Moja mała twórczość

Serdecznie zapraszam do obejrzenia mojej małej "twórczości". Postaram się pokazać to co robię w wolnych chwilach. Jeśli coś Ci się spodobało - mogę coś podobnego wykonać dla Ciebie. Pisz śmiało na madmad35opole@interia.pl . Na pewno się dogadamy.
Blog poszerzę również o krótkie informacje na temat kosmetyków, które trafiają do mojej kosmetyczki. Pozdrawiam Magda

wtorek, 17 września 2013

ALVERDE - CLEAR PEELINGMASKE do cery tłustej i mieszanej

ALVERDE - CLEAR PEELINGMASKE do cery tłustej i mieszanej

Dzisiejsza maseczka do testów to ALVERDE PeelingMask





Opis produktu:
Maska do twarzy z peelingiem Alverde przeznaczona jest dla cery zanieczyszczonej z rozszerzonymi porami. Działa antybakteryjnie, oczyszcza i ściąga pory oraz przeciwdziała podrażnieniom. Aktywne składniki otwierają pory, a drobne ziarenka pomagają usunąć osadzone w nich zanieczyszczenia. Produkt nie wysusza skóry i pomaga wzmocnić naturalny płaszcz ochronny sprawiając, że skóra staje się gładka.
Dla najlepszych rezultatów nakładać kilka razy w tygodniu i pozostawić na około 10 minut (omijać okolice oczu!), po czym spłukać.


Cena: ok 12 zł DM

Moja opinia:
Produkt mamy zamknięty w tubce (miękkiej), bardzo fajnej kolorystycznie. Dobrze się ona zamyka i otwiera, produkt wydobywa się z niej bardzo łatwo.
Konsystencja maseczki przypomina trochę fluid i nawet ma podobny kolor. Wyraźnie wyczuwalne są w niej drobinki peelingujące.




Maseczkę nakłada się na twarz na ok 10 minut. Wyraźnie czuć jak ściąga ona skórę. Potem spłukujemy ją okrężnymi ruchami przy okazji robiąc delikatny peeling. Omijamy okolice oczu.
Po spłukaniu maseczki skóra jest gładka i napięta, nawet trochę za bardzo. Moja twarz prosiła się o szybką dawkę jakiegoś kremu nawilżającego. Mimo, iż producent obiecywał, że nie wysusza ona skóry, to wg mnie tak nie jest. Na pewno brak skórze nawilżenia. Zaletą jest to, że skóra się nie tłuści. Minęły dwie godziny od jej użycia i nadal moja cera się nie świeci, a to dla mnie bardzo ważne.
Powinno się ją stosować częściej, więc na pewno przetestuje ją przez dłuższy czas.
Wg mnie maseczka warta wypróbowania, ale hitem nie jest. Jak na połączenie peelingu i maseczki to kiepski z niej zdzierak, raczej nas delikatnie masuje niż peelinguje. No i brakuje tego nawilżenia, choć to można szybko zastąpić jakimś kremem.

Moja ocena: 4/6

Skład: Aqua, Alcohol, Sorbitol, Zea Mays Oil, Loess, Glycerin, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil *, Glyceryl Stearate Citrate, Glyceryl Stearate, Myristyl Alcohol, Magnesium Aluminium Silicate, Prunus Armeniaca (Apricot) Seed Powder, Prunus Armeniaca (Apricot) Kernel Oil *, Zinc PCA, Cimicifuga Racemosa roqt Extract, Vaccinium Myrtillus (Bilberry) Extract, Saccharum Officinarum (Sugar Cane) Extract, Citrus Medica Llmonum (Lemon) Extract, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Fruit Extract, Acer Saccharum (Sugar Maple) Extract, Hellanthus Annuus (Sunflower) Seed Oil *, Cetearyl Glucoside, Cetearyl Alcohol, Xanthan Gum, Stearic Acid, Palmitic Acid, Tocopherol, Sodium Hydroxide, Parfum **, Citronellol **, Llnalool **, Cl 77891, Cl 77492, Cl 77499, Cl 77491.


Nadal szukam tej idealnej maseczki :)

2 komentarze:

  1. moja sucha cera raczej sie z nim nie polubi :/ ale o marce słyszalam wiele dobrego

    OdpowiedzUsuń