Moja mała twórczość

Serdecznie zapraszam do obejrzenia mojej małej "twórczości". Postaram się pokazać to co robię w wolnych chwilach. Jeśli coś Ci się spodobało - mogę coś podobnego wykonać dla Ciebie. Pisz śmiało na madmad35opole@interia.pl . Na pewno się dogadamy.
Blog poszerzę również o krótkie informacje na temat kosmetyków, które trafiają do mojej kosmetyczki. Pozdrawiam Magda

piątek, 13 września 2013

TestMeToo - miejsce gdzie możesz zdobyć kosmetyki do testowania.

Dzisiaj chciałam zaprosić Was do zajrzenia na stronę TestMeToo.
Po założeniu konta, można zdobyć tutaj kosmetyki do testowania.

Jak to działa?
1. Dołączasz do grona testerów
Wystarczy, że wypełnisz formularz zgłoszeniowy!
Członkostwo w TestMeToo nic nie kosztuje.

2. Wypełniasz ankiety
Pozwolą one nam dopasować produkty do Twoich preferencji i potrzeb. Każda nowa ankieta to kolejna szansa na otrzymanie zupełnie za darmo pełnowartościowego produktu do sprawdzenia.

3. Otrzymujesz za darmo produkty
Do wybranych testerów wysyłamy produkty.
Testy wykonuje równocześnie nawet kilkuset testerów.

4. Używasz i oceniasz produkty
Po okresie testowania, każdy ekspert TestMeToo, taki jak Ty, wypełnia ankietę oceniającą produkt.

5. Dobrym produktom przyznajemy znak jakości
Nagradzamy tylko produkty, które oceniliście w ankietach najlepiej

6. Rozsyłasz wiadomości o tym co dobre do swoich znajomych.
Dzięki integracji z serwisami społecznościowymi możesz szybko poinformować znajomych o świetnych produktach, które już znasz.

7. Zbierasz punkty
- za każdego zaproszonego znajomego do TestMeToo
- za każdą wypełnioną ankietę
- za przekazywanie informacji o dobrych produktach

8. Im więcej masz punktów, tym więcej produktów otrzymujesz
Każdy kolejny punkt zwiększa Twoje prawdopodobieństwo otrzymania kolejnych produktów do oceny.

9. Wpływasz na produkty, kupujesz je taniej
Ale to jeszcze nie wszystko! Dodatkowo testerzy będą otrzymywać darmową pulę kuponów rabatowych na testowane w serwisie produkty, które będą mogli rozesłać do swoich znajomych. 

Chcesz dołączyć kliknij tutaj >>>

Na razie wszystko wygląda ok, zobaczymy jak będzie w praktyce.

środa, 11 września 2013

MARION - Aromatyczna kąpiel z olejkami. RELAKS

MARION - Aromatyczna kąpiel z olejkami. RELAKS

Aromatyczne kąpiele stały się moimi ulubionymi zabiegami w niedzielne wieczory. Wtedy właśnie przygotowuję sobie małe domowe SPA. Bardzo się ucieszyłam, gdy w przesyłce produktów do przetestowania od JM Spa&Wellness otrzymałam właśnie ten produkt.

Opis produktu:
Aromatyczna kąpiel z olejkami. Olejek eukaliptusowy, olejek olibanum, olejek cedrowy. RELAKS

Olejki do kąpieli RELAKS marion SPA działają odprężająco, uspokajająco, niwelują zmęczenie oraz pozytywnie nastrajają na cały następny dzień. Wyjątkowo dobrana kompozycja olejków zalecana jest w przypadku przemęczenia organizmu, bezsenności i depresji. Kąpiel z olejkami oczyszcza i odświeża skórę pozostawiając na niej przyjemny zapach. Dla każdego rodzaju skóry.
 
Pojemność: 20ml
Cena: 2,50 tutaj>>> 
 
Moja opinia:
Mieszanka olejków zapakowana jest w saszetkę, która służy do jednokrotnego użycia. Olejek ma piękny zapach, faktycznie relaksujący i barwę zieloną. Taki kolor będzie miała woda po wlaniu go do wanny. Powstaje również piana.
Skóra po kąpieli w tych olejkach jest gładka i delikatnie pachnąca. Nie pozostaje jakaś tłusta powłoka na skórze, czego się obawiałam.
taka kąpiel bardzo fajnie relaksuje i wpływa odprężająco na nasz organizm.
Wadą produktu jest mało intensywny zapach. Spodziewałam się aromatu w całej łazience, a tutaj trzeba dobrze powciągać nosem powietrze by wyczuć zapach. Mogłoby też powstawać więcej piany.
 
Moja ocena: 4/6

Za możliwość przetestowania produktu dziękuję

MARION - ŻEL PEELINGUJĄCY do ciała BODY Therapy. Palona kawa


MARION - ŻEL PEELINGUJĄCY do ciała BODY Therapy.
 Palona kawa

Jest to produkt, który znalazł się w moim lipcowym denku. Wtedy troszkę o nim pisałam, a ponieważ dostałam go do sierpniowej recenzji od JM Spa&Wellness postanowiłam troszeczkę swoją ostatnią wypowiedź poszerzyć.

Opis produktu:
Formuła tego żelu została oparta na kompleksie kondycjonującym skórę oraz mikrogranulkach, które usuwają zanieczyszczenia i martwy naskórek. Zapach świeżo palonej kawy działa na zmysły i energetyzuje. Żel poprawia koloryt skóry i jej ukrwienie. Sprawia, że skóra staje się bardziej miękka, gładka i elastyczna. Zaleca się stosowanie żelu nie więcej niż 2-3 razy w tygodniu i nie nadaje się do skóry wrażliwej.

Pojemność: 100ml
Cena:  6,40tutaj>>>

Moja opinia:

Żel zamknięty jest w małej, poręcznej, przeźroczystej butelce. Jego wymiary pozwalają na spakowanie go do wyjazdowej kosmetyczki. Konsystencja żelu jest dość gęsta, wewnątrz widać wyraźnie duże kawałki palonej kawy. To one dobrze peelingują naszą skórę, pozostawiając ją gładką i miękką. Peeling nie pozostawia tłustej powłoki na skórze, zapach też nie jest długotrwały.
Osobiście podoba mi się zapach tego peelingu, bo jestem kawoszem i wszystko co z tym zapachem jest związane należy do moich ulubionych produktów (przeważnie). W tym żelu jednak bardzo denerwuje mnie jego kolor, jakoś wywołuje we mnie niemiłe skojarzenia. Po drugie w wannie zostaje dużo ziarenek tej palonej kawy i trudno się spłukują.

Ze względu na gęstość i wąską butelkę trudno się go wydostaje ze środka, ale to można pokonać stawiając na "głowie" lub przecinając butelkę.
To druga butelka żelu o tym zapachu jaką wykorzystałam, jednak nie zmieniło się moje zdanie na jego temat. Wolę zapachy z czekoladą i pomarańczami lub kokosami. Nie próbowałam jeszcze tylko truskawki.

Moja ocena: 4/6

Za możliwość przetestowania produktu dziękuję


wtorek, 10 września 2013

MARION - MASECZKA REWITALIZUJĄCA PEEL OFF

MARION - MASECZKA REWITALIZUJĄCA PEEL OFF
ekstrakt z winogron i pomarańczy 

W ramach akcji poszukiwania maseczki idealnej dziś przetestowałam maseczkę z firmy MARION. Jest to maseczka rewitalizująca typu PEEL OFF.

Opis produktu:
Jest to maseczka z ekstraktem z winogron i pomarańczy. Dzięki działaniu peel off natychmiast usuwa zanieczyszczenia i oczyszcza pory. Wchłania nadmiar sebum i usuwa martwe komórki naskórka.
Zastosowany w maseczce ekstrakt z winogron i pomarańczy, przywraca skórze zdrowy kolor, wzmacnia barierę ochronną naskórka, działa nawilżająco i zmiękczająco.
Maseczka pozostawia skórę czystą, odżywioną i ujędrnioną.
Stosuje się ją na oczyszczoną skórę, pozostawiając na skórze ok 10-15 minut. Potem ściąga i to co zostało zmywa.

Pojemność: 6ml
Cena: 2,20 tutaj >>>

Moja opinia:
Maseczka o bardzo przyjemnym zapachu i delikatnym działaniu. Nie podrażnia skóry, ani nie wpływa drażniąco na oczy.
Ma ona konsystencję przeźroczystego, gęstego żelu. Bardzo fajnie rozprowadza się na twarzy, szybko zasycha. Gdy ją dobrze rozprowadzimy (w miarę równomiernie) bez problemu usuniemy ją, zaczynając od brzegu twarzy.
Po użyciu maseczki skóra na mojej twarzy była gładka, oczyszczona i fajnie ściągnięta. Nie czułam potrzeby dodatkowego nałożenia kremu.
Maseczkę powinno się stosować raz w tygodniu. Po jednym opakowaniu trudno mi stwierdzić jakie ma dłuższe działanie, ale na pewno to sprawdzę, stosując regularnie.

Moja ocena: 5/6

Maseczkę otrzymała do recenzji od JM Spa&Wellness

Przetestowałam w ramach akcji Szukamy maseczki idealnej

NOMINACJE - ODPOWIEDZI NA WASZE PYTANIA

WITAJCIE
Jeszcze w sierpniu zostałam nominowana na dwóch blogach do nagrody LIBSTER award
Na czym polega wyróżnienie “Liebster Blog”?
,,Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za “dobrze wykonaną robotę”. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów  więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.”
Odpowiem dzisiaj na Wasze pytania dziewczyny, ale nie będę nominować na razie innych blogów. Większość blogów które obserwuję miało już taką nominację, albo ma tysiące obserwatorów i nie potrzebuje takiego wyróżnienia. Jak coś znajdę to wtedy będę dodawać linki i wpiszę pytania.
Nominacja z bloga MODJUS 
1. Dokończ zdanie: "Gdy byłam dzieckiem, chciałam zostać... "
Nauczycielką i moje marzenia się spełniły. Cóż nie którzy po prostu są belframi z powołania.
2. Czy masz rodzeństwo? Jeśli tak to napisz coś o nich.
Tak mam młodszego brata. Jest świetnym znawcą sprzętu komputerowego i bardzo dobrym człowiekiem, niestety nie mam szczęścia do dziewczyn, a ja tak chciałabym zostać ciocią.
3. Twoje Największe marzenie to...
Własny dom oraz spokój w rodzinie i na świecie
4. Czy masz jakieś zwierzęta?
Tak dzieci mają dwa chomiki Roborowskiego, ja marzę o piesku
5. Gdybyś miała milion złotych, co byś z nim zrobiła?
Trudne pytanie, na pewno kupiłabym dom i go urządziła tak jak zawsze marzyłam. Co do reszty, znam wiele osób, którym chciałabym sprawić jakiś prezent i pomóc
6. Jakiej muzyki lubisz słuchać?
Słucham róznej muzyki, ale najbardziej lubię muzykę lat 80-tych
7. Czym jest dla Ciebie prowadzenie bloga?
Pasją i małą ucieczką od problemów życia codziennego
8. Jaki jest Twój ulubiony kosmetyk?
Tusz do rzęs
9. Uprawiasz jakiś sport? Jeśli tak to jaki?
Niestety nie uprawiam aktualnie żadnego sportu, ze względu na uszkodzenie kolana. Teraz tylko ćwiczenia rehabilitacyjne
10. Co najbardziej w życiu cenisz?
Szczerość
11. Kierujesz się sercem czy rozumem?
Zależy od sytuacji, ale częściej sercem chyba
Pytania od Agitamakeup 
1. Jaka jest Twoja największa zaleta?
Upór w dążeniu do celu
2. Jaka jest Twoja największa wada?
Lenistwo 
3. Pies czy kot?
Pies choć kotki też lubię
4. Wierzysz w przyjaźń między kobietą a mężczyzną?
Nie
5. Jaki jest Twój lubiony kosmetyk?
Tusz do rzęs
6. Masz jakieś swoje "dziwactwo", jeśli tak to jakie?
Raczej nie mam
7. Jeśli miałbyś/miałabyś jeść tylko jedno danie/rzecz do końca życia, co by to było??
Pizza
8. Kiedy masz urodziny?
17 lipca
9. Jaki typ muzyki najbardziej lubisz?
Lata 80-te
10. Azja czy Ameryka?
Ameryka
11. Czy zmieniłbyś coś w moim blogu, jeśli tak, to co? 
Twój blog jest bardzo fajny, lubię Twoje makijaże
Dziękuję za nominacje, pozdrawiam 

poniedziałek, 9 września 2013

AA 40+ Multi Regeneracja Krem rozjaśniający cienie pod oczami

AA 40+ Multi Regeneracja Krem rozjaśniający cienie pod oczami

W serii Technologia wieku 40+, znajduje się Krem rozjaśniający cienie pod oczami Multi Regeneracja.
Krem ten jest bezzapachowy, bez alergenów, parabenów i barwników.
Funkcje kremu:
1. Zmniejsza widoczność zmarszczek - wspomaga proces odnowy na poziomie DNA, dzięki czemu wygładza zmarszczki i przywraca skórze sprężystość.
2. Rozjaśnia cienie pod oczami - dzięki zawartości witaminy B3, która pobudza mikrokrążenie, chroni skórę przed procesem starzenia się.
3. Odżywia i nadaje skórze gładkość - dzięki zawartości kwasu hialuronowego, masła shea i witaminy E. Doskonale nawilża, odżywia skórę pod oczami opóźniając proces pogłębiania się zmarszczek wokół oczu.
4. Wzmacnia funkcje ochronne - zwiększa tolerancję skóry na wpływ czynników zewnętrznych.

Pojemność: 15ml
Cena: 19,27 tutaj>>>

Moja opinia:
Krem pod oczy bardzo fajnie się u mnie sprawdził. Po pierwsze nie uczulał moich oczu, co robi wiele kremów. Po drugie poprawił kondycje skóry pod oczami. Zmniejszyła się widoczność zmarszczek, koloryt skóry się wyrównał (znikły sińce pod oczami). Delikatnie zredukowała się też ich opuchlizna. Po użyciu kremu skóra jest fajnie napięta i gładka.
Krem jest w bardzo poręcznej tubce, zakończonej dzióbkiem, dzięki czemu, możemy aplikować odpowiednią ilość produktu. Tubka miękka, więc krem łatwo się wyciska ze środka.
Produkt o fajnej konsystencji, bardzo dobrze rozprowadza się na skórze. Jest dzięki temu bardzo wydajny. Kupiłam go w czerwcu i nadal go używam regularnie dwa razy dziennie.
Może nie czyni on cudów, ale jak na moje potrzeby sprawdził się znakomicie. To chyba jeden z najlepszych kremów pod oczy jakie do tej pory używałam.

Moja ocena: 5/6

A Wy jakich kremów pod oczy używacie?

ALVERDE - AQUA PEELING Perle

ALVERDE - AQUA PEELING Perle

Peeling ten zakupiłam podczas ostatniej promocji w sklepie Cytrynowo.pl.
Od dawna kusiły mnie produkty z DM, więc dlaczego nie skorzystać z takiej promocji.

Peeling zawiera wyciąg z alg morskich i ekstrakty z pereł. Nie zawiera konserwantów, ani sztucznych barwników. Przeznaczony jest do cery normalnej i przetłuszczającej się. Jego działanie polega na usuwaniu martwego naskórka, wygładzeniu skóry i przygotowaniu jej do dalszych zabiegów.

Moja opinia:
Produkt o żelowej konsystencji, przeźroczysty z błękitnymi drobinkami.

Po nałożeniu na twarz czuć wyraźnie delikatne ziarenka peelingujące, których nie widać w żelu. Wyczuwa się więc dwie wielkości ziarenek, bo te niebieskie też. Myjemy twarz przez ok 2 minuty, wtedy tworzy się biała delikatna piana i spłukujemy.
Peeling świetnie usuwa martwy naskórek. Po jego użyciu skóra jest gładka, szybko nie produkuje się nadmiar sebum, więc cera dłużej się nie błyszczy.
Ma świetny lekko mentolowy zapach, który delikatnie chłodzi twarz.
Produkt jest zamknięty w przeźroczystym opakowaniu, więc widać ile go jeszcze pozostało, łatwo się go wyjmuje i otwiera. Opakowanie jest poręczne, niezbyt duże, więc można go zabrać na wyjazd, nie martwiąc się, że zajmie pół kosmetyczki.
Mała ilość żelu wystarczy by umyć twarz, więc jest to produkt o dobrej wydajności.
Mi osobiście ten peeling przypadł wyjątkowo do gustu. To mój hit jak na razie.
Do tej pory pierwsze miejsce w tego typu produktach zajmował Biedronkowy Żel peelingujący z Bebeauty.

Jestem już ciekawa innych produktów z tej serii, ciekawe czy też są takie dobre.
Może używałyście tego żelu, jak się sprawdził u Was?