dzień wymagały one umycia, bo nie były już idealne. To co mi najbardziej odpowiadało to zapach tego produktu. Bardzo przyjemny, pozostający na włosach przez jakiś czas. Może kiedyś wrócę do tego produktu. Moja ocena: 4/6

9. AVON - ADVANCE TECHNIQUES - SZAMPON DO WŁOSÓW Z KOMPLEKSEM KOLAGENOWYM "24-GODZINNA OBJĘTOŚĆ"
Kolejny fajny szampon. idealnie mył włosy, nie obciążał ich, dość wydajny. Włosy podczas jego stosowania były bardzo puszyste, może nawet za bardzo. By łatwiej się je rozczesywało i się nie puszyły stosowałam na nie olejek arganowy. Na pewno do niego kiedyś powrócę. Moja ocena: 5/6

CIAŁO


1. ORIFLAME - ŻEL DO MYCIA CIAŁA I WŁOSÓW DLA DZIECI DISNEY CARS
Produkt który bardzo lubi mój syn, gdyż nie szczypie w oczy. Przyjemny zapach, dobrze myje zarówno włosy jak i ciało, dobrze się pieni. Na pewno do niego wrócę. Moja ocena: 5/6

2. ORIFLAME - CZEKOLADOWY ŻEL POD PRYSZNIC
Kolejny nasz ulubieniec. Pachnie cudownie, konsystencja dość rzadka, mógłby być gęstszy, ale wart "grzechu". Na pewno jeszcze zagości pod naszym prysznicem. Moja ocena: 5/6

3. ORIGINAL SOURCE - GOLDEN PINEAPPLE SHOWER - ŻEL POD PRYSZNIC O ZAPACHU ANANASA
Dużo czytałam o tych żelach i faktycznie opinie są zgodne. Bardzo podobał mi się zapach żelu. Do tego jest gęsty i bardzo wydajny. Na pewno wypróbuję inne zapachy. Moja ocena: 5,5/6

4. AVON PLANET SPA - BALI BOTANICA - SCRUB DO CIAŁA
Nie jest to ostry scrub, ale zapach jego jest boski. Delikatnie złuszcza martwy naskórek, pozostawia skórę miękką i miłą w dotyku, do tego ładnie pachnącą. Dla mnie super produkt. Na pewno do niego powrócę. Moja ocena: 5,5/6 Pisałam o nim tutaj>>>

5. NIVEA MEN - ŻEL POD PRYSZNIC - MUSCLE RELAX
Żel o orzeźwiającym zapachu który można używać do mycia całego ciała i włosów. Ma działanie relaksujące i rozluźniające mięśnie. Fajnie się pieni. Mąż zadowolony, więc pewnie po niego sięgnie jeszcze.

6. DUSCH DAS - ŻEL POD PRYSZNIC LIMONKA I MIĘTA
Super orzeźwiający żel pod prysznic, cudownie sprawdzał się w upalne dni. Chętnie po niego sięgałam. Świetnie myje, dobrze się pieni i pachnie bardzo cytrusowo. Gdy tylko gdzieś trafię na niego to ponownie kupię. Muszę wypróbować też inne zapachy z tej serii. Moja ocena: 5,5/6

7. ORGANIQUE - SPA&WELLNESS - KORZENNY PŁYN DO KĄPIELI
Wspaniale pachnący płyn do kąpieli do którego wracam co jakiś czas. Bardziej lubię go używać zimą i w chłodne dni, ale ponieważ pozostała odrobinka to wykorzystałam go w tym miesiącu by butelka była pusta i nie zajmowała miejsca. Jest to jeden z moich ulubionych płynów do kąpieli. Moja ocena: 6/6

TWARZ



1. LIRENE - PŁYN MICELARNY DO DEMAKIJAŻU TWARZY I OCZU
Ostatnio lubię płyny micelarne z tej firmy. Chętnie po nie sięgam, ze względu na to, że nie podrażniają one moich oczu i dobrze usuwają makijaż, nawet ten wodoodporny. Nie lubię płynów dwufazowych i rzadko sięgam po mleczka. Jak na razie to podstawowy kosmetyk do demakijażu, który używam. Na pewno kupię ponownie. Moja ocena: 5/6

2. MARION - ŻEL DO TWARZY 3W1
Fajny żel przeznaczony dla młodej cery trądzikowej. Używany przez mojego syna, ja też czasami z niego korzystałam. Dobrze myje, zmniejsza przetłuszczanie się cery. Będę do niego wracać. Moja ocena: 5/6

3. AVON CARE - 3W1 OIL CONTROL - ŻEL 3 W 1 Z WYCIĄGIEM Z ECHINACEI I KIEŁKÓW PSZENICY
Produkt o którym pisałam tutaj>>> Pewnie do niego kiedyś wrócę, bo jest tani i wydajny. Moja ocena: 4,5/6

4. Próbki kremów:

ORIFLAME - BIO CLINIC - ODŻYWCZY KREM LIFTINGUJĄCY NA DZIEŃ. Fajnie się sprawdzał, może skuszę się na pełny produkt. Jedyna wada to trochę za bardzo intensywny zapach.

SYLVECO - KREM POD OCZY - CHABER BŁAWATEK I ŚWIETLIK ŁĄKOWY. Super kremik pod oczy, kupię go jak wykończę swoje zapasy.


FLOSLEK - ANTI ACNE - KREM MATUJĄCY. Bardzo fajny krem, nie uczulił mnie, nie podrażniał oczu, dość dobrze matuje. Pewnie zdecyduję się na zakup pełnego produktu.


KOLORÓWKA





1. AVON - TUSZ DO RZĘS - MEGA EFFECTS
Tusz sprawdzał się dość dobrze, jednak sposób aplikacji wymagał trochę ćwiczeń. Wolę chyba tradycyjne tusze. Kolor ładny czarny, tusz nie spływał, dobrze się zmywał, nie kruszył się. Jednak ponownie chyba nie kupię.
Moja ocena: 4/6

2. ORIFLAME - VERY ME - LINERY W DWÓCH KOLORACH
Bardzo lubiłam te produkty, fajnie mi się nimi malowało. Kolory które tutaj miałam to delikatny fiolet i czarny. Trzeba chwilkę poczekać by nie odbiły się kreski na górnej powiece. Dwa kolory w jednym (dowolnie można łączyć produkty: błyszczyki, tusz czy linery za pomącą tzw klika) Kiedyś pewnie wrócę teraz mam mały zapas różnych kredek i linerów. Moja ocena: 4/6


Jakiś pędzelek do różu beznadziejny, nawet nie wiem skąd go mam.


RÓŻNOŚCI


1. AA MEN VITAL - KREM PRZECIWZMARSZCZKOWY DLA MĘŻCZYZN
Nie spełnił wymagań mojego męża. Więc pewnie do niego nie wróci.

2. FOOTCARE - PEELING DO STÓP
Dobry produkt, dość przyjemny zapach, średnia skuteczność. Pewnie nie wrócę do niego. Moja ocena: 3/6

3. URIAGE - WODA TERMALNA
Super, mój HIT na lato. Bez niej nie wyobrażam sobie teraz "plażingu" Moja ocena: 6/6

ZAPACHY


1. AVON - ON DUTY
Dezodorant miał chronić przed potem przez 48 godzin. W upale miał problem z ochroną przez 2 godziny. Zaleta, że jest bezzapachowy więc nie maskuje moich ulubionych zapachów np masła do ciała czy wody toaletowej, ale krótko chroni przed poceniem. Nie pozostawia śladów na ubraniach. Raczej nie kupię ponownie. Moja ocena: 4/6

2. ORIFLAME - WODA TOALETOWA COCKTAILS & THE CITY FLIRTY BELLA
Bardzo fajny świeży zapach, idealny na letnie dni. Nie utrzymuje się długo na skórze, nie jest też drogi to jego zalety. Może kiedyś jeszcze do niego wrócę. Moja ocena: 4/6

Tak wygląda moje dość spore denko. Znacie jakieś produkty? Jak się sprawdzały u Was? Coś Was zainteresowało?

poniedziałek, 30 czerwca 2014

PROJEKT DENKO - CZERWIEC 2014

DENKO - CZERWIEC 2014

W tym miesiącu denko skromne, gdyż jednocześnie używam parę produktów, a po drugie po małym przeglądzie oddałam trochę kosmetyków i kolorówki koleżance i nie zrobiłam fotki - niestety. Oto co zostało zużyte w tym miesiącu:


WŁOSY


1. ORIFLAME - NATURE SECRETS - MASKA DO WŁOSÓW FARBOWANYCH Z EKSTRAKTEM Z TRUSKAWEK I OLEJKIEM MIGDAŁOWYM.
Maska fajnie sprawdziła się na moich włosach. Nie obciążała ich. Włosy wyglądały ładnie, puszyste i błyszczące. Bardzo fajna konsystencja, nie za gęsta, dobrze rozprowadzająca się na włosach. zapach cudowny, tylko dla niego warto wypróbować maskę. Produkt niestety mało wydajny - szybko się skończyła.
Możliwe, że kupię ponownie

2. ORIFLAME - HAIRX - WZMACNIAJĄCY SZAMPON DO WŁOSÓW.
Kolejny szampon z serii Hairx, który ostatnio testowałam. Sprawdza się dobrze na moich włosach, nie przesusza ich, nie powoduje przetłuszczania. Wymaga jednak nałożenia na nie odżywki. fajna konsystencja, dobrze myje, ma przyjemny zapach.
Nie zauważyłam jednak, żeby wzmacniał moje włosy jakoś szczególnie. Jak wypadały tak dalej wypadają. Wadę mają też opakowania tego szamponu, po otwarciu ciężko się je zamyka.
Może kiedyś wrócę do niego

3. AVON - ADVANCE TECHNIQUES - SZAMPON OCHRONNO-WZMACNIAJĄCY
Dobry szampon, dobrze myje włosy, nie powoduje ich plątania się. Trochę za bardzo obciąża włosy i jak dokładałam do kompletu odżywkę, trzeba było włosy myć na drugi dzień. Nie zauważyłam też większego wzmocnienia włosów.
Raczej nie wrócę do tego szamponu.

4. AVON - ADVANCE TECHNIQUES - BALSAM OCHRONNO-WZMACNIAJĄCY
Fajna konsystencja miły zapach, ale obciążał moje włosy i raczej już nie wrócę do tego produktu. Po drugie nic nie robił z moimi włosami.

KĄPIEL


1. ORIFLAME - SWEDISH SPA - ODŚWIEŻĄJĄCY ŻEL POD PRYSZNIC
Bardzo fajny żel pod prysznic o przyjemnym odżywiającym, pobudzającym zapachu z nutą mięty. Zawiera delikatne drobinki, które rozpływają się na skórze (zdjęcie poniżej). bardzo fajnie myje, pozostawia skórę nawilżoną, ładnie pachnącą i zapach utrzymuje się na skórze przez jakiś czas. Zawiera w sobie olejek z pestek winogron i drobinki jojoba. Produkt średnio wydajny, jakoś szybko się skoczył, więc patrząc na cenę tego produktu to zakup w regularnej cenie nie bardzo się opłaca. Warto szukać jakiś promocji.
 2. FARMONA - SWEET SECRET - KOKOSOWY OLEJEK DO KĄPIELI
Jeśli ktoś lubi zapach słodki zapach egzotycznych owoców powinien sięgnąć po ten produkt. Olejek wyraźnie pachnie kokosem i bananami. Dodany do kąpieli sprawia, że cudowny zapach jest wyczuwalny w całej łazience. Sam produkt słabo się pieni, więc kąpieli w pianie nie uzyskacie. Pozostawia lekko tłustawą warstwę na skórze, która chroni ją przez wysuszenie. Uwaga - tłusta warstwa pozostaje też w wannie, więc trzeba uważać by nie wywinąć orła, gdy ktoś jej nie domyje :)
Osobiście lubię dużo piany podczas kąpieli, dlatego produkt dodawałam sobie tylko dla zapachu. Jednak starczyła butelka na bardzo długo.
Pewnie sięgnę jeszcze po produkty z tej serii, nie koniecznie będzie to ten olejek.

3. AVON - NATURALS - ŻELPOD PRYSZNIC GRANAT I MANGO
Cudowny zapach tego żelu zachęca do jego używania. Dobrze myje, choć słabo się pieni. Gęstość średnia podobnie jak wydajność. Butelka praktyczna mała - łatwa do zabrania w podróż. Ja na pewno do niego wrócę. Zapomniałam, że miałam też mgiełkę o tym zapachu, też cudowna, a butelkę która powinna znaleźć się w denku skonfiskował syn, by sobie zrobić chłodzącą mgiełkę z kranówki.
Do produktów wrócę na pewno, pięknie pachną i nie uczulają, a to ważne.

4. AVON - SOFT PINK - PŁYN DO KĄPIELI
Płyn do kąpieli o zapachu różowych kwiatów. Bardzo fajnie się pieni, zapach wyczuwalny w butelce, ale w wannie jakoś nie za bardzo. Lubię czuć zapach płynu podczas kąpieli, po to wlewam go do wanny, a nie tylko wąchać w butelce. Osobiście lubię płyny do kąpieli z AVON ale ten chyba nie został moim ulubieńcem. Nie wrócę już do niego.

TWARZ


AVON ANEW CLINICAL - WYPEŁNIACZ ZMARSZCZEK
Produkty z serii Anew od niedawna podbijają moje serce. Ten produkt postanowiłam wypróbować ponieważ słyszałam o nim dużo pozytywnych opinii. Krem zamknięty jest w specjalnym pisaku z miękką końcówką. Poprzez pokręcanie końcówki wydobywamy odpowiednią ilość kremu i umieszczamy bezpośrednio na zmarszczki potem wklepujemy.

Produkt zużyłam w ciągu półtorej miesiąca. Nie zauważyłam by bardzo spłyciły mi się zmarszczki, ale na pewno nie powiększyły się, a te płytkie wygładziły. Nie uczulił mnie ten wypełniacz, ani nie podrażniał oczu.
Bardzo fajnie się nakłada, ma dość gęstą konsystencję i nie ma drażniącego zapachu.
Pewnie jeszcze kiedyś wrócę do tego produktu, przy jakiejś promocji, bo cena nie jest zbyt niska.

W czerwcu zrobiłam też przegląd moich kosmetyków i te które mnie drażnią, nie spełniają moich oczekiwań trafiają do moich koleżanek lub do kosza, gdy brak na nie chętnych. I tak oddałam:
- AVON - PLANET SPA - Masło do ciała z kolumbijską kawą - pisałam o nim tutaj>>>
nie mogłam znieść jego zapachu
- AVON  - PLANET SPA - Serum na szyję i dekolt z kolumbijską kawą - pisałam o nim tutaj>>>
wg mnie zbędny produkt nic nie dający, brak jakichkolwiek efektów.
- AVON - SOLUTIONS - Modelujący krem do biustu - post czeka na dokończenie, więc wkrótce napiszę o nim więcej, koleżanka chciała go wypróbować, więc jej oddałam trochę do przetestowania. Mi osobiście nie odpowiada zapach.
- DOVE - Hypoalergiczny balsam do ciała - nie lubiłam go, bo był bez żadnego zapachu i dość opornie się wchłaniał. Pochodził z zestawu, który dostałam w grudniu i pisałam o nim tutaj>>>
- ORIFLAME - VERY ME - Krem upiększający typu BB - totalny niewypał jeśli chodzi o dobranie koloru
- ORIFLAME - SKIN DREAM - Krem 5w1 typu BB -  nie sprawdził się na mojej przetłuszczającej się cerze.
- do koleżanek trafiło też sporo kolorówki m.in paletka cieni z BELL Fashion Colour Eyeshadow nr 401 w kolorach ziemi (beznadziejne, bo słabo kryły i szybko znikały z powieki, no ale pewna mała dziewczynka będzie nimi malować lalę), podwójne cienie z Oriflame, kredki do oczu, czarny eyeliner i testery pomadek w różnych kolorach.
Mimo tych porządków nadal brakuje mi miejsca w kosmetyczkach. Więc pewnie wkrótce pożegnam i inne drobiazgi.

Jak podobało się Wam denko czerwca? Coś znacie, stosujecie? Podzielcie się swoją opinią.

niedziela, 27 kwietnia 2014

PROJEKT DENKO - KWIECIEŃ 2014

ZUŻYCIA W MIESIĄCU KWIETNIU czyli PROJEKT DENKO


W tym miesiącu denko ponownie nie jest duże. Używam wielu produktów w jednym czasie, stąd nie kończy mi się wiele produktów w jednym miesiącu. Na fotce brakuje dwóch kremów do twarzy z serii Ecollagen z Oriflame. Słoiczki po nich wykorzystałam do zrobienia dekoracji wielkanocnych na kiermasz w szkole.
Oto w szczególe denko - kwiecień 2014

WŁOSY

1. JOANNA - RZEPA - SZAMPON WZMACNIAJĄCY Z ODŻYWKĄ do włosów przetłuszczających się ze skłonnością do łupieżu i wypadania.

Szampon fajnie się sprawdzała przy moich przetłuszczających się włosach. Nie jest może ideałem, ale krzywdy mi nie zrobił. Włosy się mniej przetłuszczały, faktycznie mniej też wypadały. Jednak odżywka była zbyt słaba i by spokojnie rozczesać włosy musiałam nakładać jeszcze inny produkt.
Cena szamponu nie jest wygórowana, produkt wydajny i godny polecenia.
Ja na pewno do niego wrócę w przyszłości.
Moja ocena: 5/6

2. AVON - PLANET SPA - Regenerująca maseczka do włosów z ekstraktem z czarnego kawioru

Od niedawna stosuję produkty z firmy AVON do pielęgnacji włosów. Do kosmetyków tej firmy wróciłam po bardzo długim czasie. Zawsze lubiłam serię Planet Spa dlatego chętnie wypróbowałam odżywkę z czarnym kawiorem.
Przeznaczona ona jest do wszystkich rodzajów włosów. Jej zadaniem jest regeneracja włosów od ich nasady aż po same końce. Ma nadać włosom blask i gładkość.
Maska bardzo dobrze się nakłada na włosy i nie jest skomplikowana w użyciu. Nakłada się ją na umyte włosy na ok 10 minut. Trochę opornie się spłukuje. Ma też dość intensywny zapach, utrzymujący się na włosach przez długi czas. Niektórym osobą może on nie odpowiadać. Ja się do niego przyzwyczaiłam.
Po jej zastosowaniu włosy bardzo fajnie się rozczesują, nie puszą się i nie przetłuszczają nadmiernie. Nie zauważyłam jednak żadnej regeneracji moich włosów.
Pewnie kiedyś jeszcze do niej wrócę.
Moja ocena: 4/6

3. ZIAJA - ODŻYWKA DO WŁOSÓW INTENSYWNA ODBUDOWA z ceramidami - do włosów suchych

Odżywka bardzo mocno obciążała moje przetłuszczające się włosy. Używana była więc przez innych członków rodziny, ale zachwytu nie wzbudziła. Jej zaletą jest to, że bardzo ułatwia rozczesywanie włosów.
Nie kupię ponownie.
Moja ocena: 2/6

4. SYOSS - SZAMPON DO WŁOSÓW KERATIN

Szampon przeznaczony jest do włosów suchych i bez energii. nadaje włosom połysk i miękkość. Osobiście bardzo lubię produkty tej firmy. Ten szampon też przypadł mi do gustu. Moje włosy go polubiły. Nie powodowała nadmiernego przetłuszczanie się włosów, po umyciu były bardzo miękkie i puszyste, czasami aż nadto. Musiałam nakładać na nie olejek by je ujarzmić. Nadaje fajny połysk włosom i jest bardzo wydajny. Ma też bardzo przyjemny zapach.
Na pewno do niego wrócę i wypróbuję też inne produkty z tej serii.
Moja ocena: 5,5/6


CIAŁO

1. AVON - PLANET SPA - Oczyszczająco-ujędrniający peeling do ciała z wyciągiem z kolumbijskiej kawy.

Bardzo lubię peelingi, ten jednak mnie aż tak bardzo nie zachwycił. Drobinki peelingujące są bardzo drobne, kolor brzydki brązowy, zapach też nie zachwyca. Idealnie nadaje się do codziennej pielęgnacji ciała. Wydajność średnia. Pewnie już po niego nie sięgnę, mam wiele podobnych produktów chęć wypróbować.
Moja ocena: 3,5/6

2. ORIFLAME - YOU DAZZLE - ŻEL POD PRYSZNIC

Żel pochodzi z edycji limitowanej. Ma cudowny zapach - frezji. Po za tym nie ma jakiś specjalnych właściwości. Nie przesusza skóry, nie uczula i nie podrażnia. Dla samego zapachu warto go kupić.
Ja do niego wrócę, gdy jeszcze będzie dostępny.
Moja ocena: 5/6

3. ORIFLAME - Krem do rąk Aimi Mystic Caress


Krem do rąk o cudownym zapachu peonii, herbatki toffi i drewna agarowego. Fajnie nawilża dłonie, nie powoduje ich przesuszenia. Jednak uczucie nawilżenia jest dość krótkotrwałe. Trzeba często po niego sięgać. Zapach mnie urzekł, dlatego do niego wrócę.
Moja ocena: 4/6

TWARZ



1. ORIFLAME - PURE SKIN - ŻEL DO MYCIA TWARZY - cera tłusta

Żel o lekko mentolowym zapachu, dość fajnie się pieni, łatwo spłukuje. Jest skuteczny, dobrze oczyszcza cerę z nadmiaru sebum. Pozostawia lekko przesuszoną skórę. Musiałam po jego użyciu koniecznie nałożyć krem nawilżający. Pewnie kiedyś do niego wrócę.
Moja ocena: 4/6

2,3 ORIFLAME - ECOLLAGEN - KREM WYPEŁNIAJĄCY ZMARSZCZKI Z KOMÓRKAMI MACIERZYSTYMI NA DZIEŃ I NA NOC

Nie mam fotek tych kremów po ich zużyciu, gdyż potrzebowałam szklanych słoiczków do zrobienia dekoracji wielkanocnych. Pisała o nich tutaj>>> o kremie na noc. Do niego wrócę, chyba, że firma wyprodukuje krem na noc dla cery przetłuszczającej się. Czekam na jakąś promocję tego kremu. Moja ocena: 5/6
O kremie na dzień pisałam tutaj>>>  Zastąpiłam go kremem z tej samej serii bardziej dostosowanego do mojego typu cery czyli do cery przetłuszczającej się. Opisywany krem powodował nadmierne wydzielanie się sebum na mojej twarzy. Częściej musiałam więc sprawdzać stan "świecenia się" mojej twarzy. Ale krem jest bardzo skuteczny. Pozbyłam się płytkich zmarszczek i nie widzę by te które pozostały pogłębiały się. A cera po jego zastosowaniu jest niezwykle gładka. Stosuję do pielęgnacji twarzy też inne produkty z tej serii. Serdecznie polecam całą serię.
Moja ocena: 5/6

Tak wygląda moje kwietniowe denko. Wstawiam je już dziś na bloga, bo wiem, że i tak nic już nowego tutaj nie dorzucę. Mam przygotowane dłuższe recenzję opisanych wyżej produktów. Wtedy wkleję linki do recenzji do tego artykułu.

niedziela, 2 marca 2014

DENKO - LUTY 2014

MOJE ZUŻYCIA W LUTYM 2014

 Luty minął bardzo szybko. Zużycie dość spore jak na krótszy miesiąc, ale jak to u mnie bywa mam otwarte parę produktów. Po drugie produkty używa cała rodzina.

WŁOSY

 1. YVES ROCHER - Delikatny szampon z wyciągiem z  hamamelisu.
Szampon używany przez moje dzieci. Bardzo fajnie myje, pieni się, nie podrażnia oczu. Włosy po nim są miękkie i puszyste. Moje dzieci bardzo go lubiły. Ja skorzystałam z niego parę razy. U mnie też fajnie się sprawdził. Tylko włosy były po nim bardzo puszyste, wymagały ujarzmienia. Bardzo fajny delikatny zapach. Będę do niego wracać.
Moja ocena: 5/6

2. AVON - ADVANCE TECHNIQUES 360 Nourishment- MAROKAŃSKI OLEJEK ARGANOWY DO WŁOSÓW
Olejek arganowy jest ostatnio moim ulubionym produktem. Chętnie sięgam po sam czysty składnik lub produkty zawierające ten olejek. Ostatnio miałam możliwość przetestowania Olejek arganowy do włosów z AVON. Produkt o bardzo miłym zapachu. Stosowany w małej ilości ok. 2 pompek idealnie wystarczał na moje włosy. Gdy stosowałam go z szamponami nie zawierającymi olejku arganowego nie obciążał włosów. Pod koniec zaczęłam używać szamponu i balsamu z tej samej kolekcji co olejek i wtedy było już za dużo dobrego. Włosy były bardzo obciążone i wieczorem nie wyglądały korzystnie. Moje włosy same w sobie szybko się przetłuszczają, stąd penie taka reakcja.
Sam olejek jest świetnym i wydajnym produktem. Korzystnie wpływał na jakoś moich włosów, zwłaszcza na ich końcówki. Na pewno wrócę do tego produktu w przyszłości. Teraz używam olejku z innej firmy. Moja ocena: 5/6   więcej tutaj>>>

3.  AUSSIE - MIRACLE MOIST - Szampon z olejkiem z orzechów makadamia.
Po raz pierwszy z produktem spotkałam się w sierpniowym Glossyboxie. Miałam wtedy małą buteleczkę szamponu do przetestowania. Moje włosy go pokochały a zapach zniewolił mój umysł. Wiedziałam, że gdy tylko będzie promocja na ten szampon kupię go. I tak się stało. Trafił do mnie wraz z odżywką z tej samej serii. Dla mnie super produkt. Idealnie się pieni, tworząc fajną gęstą pianę. Wystarczy raz umyć nim włosy. Włosy są po nim odżywione, ładnie się błyszczą i cudownie pachną. Na pewno wrócę do niego, przy kolejnej promocji, bo cena trochę wysoka jak dla mnie. Moja ocena: 6/6

4.  AUSSIE - MIRACLE MOIST - Trzyminutowa odżywka z olejkiem z orzechów makadamia.
Idealne uzupełnienie szamponu z tej samej serii. Po jego użyciu włosy pięknie pachną, są delikatne, miękkie, fajnie się rozczesują i układają. Po dłuższym stosowaniu widziałam różnicę w ich wyglądzie, oczywiście na korzyść. Żaden z produktów nie wywołał uczulenia, ani łupieżu czy świądu. Na pewno do niej wrócę. Moja ocena: 6/6

5. NOWINKA - Odżywka do włosów "Piwo i pszenica"
Produkt znalazł w pierwszej wersji PinkJoy. Mam z tą odżywką mieszane uczucia. Jest skuteczna, po jej używaniu widziałam, że włosy są mocniejsze, mają połysk i mniej wypadają. Odżywka jednak bardzo obciążała moje włosy i już wieczorem wyglądały tak sobie. Jednak efekty które zauważyłam przemawiają na jej korzyść. Nie potrafię jednak powiedzieć czy to był wpływ odżywki czy branych wtedy tabletek z Oriflame. Pewnie kiedyś wrócę do tej odżywki i przetestuję ją jeszcze raz. Moja ocena: 4,5/6    więcej tutaj>>>

CIAŁO

 1. ORIFLAME - KREM POD PRYSZNIC LOVE IS IN THE AIR
Bardzo przyjemnie pachnący żel pod prysznic o dość gęstej kremowej konsystencji. Była to edycja limitowana - Walentynkowa. Żel wydajny, fajnie myjący i pozostawiający na skórze na krótko zapach. Pewnie byłby częstszym gościem pod moim prysznicem, ale to wersja limitowana, nie wiem jak długo będzie dostępna. Po drugie mam coraz to nowe żele z Oriflame, które chcę przetestować.
Kupię jak będzie w jakiejś promocji. Moja ocena: 4,5/6

2. YVES ROCHER - ŻEL POD PRYSZNIC I DO KĄPIELI ZŁOTA WANILIA
Miniaturka tego żelu była dostępna w grudniowym Glossyboxie. Ja już wtedy miałam ten żel pod prysznicem. Edycja specjalnie na święta o cudownym waniliowym zapachu i drobinkami złota w butelce. Żel bardzo gęsty i wydajny. Drobinki nie pozostają na skórze, ale zapach tak.
Chętnie zakupię sobie na zapas jedną butelkę, jeśli jeszcze jest w sprzedaży. więcej tutaj>>> . Moja ocena: 6/6

3. FARMONA - TUTTI FRUTTI - PEELING DO CIAŁA FIGI&DAKTYLE
Bardzo fajny zdzierak o cudownym zapachu. Chętnie po niego sięgałam, dość wydajny.  Więcej o nim tutaj>>>>
Szkoda że buteleczka taka mała, ale ja na pewno do niego wrócę. Moja ocena: 5/6

4. FARMONA - TUTTI FRUTTI - KREMOWY PEELING DO CIAŁA GRANAT & PITAJA
Bardzo ładny zapach, dobry zdzierak, choć nie tak mocny jak poprzednik. Troszkę bardziej delikatny, konsystencja bardziej kremowa. Zapach pozostaje na skórze.  Na pewno do niego wrócę w tej lub innej wersji zapachowej. Wkrótce o nim napiszę więcej. Moja ocena: 6/6

5. FARMONA - SWEET SECRET - PIERNIKOWY PEELING  CUKROWY DO CIAŁA
Fajny peeling cukrowy o typowo świątecznym zapachu - pierników. Pozostawia tłustą powłokę na skórze, co nie wszyscy lubią. Mi to nie przeszkadza. Chętnie wrócę do niego, ale w zimie, wtedy mi takie zapachy odpowiadają. Więcej o nim pisałam tutaj>>>  Moja ocena: 5/6

Na fotce brakło jeszcze jednego produktu. Przypomniałam sobie, że odłożyłam puste opakowanie w inne miejsce, dlatego brakło go na zdjęciach.
6. ORGANIQUE -  ODŚWIEŻAJĄCY KREM DO STÓP
Mój ulubieniec. Bogaty w naturalne wyciągi krem do stóp wykazuje działanie antyseptyczne, przeciwpotne i odświeżające. Długotrwale nawilża, wygładza i odżywia skórę, bez uczucia lepkości. Zapobiega pękaniu pięt. U mnie sprawdził się idealnie. Do tego ma bardzo przyjemny zapach. Pod koniec używałam go na zmianę z innym kremem, by starczył na dłużej. Wtedy też zauważyłam, że staje się on coraz bardziej wodnisty, ale to już była jego końcówka. Ja na pewno do niego wrócę. Moja ocena: 6/6

TWARZ
 
 1. BIODERMA - Sensibio H2O - czyli płyn micelarny
Płyn micelarny o którym nie trzeba wiele mówić, bo wszędzie o nim głośno, jest hitem blogerek. U mnie też sprawdził się bardzo dobrze, fajnie zmywa nawet wodoodporny tusz i liner. Trzeba uważać by nie trafił do oka, bo wtedy piecze. Pewnie kiedyś po niego jeszcze sięgnę, jak uda mi się go kupić w jakiejś korzystnej cenie. Ten miałam z październikowego Glossyboxa. Moja ocena: 5,5/6

2.  LIRENE DERMOPROGRAM - PEELING GRUBOZIARNISTY Z WYCIĄGIEM Z CZARNEJ BORÓWKI. GŁĘBOKO OCZYSZCZAJĄCY
  Peeling jest dobrym zdzierakiem. Fajnie czyści skórę twarzy, nadając jej gładkości i usuwając martwy naskórek. Po jego użyciu skóra nie domaga się kremu, więc też ją delikatnie nawilża.
Produkt słabo wydajny. Jakoś wyjątkowo szybko mi się skończył. Kiedyś do niego wrócę, na razie mam zapas peelingów do wykorzystania. Moja ocena: 5/6   więcej tutaj>>>

3. RIVAL de LOOP - PEELINGUJĄCY ŻEL DO MYCIA TWARZY. CERA WRAŻLIWA I SUCHA.
Peeling do którego nie wrócę. Nie sprawdził się przy mojej cerze, ale dla bardzo delikatnej buzi będzie w sam raz. Więcej o nim tutaj>>>  Moja ocena: 3/6

4. ORIFLAME - ECOLLAGEN - SERUM DO TWARZY NA NOC
Produkt z mojej ulubionej serii. Fajnie się sprawdza, na pewno jest skuteczny. Mnie trochę podrażniał, wpływał na moje wrażliwe oczy, dlatego mogłam nakładać go tuż przed snem. Bardzo wydajny. Więcej o nim tutaj>>> Moja ocena: 5/6

POZOSTAŁE

1. ORIFLAME - Woda toaletowa Fairy City Lights
Woda toaletowa o bardzo przyjemnym, słodkim zapachu. Długo utrzymuje się na skórze. Bardzo adekwatnie oddaje moje wrażenia opis ze strony Oriflame: Zamknij oczy i daj się uwieść zachwycającym nutom zapachowym Fairy City Lights! Akordy świeżej zieleni i soczystych dzikich truskawek dopełnione miękkim, kobiecym jaśminem i aromatem karmelizowanego jabłuszka oczarują Twoje zmysły. Na pewno wrócę do niej. Mam jeszcze żel pod prysznic i roll-on z tej serii więc chwilę zapach będzie jeszcze u mnie gościł. Moja ocena: 6/6

2. ORIFLAME - Błyszczyk do ust Oriflame Beauty Powershine
Starsza wersja tego błyszczyka, nie pamiętam już jaki to był kolor (jego nazwa) był to odcień różu. Uwielbiałam ten błyszczyk, stale nosząc go w kieszeni dlatego zdarły się napisy z niego. Fajny pędzelek aplikujący produkt i trwały na ustach, nadający im delikatny połysk, błyszczące drobinki. Mam już nowy z tej serii. Moja ocena: 5/6

Tak wygląda moje denko. Zauważyłam, że wiele produktów nie opisałam jeszcze więc pewnie jakieś recenzje jeszcze z tego denka znajdziecie na moim blogu.

Czy coś Was zainteresowało? Coś znacie? Stosujecie?

wtorek, 1 października 2013

DENKO - wrzesień 2013

Jak szybko minął ten miesiąc. Czas na kolejne denko. Tym razem produktów sporo, ale nie są to zużycia tylko tego miesiąca. Po prostu wiele produktów skończyło mi się właśnie we wrześniu.
Oto moje denko:
Wsypane do jednej miski wyglądają nie są szczególnie widoczne, ale zaraz zobaczycie co jeszcze tam się kryje.

WŁOSY
1. YVES ROCHER - Szampon chroniący blask włosów farbowanych. Pisałam o nim tutaj>>>
Fajny szampon o delikatnym, miłym zapachu. Kiedyś do niego wrócę, ale wówczas kupię z odżywką do kompletu. Moja ocena: 4,5/6
2. Odżywka z MARION - Ultralekka odżywka z olejkiem arganowym
Dla mnie HIT i odkrycie ostatnich miesięcy. Pisałam o niej tutaj>>> Na pewno będę jej używać nadal. Moja ocena: 6/6
3. MARION - 60 sekundowa Maseczka z olejkiem arganowym 7 efektów. To taka miniaturka, gdyż opakowanie starcza na dwie aplikacje, a przy długich włosach może i na jedną. Efekty dobre. Włosy się fajnie rozczesują, przyjemnie pachną i są błyszczące. Pewnie lepsze efekty będzie widać po dłuższym stosowaniu. Na razie miałam jedno opakowanie na próbę, ale w przyszłości zakupię więcej i sprawdzę to. Moja ocena: 5/6
4. SYOSS - Odżywka do włosów farbowanych. Bardzo lubię odżywki tej firmy, bo sprawdzają się u mnie bardzo dobrze. Ta również jest ok. Włosy po niej są miękkie, błyszczące i fajnie się rozczesują. Odżywka ma fajny zapach i pozwala na dłuższe utrzymanie koloru na farbowanych włosach. ja do niej na pewno wrócę. Moja ocena: 6/6
5. GARNIER - Ultra DOUX - Kwiat lipy. Szampon przeznaczony do wlosów normalnych i przetłuszczających się. Jak dla mnie totalny niewypał. Na otwieraniu połamałam panokcie, a po umyciu włosy przetłuszczały się bardzo szybko. Po umyciu włosy trzeba było nałożyć odżywkę by je wogóle rozczesać i ujarzmić, bo inaczej puszyły się i kudlaciły. Moja ocena: 2/6 na pewno nie wrócę do tego szamponu, a o lipie i jej działaniu na włosy tyle dobrego słyszałam.

CIAŁO

1. BINGOSPA - Masło kakaowe do ciała. Pisałam o nim tutaj>>>
Bardzo fajny produkt o przyjemnym zapachu, długo utrzymującym się na skórze. fajnie się rozprowadza na suchej skórze i dobrze wchłania. Do tego produkt bardzo wydajny - używałam go prawie trzy miesiące. Na pewno do niego wrócę. Moja ocena: 5/6
2,3. MARION - Żele peelingujace po prysznic w dwóch zapachach: Mleczko kokosowe i palona kawa.
Pisałam o jednym z nich  tutaj>>>
Żele fajnie się sprawdzają, ale są mało wydajne. Poręczna butelka do zabrania na wyjazd. Mi osobiście bardziej odpowiadał ten kokosowy do kawowego nie wrócę. Uśredniona ocena: 4,5/6
4. BINGOSPA - Żel pod prysznic Artline o zapachu Tropikalnym. Fajny żel o bardzo przyjemnym słodkim zapachu, trochę zbyt rzadki jak dla mnie, fajnie się pieni. Pisałam o nim tutaj>>>
Była to seria limitowana, więc nie wiem czy jeszcze dostanę ten zapach, ale kiedyś chętnie do niego wrócę. Moja ocena: 5/6
5.BIGOSPA - Krem pod prysznic Czekolada z pomarańczą. Pisałam o nim tutaj>>>
bardzo ładny zapach, słodki, aż chce się zjeść. niestety zbyt duża, ciężka, nieporęczna butelka, a sam żel gęsty i łatwo spływający z dłoni. Nie wiem czy do niego wrócę, choć zapach mnie urzekł. Moja ocena: 4/6
6.  L`OCCITANE - Balsam do ciała o zapachu Werbeny. Zapach przyjemny, ale mało nawilża. Skóra szybko dopomina się kolejnej dawki nawilżenia.  Mało wydajny ten balsam, bo ma dość rzadką konsystencję. Na pewno nie kupię ponownie, zresztą cena też odstrasza. Moja ocena: 3/6
7.  L`OCCITANE - Mydło o zapachu Werbeny. Fajne, wydajne o przyjemny orzeźwiającym zapachu, idealne na lato. Raczej nie kupię ze względu na cenę. Moja ocena: 4/6
8, 9 MARION - Olejki do kąpieli: RELAKS i ENERGIA.  Pisałam o nich tutaj>>> i tutaj>>>.
Produkt o przyjemnym zapachu, fajnie nawilżający, ale dający zbyt mało piany, a ja ją uwielbiam w kąpieli. Moja ocena: 4/6


TWARZ

1. OCEANIC - AA 30+ Kuracja przeciwzmarszczkowa. Tonik
Produkt bardzo fajny, nie podrażniał moich oczu, ani nie uczulał. Nie zauważyłam, żeby działał jakoś specjalnie przeciwzmarszczkowo. Dobrze usuwa zabrudzenia i ogranicza wydzielanie sebum. Kiedyś do niego wrócę. Moja ocena: 4/6
2. GARNIER - Essentials Dwufazowy płyn do demakijażu.
Produkt dla mnie akurat nie trafiony. Nie mogłam znieść tłustej powłoki jaką po sobie zostawiał. Oczy mnie piekły. Makijaż usuwa dość dobrze, radził sobie nawet z wodoodpornym tuszem. Twarz po jego użyciu była bardzo tłusta i wymagała zmycia jakimś żelem. Ja do niego nie wrócę. Moja ocena: 3/6
3. ORIFLAME - Optimals Tonik do cery mieszanej. Bardzo dobrze się sprawdza przy codziennym użyciu. Nie jest to pierwsze opakowanie tego toniku i ja na pewno do niego wrócę. Nie matuje może na cały dzień, ale przy zastosowaniu innych produktów z tej serii, sprawdza się całkiem przyzwoicie.
Moja ocena 5/6
4. NIVEA - Żel do mycia twarzy - cery mieszanej. Pisałam o nim tutaj>>>
Fajny żel, ale trochę za bardzo wysusza skórę. Po jego użyciu trzeba nałożyć krem. Używałam go razem z kremem z tej samej serii. Sprawdził się tak sobie, są lepsze produkty. Zastanowię się nad kupnem, zwłaszcza, że krem mnie podrażnia lekko. Ocena: 4/6
5. ALVERDE - Żel peelingujący do mycia twarzy.
Bardzo go polubiłam. Ma świetny odświeżający zapach i nie tylko czyści twarz, ale też ją delikatnie chłodzi. Mój ulubieniec. Pisałam o nim tutaj>>>  Ocena: 6/6
6. OCEANIC - AA 40+ Krem pod oczy - Rozjaśniający cienie pod oczami.
Kolejny fajny produkt z tej firmy. Nie podrażnia, nie uczula, może efekty mogłyby być lepsze, ale jak na razie dla mnie wystarcza. Pewnie kupię ponownie. Pisałam o nim tutaj>>> Moja ocena: 5/6
7. VICHY - PURETE THERMALE 3w1
Płyn do mycia twarzy, zastępuję żel, tonik i mleczko. Fajnie usuwa makijaż i wszelkie zabrudzenia, bardzo dobrze się pieni. Niestety trochę mnie uczula bo po jego użyciu pieką mnie oczy. Wprawdzie delikatnie, ale było to dla mnie uciążliwe. Produkt dostałam jako gratis kupując Krem nawilżający z tej firmy. Dość długo go zużywałam, zastępując go czasami innymi produktami. Jest bardzo wydajny. Nie kupię więcej niestety
Moja ocena: 4/6
8. VICHY - NORMADERM MAT - mydło do twarzy
Też jakaś próbka otrzymana przy zakupie innego produktu z tej serii, dawno temu. Leżała i czekała na swoją kolej, ale jak zobaczyłam, że wkrótce minie okres jej przydatności do użycia, szybko wykorzystała. Bardzo fajnie oczyszcza buźkę i długo po umyciu utrzymuje się zmatowienie. Trochę za mocno ściąga skórę na policzkach, dlatego muszę używać kremu, po jego zastosowaniu, ale to akurat mi nie przeszkadza. Polecam teraz już jest w innych opakowaniach i chyba o lekko zmienionym składzie. Ja na pewno do produktu wrócę. Moja ocena: 5/6
9. BIOLIQ - Intensywne serum rewitalizujące.
Pisałam o nim tutaj>>> Produkt bardzo wydajny. Stosowałam go od maja z małą przerwą. Początkowo nie zauważała żadnych większych zmian. Pod koniec opakowania zauważyłam jednak, że moje przebarwienia robią się jaśniejsze, a na tym bardzo mi zależało. Może więc choć trochę to serum działa. Skóra po nim jest fajnie napięta i gładka. Serum dobrze się wchłania, idealnie nadaje się pod podkład, nie powoduje jego rolowania się. Myślę, że jeszcze do niego wrócę w przyszłości.
Moja końcowa ocena: 5/6
10. OCEANIC - AA KOLAGEN ŹRÓDŁO MŁODOŚCI - Krem na dzień  ujędrniająco-witalizujący do cery tłustej i mieszanej.
Krem używany przez bardzo długi okres na zmianę z innymi produktami. Dla odmiany wracałam do niego, ale nie był to dla mnie żaden hit. Słabo matował, a zapach podrażniał moje oczy. Jak na krem z serii AA zawiódł mnie. Nie wrócę do niego. Moja ocena: 3/6
11. MARION - Maseczka rewitalizująca typu PEEL OFF. Pisałam o niej tutaj>>>
Może być, prawdopodobnie do niej kiedyś jeszcze wrócę. Na razie mam otwartych dużo różnych maseczek, więc będę chciała je wykończyć. Moja ocena: 5/6
12. , 13. DAX COSMETIC - PERFECTA - Peelingi do twarzy: drobno i gruboziarnisty. Bardzo fajne peelingi. Jeden mocniej, drugi mniej, ścierają martwy naskórek i usuwają zanieczyszczenia z twarzy. Na pewno do nich wrócę nie jeden raz. Teraz szukam opakowań pełnowymiarowych tych peelingów.
Moja ocena: 5/6
14. URIAGE - Creme Lavante - Krem do mycia twarzy i ciała z wodą termalną. Świetny produkt, wspaniale myje i pielęgnuje twarz. Super ją nawilża, cera po jego użyciu jest miękka, nie czuć napięcia, ani nie przetłuszcza się tak bardzo. U mnie sprawdził się super ten produkt. Niestety jest trochę drogi, ale możliwe, że zainwestuję w niego na przyszłe wakacje. Moja ocena: 6/6
15. ROSACURE - Emulsja o działaniu ochronnym.
Bardzo fajna próbka kremu ochronnego do twarzy z filtrem SPF 30 do cery z problemami. Nie uczula, nie podrażnia oczu. Wyraźnie chroni przed promieniowaniem słonecznym. produkt przetestowałam, ale na razie nie mam potrzeby by kupić go ponownie. Polecam jednak osobą ze zmianami na twarzy np. z trądzikiem różowatym, jako produkt ochronny przed działaniem słońca. Moja ocena:5/6
16. MARION - Ekskluzywne TRIO do twarzy BURSZTYN
BURSZTYN "WITALNOŚĆ I ENERGIA" to komplementarny zestaw składający się z trzech produktów, które współdziałając ze sobą, zapewniają intensywne działanie naprawczo-regenerujące. W skład zestawu wchodzi: 
- Peeling enzymatyczny, który usuwa zrogowaciałe komórki naskórka, zmiękcza naskórek, ściąga pory, działa odświeżająco i regenerująco.
- Serum błyskawiczne - przygotowuje skórę do przyjęcia substancji aktywnych zawartych w masce kremowej oraz nawilża skórę
- Kremowa maska - nawilża i odżywia skórę, pobudza odnowę naskórka, poprawia elastyczność i jędrność, przywraca naturalny blask.
Bardzo fajny i tani produkt do domowego SPA. Świetnie dobrane produkty wzajemnie się uzupełniające. Skóra po ich użyciu na prawdę wyglądała lepiej. Ja na pewno powrócę do tego typu produktów, chcę wypróbować też inne zestawy TRIO z tej serii. Moja ocena: 5/6

HIGIENA I PAZNOKCIE

1. VENUS - Delikatny żel do higieny intymnej z wyciągiem z kory dębu.
Średniej jakości żel. Bardzo słabo się pieni, niezbyt nawilża, ale ma działanie bakteriobójcze, gdyż faktycznie usunął u mnie delikatny stan zapalny. Raczej do niego nie wrócę, miałam lepsze żele do higieny intymnej. Moja ocena: 3/6
2. ORIFLAME - Optifresh - Ziołowa pasta do zębów o działaniu wybielającym. Fajna pasta o przyjemnym ziołowo-cytrusowym smaku. Jednak właściwości wybielających od niej nie oczekujcie. Działa podobnie jak wiele past do zębów na naszym rynku z napisem "wybielająca". Mnie osobiście urzekł smak i długotrwały zapach pozostający w jamie ustnej. Czułam się wyraźnie odświeżona i to duży plus. Dlatego na razie pozostałam przy tej paście. Moja ocena:5/6
3. Blend-a-med - Pasta wybielająca. Fajna pasta, dla mnie trochę za dużo się pieni, a efekty wybielające jak zwykle. Pewnie kiedyś do niej wrócę. Moja ocena: 4/6
4. ISANA - Zmywacz do paznokci o zapachu migdałów. Bardzo go lubię, jest to kolejny zmywacz z tej firmy i na pewno przy nim zostanę, bo kolejny też taki kupiłam. Moja ocena 6/6

Tak wygląda denko produktów, które skończyły mi się we wrześniu. Parę z nich to moi ulubieńcy, do niektórych już nie wrócę, nad zakupem innych się zastanowię.

Znacie któreś z tych produktów?  Co polecacie jako zamienniki?

Legenda:
Kupię ponownie
Może kupię
Nie kupię

niedziela, 1 września 2013

Projekt denko - Sierpień 2013

Sierpień minął nawet nie wiem kiedy. Był to okres wyjazdów, odpoczynku i relaksu. Czas więc by pokazać sierpniowe zużycia.
Oto denko sierpnia

Przedstawię je Wam tak jak zwykle w podziale na przeznaczenie.

WŁOSY


1. GREEN PHARMACY Szampon do włosów normalnych i przetłuszczających się. Nagietek lekarski.
Pisałam o nim tutaj >>>
Nie jest to może jakiś wielki hit. Włosy po jego umyciu wymagają odżywki, ale ja i tak ją daje na włosy, więc nie będę narzekać. Tak spełnia swoją funkcję, jest to produkt ziołowy, więc na pewno jakieś działanie na włosy ma. Zobaczymy po dłuższym stosowaniu.
Moja ocena: 5/6
Czy do niego wrócę: TAK -  aktualnie używam drugie opakowanie.

2. YVES ROCHER - Szampon oczyszczający do włosów przetłuszczających się z wyciągiem z pokrzywy.
Pisałam o nim tutaj >>>
Dla mnie HIT, zawsze wierzyłam w moc pokrzywy i faktycznie ma na moje włosy zbawienne działanie. Są one miękkie, nie przetłuszczają się tak szybko, ładnie lśnią, rozczesują się i układają bez żadnego problemu.
Moja ocena: 6/6
Czy do niego wrócę: TAK na pewno - tylko zużyje swoje zapasy

3. ISANA - Odżywka natychmiastowa jedwab (różowe opakowanie)
Bardzo fajne małe produkty, które zabierałam na wyjazdy. Sprawdziły się rewelacyjnie. Odżywki o gęstej konsystencji, tubka starcza na jednorazowe użycie. Włosy po niej świetnie się rozczesują, są lśniące i ładnie pachną. Na pewno będzie to mój produkt na wyjazdy, by nie zabierać dużych butelek.
Moja ocena: 5,5/6
Czy do niej wrócę: TAK

4. ISANA - Odżywka intensywna pielęgnacja dla włosów o natychmiastowym działaniu.
Podobnie jak poprzednia kupiona na wyjazd. Działanie super.
Moja ocena: 6/6
Czy do niej wrócę: TAK

5. MARION - Gorąca kuracja do włosów z olejkami
Pisałam o nim tutaj >>>
Bardzo ciekawy produkt, ostatnio polubiłam różnego rodzaju olejki i coraz bardziej się do nich przekonuję. Ta saszetka spełniła moje oczekiwania i bardzo mnie zaskoczyła - oczywiście pozytywnie.
Moja ocena: 5/6
Czy do niego wrócę: pewnie TAK

6. BINGOSPA - Kuracja do włosów z 40 aktywnymi składnikami.
Pisałam o niej tutaj >>>
Brakuje jej tu na zdjęciu, ale została zużyta prawie do końca, a to co zostało zgarnęła moja przyjaciółka, by przetestować.
Dla mnie to HIT. Ten produkt uratował moje włosy przed intensywnym wypadaniem, poprawił kondycję skóry głowy, włosy stały się bardziej mocne, lśniące i nie przetłuszczały się tak szybko.
Moja ocena: 6/6
Czy do niego wrócę: TAK - już zamawiam we wrześniu kolejne opakowanie

TWARZ


1. BINGOSPA - Serum arganowe
Pisałam o nim tutaj >>>
Kolejne moje odkrycie. Na pewno po jego użyciu moja cera bardzo się poprawiła. Daje o wiele lepsze rezultaty niż serum z BIOLIQ, który zaczęłam używać wcześniej. Wyrównał się koloryt mojej skóry, pozostała tylko plama po słońcu, ale to już rola kosmetyczki by się jej pozbyć. Cera nie przetłuszczała się tak bardzo, była odpowiednio nawilżona i odżywiona. Było widać, że działanie jest ok.
Moja ocena: 6/6
Czy do niego wrócę: TAK - zamawiam już we wrześniu

2. OCEANIC - AA Nutri Ujędrnianie 35+. Krem na noc odżywczo - przeciwzmarszczkowy.
Krem już od jakiegoś czasu był przeze mnie używany. Kiedyś kupowałam tylko kremy z serii AA, gdyż wiedząc o wrażliwych oczach bałam się, że znajdzie się jakiś składnik który mnie uczuli.
Ten krem jednak nie uważam za super odkrycie z mojej strony. Po pierwsze nie zauważyłam po jego użyciu żadnych zmian, musiałam nakładać go tuż przed spaniem, gdyż nałożony wcześnie uniemożliwiał mi czytanie w łóżku (piekły i łzawiły moje oczy). Więc tylko wersja smaruję się i lulu, wchodziła tutaj w grę. Dlatego się nie polubiliśmy. Krem jednak ma swoje plusy, fajnie się wchłania, ma przyjemny zapach i ciekawe opakowanie.
Moja ocena: 3/6
Czy do niego wrócę: NIE 

3. YASUMI - Koktajl witaminowy. Odżywcza maseczka z truskawkami
Pisałam  o niej tutaj >>>
Moje odkrycie, podoba mi się sposób jej przyrządzania i aplikacja. Fajnie działa na cerę. Chcę wypróbować inne wersje, choć sama maseczka nie należy do tanich jak na jedno użycie.
Moja ocena: 5/6
Czy do nie wrócę: TAK

4. DAX COSMETICS - PERFECTA - Peeling gruboziarnisty
Bardzo lubię peelingi z PERFECTA są idealnymi ścierakami, a zarazem nie ranią twarzy. Zużyłam trzy takie opakowania. Mam jeszcze chyba jedno w zapasie oraz  peeling drobnoziarnisty i enzymatyczny z tej firmy. Moja cera po tym peelingu, jest wygładzona, ładnie wygląda i się tak bardzo nie przetłuszcza. Muszę poszukać duże opakowania tych peelingów by nie wydawać na saszetki.
Moja ocena: 6/6
Czy do niego wrócę: TAK

5. DAX COSMETICS - Perfecta - Beauty Mask Maseczka na twarz i szyję
Pisałam o niej tutaj >>>
Mówię jej nie. U mnie kompletnie się nie sprawdziła, nie odpowiada mi taki sposób aplikacji (całonocny), piekące oczy i brak efektu. No może lekko gładka cera.
Moja ocena: 2/6
Czy do niej wrócę: NIE  

6. BIO PLASIS - Peeling do twarzy
Pisałam o nim tutaj >>>
Spodobał mi się ten peeling. Jest skuteczny a zarazem delikatny. Cera po nim jest na prawdę fajna. Ciekawi mnie jak by się sprawdził stosowany przez dłuższy czas. Cena trochę wysoka, ale do przeżycia.
Moja ocena: 5/6
Czy do niego wrócę: MOŻE - zastanawiam się nad zakupem

7. PHARMACERIS - Odżywczy krem do twarzy. Cera naczynkowa.
Krem przeznaczony do codziennej pielęgnacji skóry z problemami rozszerzonych naczynek oraz zaczerwienieniem, dla skóry suchej, normalnej z tendencją do przesuszania, łuszczenia i szorstkości.
Cieszę się, że to tylko próbka kremu. Potrzebowałam czegoś na pękające naczynka na policzku. Niestety ten krem podrażniał intensywnie moje oczy i musiałam zrezygnować z dalszego używania. Resztę próbek oddałam psiapsiule.

CIAŁO - KĄPIEL


1. L`OCCITANE - Żel pod prysznic Werbena
Otrzymałam go w lipcowym Shinyboxie razem z Mleczkiem do ciała i mydełkiem z tej samej serii.
Podoba mi się jego zapach - trawy cytrynowej - idealnie odświeża ciało latem. Tak poza tym zwykły żel, dobrze się pieni, trochę za rzadki jak dla mnie, stąd mało wydajny. No i cena 59zł/250ml nie dla mnie. Mam za to 10 żeli i na pewno znajdę wśród nich jakiś inny ukochany zapach.
Moja ocena: 3/6
Czy kupię ponownie: NIE

2. MARION - Peelingujący żel pod prysznic. Biała czekolada z pomarańczą
Pisałam o nim tutaj >>>
Bardzo fajny produkt, lubię te peelingi, bo fajnie ścierają martwy naskórek i pozostawiają skórę gładką i delikatnie natłuszczoną. Mam jeszcze inne wersje zapachowe. Poręczne opakowanie pozwala go ze sobą zabrać wszędzie.
Moja ocena: 5,5/6
Czy kupię ponownie: TAK

3. YASUMI Cukrowy peeling do ciała o zapachu pomarańczy
Pisałam o nim tutaj >>>
Nie myślcie, że tyle czasu go używałam, po prostu zostawiłam go sobie na wakacyjny wyjazd. Choć troszeczkę, by jeszcze się nim nacieszyć. I nacieszyłam się, niestety się skończył, ale go uwielbiam, za zapach, nawilżenie i wygładzenie skóry. Jeszcze nie znalazłam dla niego idealnego następcy.
Moja ocena: 6/6
Czy kupię ponownie: TAK

4. GREEN PHARMACY - Peeling cukrowo-solny Olej arganowy i figi.
Pisałam o nim tutaj >>>
Fajny peeling, delikatny, idealny do codziennej pielęgnacji zamiast mydła czy żelu. Pozostawia delikatną powłoczkę na skórze, dlatego jak się spieszysz nie masz czasu na nakładanie na siebie kremu, balsamu czy masła, użyj takiego peelingu. Nie jest to jakiś wielki ścierak, ale za to go cenię, bo typowe ścieraki mam. Polubiłam go za zapach i to, że mogę go ekspresowo wykorzystać podczas porannego prysznicu.
Moja ocena: 6/6
Czy kupię ponownie: TAK

5. MARION - Aromatyczna kąpiel z olejkami.
Pisałam o nim tutaj >>>
Ciekawy produkt który zastąpi nam sól do kąpieli lub płyn. Do tego wykorzystuje właściwości różnych olejków.
Moja ocena: 4/6
Czy do niego wrócę: MOŻE

6. BALEA - Sól do kąpieli dla stóp
Pisałam o niej tutaj>>>
Ciekawy produkt, ale za często nie chce mi się bawić w takie namaczanie stopek, nie mam na to czasu.
Moja ocena: 4/6
Czy kupię ponownie: NIE WIEM

CIAŁO - PIELĘGNACJA


1. OCEANIC - AA Ciało wrażliwe. Regenerujące kakaowe masło do ciała z witaminami A i E
Masło do ciała przeznaczone dla skóry suchej, wrażliwej i skłonnej do alergii. Bardzo fajnie się sprawdził ten produkt. Ma super zapach, długo utrzymuje się na skórze. Niestety niewypałem jest opakowanie, jak na masło o gęstej konsystencji, ciężko wydostać je z butelki dobrej dla balsamu. Trzeba było naciąć je, a tak szybko traciło swój zapach. Ale efekty daje fajne. Producent musiałby pomyśleć o zmianie opakowania, wtedy do niego wrócę.
Moja ocena: 4/6
Czy kupię ponownie:  NIE WIEM

2. CHARMINE ROSE Nawilżająca emulsja do stóp.
Pisałam o niej tutaj >>>
Początkowo byłam zachwycona tym produktem. Kondycja moich stóp się poprawiła, zniknęły lekkie pęknięcia. Niestety potem zauważyłam, że strasznie wysusza on skórę na stopach, godzinę po posmarowaniu moje nogi domagały się ponownej aplikacji kremu. Sytuacja się poprawiła, gdy zaczęłam używać go na zmianę z innymi produktami. Nie odpowiadał mi też zapach tego kremu, jakoś mnie do siebie nie przekonał. A cena 40zł za opakowanie też do mnie nie przemawia. Gdy będę potrzebowała ratunku dla stóp sięgnę jednak po inny produkt.
Moja ocena: 3/6
Czy kupię ponownie: NIE

3. MARION - Koncentrat antycellulitowy Chłodzący.
Przymierzałam się do recenzji tego produktu, ale doszłam do wniosku, że napiszę więcej przy denku. Jest to pięciodniowa kuracja chłodząca zawierająca formułę antycellulitową, która wspomaga redukcję tkanki tłuszczowej, wyszczuplając i modelując sylwetkę. Zawiera m.in kofeinę, karnitynę, wyciąg z morszczynu i listownicy, escynę i Tripeptyd-1.
Ampułki stosuje się jeden raz dziennie, miejscowo na partię ciała objęte cellulitem. Powinien on dawać przyjemne schłodzenie przez ok 15-20 minut co pozwala na aktywne wchłonięcie składników do skóry. Ampułkę można zamknąć gdy nie wykorzystamy całej zawartości.
No cóż schłodzenie trwało może pięć minut, żel z kasztanowca chłodzi moje nogi dłużej niż ten koncentrat. Po kuracji nie zauważyłam żadnych zmian. Płyn zawarty w ampułkach bardzo rzadki, faktycznie jedna starcza na dwa użycia.
Moja ocena: 2/6
Czy kupię ponownie: NIE zwłaszcza, że do stosowania produktu jest wiele przeciwwskazań: Ciąża, okres karmienia piersią, wysokie i niskie ciśnienie, zakrzepica/zapalenie żył, choroby serca, nerek, nowotwór układu limfatycznego, artretyzm. Nie stosować na zranioną skórę i partie cierpiące na edemę. Nie stosować podczas menstruacji oraz bezpośrednio po posiłku. No i oczywiście gdy jesteśmy uczuleni na jakiś ze składników

Tak wygląda moje denko. Wiele produktów używanych w tym miesiącu i wcześniej jest już też na ukończeniu, ale trafią do nowego denka.
Muszę przejrzeć też kolorówkę, bo chyba jakieś terminy przydatności miały się wkrótce skończyć.

Mam nadzieję, że Was nie zanudziłam, że znaleźliście tu coś dla siebie, lub coś z tego macie, używaliście i macie na ten temat swoją opinię. Życzę miłej niedzieli i zapraszam do komentowani i odwiedzania mojego bloga.